Wszystko co musisz wiedzieć o Zondacrypto! 5 najważniejszych wątkówWszystko co musisz wiedzieć o Zondacrypto! 5 najważniejszych wątków
Sprawa Zondacrypto jest jedną z najgłośniejszych afer w ostatnich miesiącach. Sprawa z pogranicza polityki i świata finansów zatacza coraz większe kręgi, pojawiają się też coraz to nowsze wątki. W artykule wyjaśniamy najważniejsze z nich, szeregując je w pięciu najważniejszych obszarach. Oto 5 najważniejszych wątków afery Zondacrypto.
Afera Zondacrypto jest skomplikowaną, wielowątkową sprawą, której początki sięgają 12 lat temu. W jej wyniku klienci stracili ponad 350 milionów złotych zainwestowanych w kryptoaktywa. Do dziś nie wiadomo, gdzie podziały się środki klientów, a sprawa przybrała charakter polityczny.
W artykule wyjaśniamy na czym polega afera, kto jest w nią zaangażowany, jakie postacie odegrały tutaj kluczową rolę oraz kiedy służby dowiedziały się o nieprawidłowościach w giełdzie.
1. BitBay i Sylwester Suszek
Sprawa Zondacrypto zaczęła się od jej poprzedniczki - giełdy BitBay, założonej przez Sylwestra Suszka w Katowicach. Była to pierwsza, polska giedła kryptowalut. Obsługiwała w swoim szczycie nawet 1 milion klientów, a jej obroty sięgnęły 1,5 miliarda dolarów.
Swoją karierę Suszek zaczął bardzo szybko i równie szybko wspiął się na sam szczyt. Już w wieku 22 lat został dyrektorem generalnym Multimoney, firmy zajmującej się kredytami dla małych i średnich przedsiębiorców, a potem prezesem LemonFinance Sp. z o.o - spółki zajmującej się udzielaniem pożyczek i pośrednictwem finansowym.
W 2014 roku, w wieku 25 lat, założył BitBay. Firma szybko osiągnęła sukces. Suszek zaczął być nazywany „polskim królem kryptowalut” lub „polskim królem bitcoinów”. Młody biznesmen lubił chwalić się w mediach społecznościowych swoim bogactwem - luksusowymi apartamentami, samochodami, helikopterami, zegarkami.
W 2018 r., po tym, jak BitBay został wpisany na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego, Suszek przeniósł spółkę na Maltę.
W 2021 roku sprzedał udziały estońskiej spółce BB Trade Estonia, później ustąpił formalnie ze stanowiska prezesa zarządu spółki. 10 marca 2022 roku wyjechał ze swojego domu na spotkanie biznesowe do Czeladzi. Tego dnia rodzina ostatni raz go widziała. Od tamtego momentu uważany jest za osobę zaginioną. Kilka dni temu prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że Sylwester Suszek mógł zostać zamordowany.
Jego siostra, Nicole Suszek, w rozmowie z telewizją wPolsce24 przekazała, że jej brat miał otrzymywać wielokrotnie groźby.
Samo to zniszczenie tego samochodu i gdzieś tam jakieś groźby mój brat dostawał. Tylko tutaj chciałabym zaznaczyć, że mój brat był taką osobą, że nigdy nie chciał, żeby jego rodzina martwiła się tym, co się dzieje i gdzieś tam zawsze wszystkie problemy brał na swoje barki. Nie chciał, żeby partnerka bała się o bezpieczeństwo i myślał, przynajmniej ja tak uważam, że sobie ze wszystkim poradzi
- mówiła siostra zaginionego mężczyzny w programie "Na linii Ognia"
Suszek zgłaszał sprawę na policję, jednak nie zostało wszczęte żadne postępowanie w tej sprawie.
Policja i prokuratura dostały wiele dowodów. Dostały maile, dostały wiadomości mojego brata, dostały wszelakie różne nagrania głosowe i wydaje mi się, że nic z tym naprawdę nie zrobiły tak, jak powinny zrobić
- twierdzi Nicole Suszek.
