Czarzasty sr… w polu. Bogucki nie miał litościCzarzasty sr… w polu. Bogucki nie miał litości

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ostro skrytykował marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. To reakcja na jego bulwersującą wypowiedź podczas spotkania w Będzinie, gdzie w wulgarny sposób wspominał realia podróżowania przed wejściem Polski do Unii Europejskiej.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ostro skrytykował marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Marszałek Czarzasty kompromituje drugi urząd w państwie! Nie znam po 1989 roku żadnego Marszałka Sejmu, niezależnie od tego, czy był z prawej, czy z lewej strony sceny politycznej, który w taki sposób kompromitowałby siebie. To pół biedy, ale kompromituje przy tym drugi urząd w państwie
– wskazał Zbigniew Bogucki.
Jeżeli Marszałek Czarzasty miał tego rodzaju problemy, które w tak wulgarny i prostacki sposób opisał, to, panie marszałku, pana środowisko polityczne, Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, spowodowało, że Polacy żyli w biedzie i że pan przy tej granicy robił to, co pan miał robić. To nie Polacy, którzy chcieli wolnej, demokratycznej Polski, byli za to odpowiedzialni. To ten sam obóz, do którego pan wstępował w czasie stanu wojennego czy tuż po nim, kiedy żaden uczciwy człowiek nie chciał już na PZPR nawet splunąć, a W. Czarzasty koniunkturalnie wtedy do PZPR wstępował
– powiedział Bogucki.
Marszałek Czarzasty dzisiaj przedstawia się jako demokrata. Dzisiaj przedstawia się jako zwolennik Unii Europejskiej, zapewne także jako ten, któremu w ogóle zawdzięczamy członkostwo w Unii. Większą hipokryzję, kłamstwo, obłudę i tak knajacki sposób rozumowania trudno sobie wyobrazić. To jest dojmujące dla wszystkich Polaków, bo ten człowiek jest dzisiaj Marszałkiem Sejmu Rzeczypospolitej
– podsumował.
Do wpisu Bogucki zamieścił fragment swojej wypowiedzi z programu na antenie Telewizji wPolsce24 - Bogucki przyparł ministra Tuska do ściany! "Panie Żurek, zdecydujcie się...".
Absurdy Czarzastego
Włodzimierz Czarzasty podczas konwencji Lewicy w absurdalny i prostacki sposób zachwalał Unię Europejską. Jeden z jego argumentów był taki, że przed wejściem do UE podczas zagranicznej podróży maluchem musiał "sra... w polu, bo nie było po prostu kibli".
as/źr. wPolityce.pl za X
