Walczył o stanowisko RPO. Borowski wprost o głosowaniu!

TYLKO U NAS. Walczył o stanowisko RPO. Borowski wprost o głosowaniu!

FacebookTwitter

„Zgodziłem się kandydować na Rzecznika Praw Obywatelskich ze świadomością arytmetyki sejmowej. […] Miałem szansę powiedzieć nie tylko tej grupie, która mnie słucha, jakim bezprawiem w tej chwili Polska stoi” - wskazał na antenie Telewizji wPolsce24 Adam Borowski, legendarny działacz opozycji z czasów PRL.

Sejm powołał w piątek mec. Sylwię Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jej kandydaturą było 233 posłów. Aby kandydatka zgłoszona przez KO i Lewicę mogła objąć tę funkcję, zgodę musi jeszcze wyrazić Senat. Drugi kandydat - zgłoszony przez PiS Adam Borowski - uzyskał 177 głosów i był gościem na antenie Telewizji wPolsce24. Opozycjonista z czasów PRL przyznał, że nie jest w żaden sposób zaskoczony obrotem spraw. 

Zgodziłem się kandydować na Rzecznika Praw Obywatelskich ze świadomością arytmetyki sejmowej. Doskonale wiedziałem, że ani PSL, ani Konfederacja nie będą na mnie głosować. To jest po prostu niemożliwe

- przyznał Adam Borowski

„Polska bezprawiem stoi”

Jak podkreślił, jednocześnie jest przeciwnikiem poddawania się. 

To nie o to chodziło, że Prawo i Sprawiedliwość miało powiedzieć, że skoro nie mamy szans, to nie wystawiamy swojego kandydata. To byłby duży błąd. Miałem szansę powiedzieć nie tylko tej grupie, która mnie słucha, jakim bezprawiem w tej chwili Polska stoi. Te wszystkie pohukiwania, że Polska stała bezprawiem w latach rządów Zjednoczonej Prawicy, to mogę wykazać, że to jest kłamstwo i i dawać konkretne przykłady tego bezprawia, które się dzieje u nas od 20 grudnia. 13 grudnia objęli władzę i idą drogą. To symboliczne, że 13 grudnia, prawda? Bo mogli ogłosić 14, mogli 12, ale jednak ogłosili powstanie rządu 13 grudnia właśnie, żeby pokazać opozycji, że to będą działania bezprawne

- podkreślił gość Telewizji wPolsce24.

Standardy Gregorczyk-Abram

Mówiąc dalej o praworządności Adam Borowski zaznaczył, że minister spraw sprawiedliwości grozi sędziom Sądu Najwyższego. 

Jednocześnie manipuluje w ustalaniu składów sędziowskich. Odsuwa sędziego Łubowskiego wtedy, kiedy ten wydaje wyrok, który nie jest po myśli ministra sprawiedliwości. To są właśnie standardy, które pani Gregorczyk-Abram wyznaje. I to jest coś niebywałego, że wybrali osobę, która nie szanuje i nie uznaje polskiego porządku konstytucyjnego, dla której nie konstytucja jest najwyższym źródłem prawa, tylko wyroki trybunałów międzynarodowych

- mówił. 

 

tt/źr. wPolityce.pl za Telewizją wPolsce24

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.