2. Przemysław Kral i Zondacrypto
Przemysław Kral z kolei do branży kryptoaktywów trafił inną ścieżką. Był prawnikiem w firmach zajmujących się finansami. Od początku istnienia BitBay zajmował się sprawami prawnymi spółki. W latach 2019-2021 pełnił w BitBay funkcję dyrektora ds. prawnych.
Po przejęciu przez estońską spółkę BB Trade Estonia giełdy BitBay został nowym prezesem giełdy, która zmieniła nazwę najpierw na Zonda, a potem na Zondacrypto.
Od 2021 roku Przemysław Kral na stałe przebywał w księstwie Monako. To tam miał dom i biuro. To do niego jeździły delegacje biznesowe i tam podpisywano najważniejsze umowy. Posiadał także obywatelstwo Izraela.
4. Sponsoring, reklamy w mediach
Kral od początku postawił sobie za cel, aby wypromować markę i wejść z nią do "mainstreamu". Sponsorował kluby sportowe, sportowców, pozyskiwał znanych ambasadorów marki. Wśród nich polscy olimpijczycy, gwiazdy sportu m.in. Wojciech Szczęsny. Klub zaangażował się w sponsoring klubów Ekstraklasy - Rakowa Częstochowa, Lechii Gdańsk, GKS Katowice, Pogoń Szczecin.
Firma promuje się też za granicą. Sponsoruje kilka włoskich klubów, w tym słynny Juventus Turyn oraz wyścig Tour de Suisse. Ambasadorem marki zostaje włoski piłkarz Giorgio Chiellini.
W październiku 2025 roku Polski Komitet Olimpijski ogłasza, że Zondacrypto zostaje ich sponsorem generalnym. Umowa ma obowiązywać w latach 2026-2028, obejmować ma wsparcie nie tylko PKOl, ale też polskiej reprezentacji olimpijskiej. Siedziba PKOl ma zmienić nazwę na "Zondacrypto Centrum Olimpijskie PKOl". Firma mogła także w dowolny sposób wykorzystywać wizerunek polskich sportowców do celów marketingowych.
Umowa obejmuje sponsoring zarówno w "twardej walucie", jak i w tokenach. W kryptoaktywach również nagrody mieli dostawać sportowcy. Gdy wyszła informacja o niewypłacalności giełdy, okazało się, że sportowcy nie są w stanie zrealizować swoich tokenów.
Według śledztwa dziennikarskiego TVN24 oraz Wirtualnej Polski Kral miał wręczyć prezesowi PKOl Radosławowi Piesiewiczowi zegarek warty 40 tysięcy euro oraz inne korzyści majątkowe w zamian za "załatwienie" sprawy ingerencji UOKiK w działanie Zondacrypto. W tej sprawie miał pomóc były premier Morawiecki oraz prezes UOKiK, którzy jednak zaprzeczają doniesieniom, a UOKiK dodatkowo poinformował, że sprawę przekazał już wcześniej ABW.
Firma chętnie korzystała z reklam w mediach. Ok. 10 milionów złotych zainwestowała w reklamy w TVN i Polsat. Ok. 30 milionów złotych miało pójść na reklamy w TV Republika. Zondacrypto miała też kupić udziały w telewizji Tomasza Sakiewicza, ale ostatecznie strony nie doszły do porozumienia.
Spółka sponsorowała również różnego rodzaju imprezy, także polityczne. W 2025 roku była sponsorem kongresu CPAC Polska w Jasionce. Współpracowała także z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, jednak w grudniu 2025 roku, po ujawnieniu w mediach pierwszych sygnałów o nieprawidłowościach, Jerzy Owsiak uciął współpracę z firmą.
3. Ujawnienie afery - kwiecień 2026 roku
Informacje o nieprawidłowościach pojawiły się po raz pierwszy już w 2022 roku - wtedy też część klientów giełdy zaczęła zgłaszać nieprawidłowości. Jednak nie miało to masowego charakteru. Dopiero w 2025 roku po raz pierwszy pojawiły się sygnały, że firma ma kłopoty z płynnością. W styczniu prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające wobec BB Trade Estonia w sprawie niedozwolonych klauzul i umów z operatorem. Z kolei w lipcu 2025 roku estoński regulator zwrócił uwagę po raz pierwszy na problemy kapitałowe spółki.
