„Wicie, rozumicie”. Dosadnie o Czarzastym: "Uwłaszczony komuch"„Wicie, rozumicie, było ciężko”. Dosadnie o Czarzastym: "Uwłaszczony komuch"

Historia o „s***niu w polu” stała się punktem wyjścia do ostrej oceny Włodzimierza Czarzastego przez dr. Jacka Sokołowskiego. Prawnik w Kanale Zero zwrócił uwagę na polityczną przeszłość marszałka Sejmu i jego zdaniem charakterystyczny sposób budowania opowieści o „trudnych początkach”. „Uwłaszczony komuch mówi o swoich trudnych początkach, przybliża się do ludu” – stwierdził.
Włodzimierz Czarzasty podczas konwencji Lewicy w absurdalny i prostacki sposób zachwalał Unię Europejską. Jeden z jego argumentów był taki, że przed wejściem do UE podczas zagranicznej podróży maluchem musiał „sra... w polu, bo nie było po prostu kibli”.
Jego narrację w Kanale Zero wykpił dr Jacek Sokołowski, prawnik.
Sokołowski zwrócił uwagę, że te są „bardzo ciekawe”, jeżeli pod uwagę się weźmie proweniencję Włodzimierza Czarzastego i to, skąd się wziął.
Uwłaszczony komuch mówi o swoich trudnych początkach, przybliża się do ludu, opowiadając, jak mu było ciężko
– zauważył.
I jego towarzysze z biura politycznego robili dokładnie to samo. Siedziały spasione komuchy w tym politbiurze – on nie był, ale jego koledzy byli i robili to samo: „wicie, rozumicie, było ciężko, ale teraz jesteśmy tu i klasa robotnicza spija szampan i je kawior ustami swoich przedstawicieli”
– drwił.
Ten sam motyw, tylko w nowej rzeczywistości. Tym razem uwłaszczona nomenklatura, a nie politbiuro
– podsumował.
as/źr. wPolityce.pl za Kanał Zero
