Grupa „Wejście” to nie wszystko! Co jeszcze obciąża Gregorczyk-Abram?
Nykiel: Grupa „Wejście” to nie wszystko! Co jeszcze obciąża Gregorczyk-Abram?

Siła bezczelności ekipy Donalda Tuska nie przestaje zdumiewać. Przeforsowanie kandydatury Sylwii Gregorczyk-Abram na Rzecznika Praw Obywatelskich dowodzi, że w tej galopadzie nie ma żadnych granic. Kim jest aktywistka wykreowana na prawniczy autorytet? Miała swój udział w siłowym przejęciu mediów publicznych. Była współzałożycielką skrajnie upolitycznionej inicjatywy „Wolne Sądy”. Z zapałem walczyła z rządem PiS, krytykowała prezydenta Andrzeja Dudę i gromiła prezydenta Karola Nawrockiego. Przez 18 lat związana była z kancelarią, która współpracowała z Moskwą. Atakowała też Straż Graniczną i z oddaniem broniła Barbary Kurdej-Szatan, która nazwała polskich żołnierzy mordercami. Co to wszystko oznacza? Nadchodzi kolejne uderzenie w konstytucyjne prawa obywateli.
„Rzecznik nie jest działaczem, który formuje postulaty jakichś grup. Rzecznik jest funkcjonariuszem” – powiedział prof. Ewa Łętowska na antenie TVP w likwidacji, wyrażając szereg wątpliwości po wysłuchaniu prezentacji kandydatki na Rzecznika Praw Obywatelskich Sylwii Gregorczyk-Abram. Rozmowę szybko zakończono. Po raz kolejny okazuje się, że oczekiwania polityczne rządu Donalda Tuska przeczą konstytucji i zasadom polskiego prawa. Dla koalicji 13 grudnia RPO ma być aktywistą, i to nieprzypadkowym. Ma być ich aktywistą, sprawdzonym w boju. Właśnie taka jest Gregorczyk-Abram. Na dzisiejsze mianowanie pracowała uparcie przez wiele lat. Co ciekawe, jest kolejną aktywistką „Wolnych Sądów”, która przyjęła istotną funkcję państwową. Wcześniej stanowisko wiceministra sprawiedliwości objęła Maria Ejchart-Dubois, a mandat europosła z ramienia KO – Michał Wawrykiewicz.
„Wolne sądy” za zewnętrzne fundusze
Gdy rząd Prawa i Sprawiedliwości próbował reformować sądownictwo, eliminować patologie w gronie tzw. „nadzwyczajnej kasty” i wybrać tamującą bezkarność Izbę Dyscyplinarną, Gregorczyk-Abram zakładała „Wolne Sądy”. W latach 2018-2023 reprezentowała sędziów w kluczowych, połączonych sprawach przed Trybunałem Sprawiedliwości UE oraz Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, dotyczących m.in. legalności Izby Dyscyplinarnej. Uczestniczyła także w „Tour de Konstytucja” – imprezie finansowanej, jak się okazało, ze środków zewnętrznych, płynących do Polski m.in. z funduszy USAID.
Słynie ze swoich „śmiałych” interpretacji prawa. Chciała m.in. odwoływać sędziów KRS za pomocą uchwały, występowała przeciwko własnemu państwu przed TSUE i bezpardonowo atakowała prezydenta Andrzeja Dudę. Powód? Zawetowanie tzw. ustawy incydentalnej, zakładającej, że o ważności wyborów decydowałoby piętnastu najstarszych stażem sędziów Sądu Najwyższego.
Parasol ochronny dla LGBT+ i „ośmiu gwiazdek”
Niezwykle aktywnie, i to w sprawach najbardziej kontrowersyjnych, angażowała się w obronę aktywistów LGBT+. Reprezentowała m.in. Elżbietę Podleśną, oskarżoną o obrazę uczuć religijnych za rozklejanie wizerunków Matki Bożej Częstochowskiej w tęczowej aureoli.
Wzięła również w obronę Barbarę Kurdej-Szatan, która w samym szczycie ataku hybrydowego z Białorusi lżyła żołnierzy broniących granic, nazywając ich mordercami. Sprawa, którą prowadziła kancelaria mec. Jacka Dubois, została ostatecznie umorzona. Choć przypadek był ewidentny, sąd nie dopatrzył się zniesławienia funkcjonariuszy Straży Granicznej. Tuż po wyroku celebrytka z euforią dziękowała mecenasowi Dubois, a w sposób szczególny – właśnie Sylwii Gregorczyk-Abram za „wsparcie mentalne, uspokajanie i dawanie kopa do działania!”. Zresztą, nowa RPO podobnego wsparcia udzielała szerokiemu gronu działaczy spod znaku „ośmiu gwiazdek”.
Tajne narady na WhatsAppie i skok na media publiczne
Od pierwszych chwil stanowiła silne zaplecze prawne dla rządu Donalda Tuska. Do dziś nie wyjaśniła bulwersujących doniesień o udziale w whatsappowej grupie „Wejście”, gdzie omawiano siłowe przejęcie mediów publicznych. Wiemy, że spotkała się z Adamem Bodnarem w przeddzień wielkiego skoku na Telewizję Polską. To skandal, który obnaża ścisłą współpracę czynników rządowych i pozarządowych przy podejmowaniu bezprawnych działań siłowych. Gdy przejmowano Polską Agencję Prasową, jeden z członków grupy pisał: „PAP to przecież obiekt krytyczny. Wiem, że pachnie stanem wojennym, ale lepszy krzyk 50 niż dowód na bezsilność władzy”. Reakcja Gregorczyk-Abram? „Niestety PAP nie jest infrastrukturą krytyczną”. Po tym, jak media postawiono w stan likwidacji, prawniczka otrzymała... własny program w Polskim Radiu.
Operacja "Śluza" i nagroda od Bodnara
Według doniesień medialnych, pisma prokurator Ewy Wrzosek w głośnej aferze z przełomu 2023 i 2024 roku miały powstawać w kancelarii, z którą Gregorczyk-Abram była związana w latach 2006–2024. Firma ta prowadziła w tym okresie działalność w Rosji, doradzała rządowi Putina i obsługiwała rosyjski bank objęty zachodnimi sankcjami. W 2007 roku zdobyła nawet nagrodę dla „Rosyjskiej Kancelarii Prawnej Roku” i nie zerwała współpracy po wybuchu wojny.
Gdy w 2021 roku wybuchła kulminacyjna odsłona wojny hybrydowej, a Polska zmagała się z białoruską operacją „Śluza”, Gregorczyk-Abram stanęła dokładnie tam, gdzie tamtejsza i rosyjska agentura najbardziej chciałyby widzieć Polaków. Krytykowała działania rządu oraz służb mundurowych. Czas pokazał, że i ta postawa doczekała się nagrody. W kwietniu 2025 roku Adam Bodnar i Tomasz Siemoniak postawili ją na czele komisji ds. wyjaśnienia mechanizmów represji wobec społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023.
Czy osoba o takim życiorysie i takich poglądach może stać na straży praw wszystkich obywateli? Odpowiedź jest jasna i właśnie o to w tym układzie chodzi. Nowa RPO ma reprezentować wąską grupę interesów i realizować jej cele – czyli działać w rażącej sprzeczności z fundamentalnymi zasadami polskiego prawa, o których przypomniała prof. Ewa Łętowska. Czy w totalnej demokracji Donalda Tuska ocalał jeszcze choć jeden obszar życia publicznego, którego nie zdławił toksyczny układ polityczny?