We wrześniu UOKiK przekazał sprawę Zondacrypto do ABW, gdyż zdaniem urzędu sprawa wykraczała poza zakres niedozwolonych umów, lecz była znacznie poważniejsza. Warto dodać, że o tym, że UOKiK wiedział o działaniach o charakterze przestępczym w Zondacrypto opinia publiczna dowiedziała się dopiero kilka dni temu.
Pierwsze problemy z funkcjonowaniem giełdy miały miejsce w 2025 roku. Późniejsza analiza specjalistów firmy Recoveris dla money.pl i Wirtualnej Polski wykazała, że na tzw. hot wallecie Zondy, czyli portfelu online, zapasy kryptowalut firmy skurczyły się o 99,7 proc. od 2024 r. do teraz. To spadek z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 r. do 0,18 BTC w marcu 2026 r.
Wyjaśniając o co chodzi - hot wallet, czyli gorący portfel, to np. aplikacja w telefonie, która dzięki połączeniu z siecią pozwala na szybkie płatności. Zwykle trzyma się na nim mniejsze środki, pozwalające na operacje bieżące.
Z kolei cold wallet, czyli zimny portfel, to zazwyczaj fizyczne urządzenie, niepodłączone do sieci. To na nim bezpiecznie przechowywane są klucze prywatne, które jako jedyne pozwalają na przesyłanie środków i to tam trzyma się główne rezerwy.
Po pojawieniu się informacji o zniknięciu środków na hot wallet, w kwietniu 2026 roku klienci giełdy zgłaszają masowo problemy z wpłatą i wypłatą środków. Zondacrypto tłumaczyła się problemami technicznymi. Prezes Zondacrypto Przemysław Kral obiecał, że 12 kwietnia giełda znowu ruszy i są to "przejściowe problemy". Nic jednak się nie zmieniło. 16 kwietnia Przemysław Kral opublikował 18-minutowe nagranie, na którym przyznał, że nie ma dostępu do środków na cold wallet, bo klucz do nich ma zaginiony Sylwester Suszek. Tym samym przyznał, że giełda przestała być wypłacalna. Tego samego dnia Kral miał uciec z kraju.
Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie dotyczące oszustwa i prania pieniędzy. Szkoda została oszacowana na co najmniej 350 mln zł.
5. Polityczne wątki - Ziobro, Wipler, Giertych, Moskal i Tusk
Pierwsze informacje o politycznych powiązaniach z Zondacrypto ujrzały światło dzienne w kwietniu 2026 roku. Podczas posiedzenia rządu Donald Tusk przekazał, iż ABW posiada informacje, że pieniądze z Zondacrypto miały trafiać na konta polityków prawicy - 450 tys. zł trafiło do fundacji Instytut Polski Suwerennej, której prezesem jest były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Z kolei 70 tys. euro (ok. 300 tys. zł) miało również trafić do fundacji Dobry Rząd, na której czele stoi poseł Konfederacji Przemysław Wipler.
Fundacja Instytut Polski Suwerennej potwierdziła informację o wpłacie, ale odcięła się od jakichkolwiek innych związków z Kralem. Jednocześnie oświadczyli, że politycy z nią związani nie pracowali przy ustawie o kryptoaktywach. Przemysław Wipler również zaprzeczył, że miał cokolwiek wspólnego z Kralem.
W sierpniu 2025 roku miało dojść do spotkania na hiszpańskiej Ibizie pomiędzy Przemysławem Kralem a posłem PiS Michałem Moskalem. Pośredniczyć miał były funkcjonariusz CBA i jednocześnie współpracownik Krala Artur Chodziński. Poseł nie zaprzeczył, że do takiego spotkania faktycznie doszło. Wkrótce później miał on, wraz z posłem Januszem Kowalskim, zgłosić poprawki do ustawy o kryptoaktywach.
Janusz Kowalski z kolei utrzymuje, że nigdy żadnych kontaktów z Kralem nie miał, a poprawki posłów PiS do ustawy mają chronić małych i średnich przedsiębiorców, a nie wielkie giełdy pokroju Zondacrypto. Jednocześnie kilka dni temu poinformował, że we wrześniu 2025 roku miało dojść do spotkania w trakcie posiedzenia parlamentarnego Zespołu ds. Kryprowalut z przedstawicielami Zondacrypto. Protokół ten został utajniony. W spotkaniu miał brać udział m.in. Adam Gomoła (przewodniczący zespołu), Michał Gramatyka oraz wiceminister rozwoj i technologii Michał Jaros, który jednak zaprzeczył tym informacjom.
Prezes Jarosław Kaczyński twierdzi, że Donald Tusk próbuje prowadzić operację mającą na celu powiązanie prawicy z aferą Zondacrypto.
Przede wszystkim odpowiada za nią rząd, który wiedział i nie powiedział (...) za naszych czasów to ja w ogóle nie słyszałem, żeby Zondacrypto istniała
- mówił dziennikarzom prezes PiS.
Chodzi o niejawne posiedzenie rządu z grudnia 2025 roku, gdy ABW poinformowała premiera o nieprawidłowościach. Niedługo później wpłynęło pismo do Kancelarii Prezydenta, jednak już po zawetowaniu ustawy o kryptoaktywach przez Karola Nawrockiego.
O nieprawidłowościach miał również nie wiedzieć prezes PKOl Radosław Piesiewicz. Pytany w PolsatNews Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych, dlaczego nie poinformował PKOl o wątpliwościach w sprawie Zondacrypto, odpowiedział:
Bądźmy poważni. Czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest od tego, żeby informować dziesiątki różnych instytucji? Skąd ABW miała wiedzieć, że prezes Radosław Piesiewicz zamierza podpisywać umowę z Zondacrypto?
- mówił Siemoniak.
Po tym, jak Przemysław Kral uciekł z kraju, reprezentować go miał mecenas Bartosz Lewandowski - obrońca m.in. Zbigniewa Ziobry, Marcina Romanowskiego czy Michała Wosia. Jak się jednak okazało - w Dubaju miało dojść do tajnego spotkania pomiędzy Przemysławem Kralem a prawnikami Romanem Giertychem i Jackiem Dubois. Mieli oni przekonać Krala do tego, aby poszedł na współpracę ze śledczymi w zamian za status małego świadka koronnego. Były prezes giełdy miał zgodzić się, a jego pełnomocnikiem został Roman Giertych, o czym Bartosz Lewandowski miał dowiedzieć się z mediów.
Pytany przez dziennikarzy o to, czy nie widzi tutaj konfliktu interesu, Roman Giertych powiedział:
Żeby komuś odmówić pomocy prawnej, to musimy mieć poważne powody. W tej sprawie ja mam poważne powody, ale żeby nie odmówić, bo są zbieżne moje intencje o charakterze politycznym, czyli ujawnienie prawdy oraz zaspokojenie roszczeń pokrzywdzonych z interesami mojego klienta
- powiedział Giertych.
Co dalej ws. Zondacrypto?
27 sierpnia doszło do zatrzymania Radosława Piesiewicza w związku z otrzymaniem przez niego korzyści majątkowej. Sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt dla prezesa PKOl.
Zdaniem polityków koalicji Zondacrypto jest aferą prawicy - nie ma jednak jednoznacznych dowodów na to, że faktycznie istnieją jakieś twarde związki pomiędzy politykami PiS i Konfederacji a Przemysławem Kralem. Z kolei opozycja twierdzi, że Tusk i jego ekipa próbuje powiązać ich z aferą, by przykryć swoje nieudolne rządy oraz to, że służby nie ostrzegły Polaków wcześniej o nieprawidłowościach na giełdzie.
Śledztwo Prokuratury Regionalnej w Katowicach wciąż trwa. Teraz śledczy będą badać wątek ewentualnej śmierć Sylwestra Suszka, o której informował Waldemar Żurek.
źródła: wp.pl/zero.pl/rp.pl/onet/tvn24/businnesinsider
