TYLKO U NAS. Prof. Ryba: Prezydent ma mocny mandat
TYLKO U NAS. Prezydent uznany za jednego z najbardziej wpływowych w Europie. Prof. Ryba: Tej roli nie jest w stanie zagospodarować Donald Tusk

Prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przyznaje w rozmowie z wPolityce.pl, że nie jest zdziwiony tym, że prezydent Karol Nawrocki został uznanym jednym z najbardziej wpływowych polityków w Europie m.in. z uwagi na jego relację z prezydentem USA Donaldem Trumpem. "Oczywiście tej roli nie jest w stanie zagospodarować Donald Tusk" - podkreśla.
Prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przyznaje w rozmowie z portalem wPolityce.pl, że nie jest zdziwiony tym, że prezydent Karol Nawrocki został uznanym jednym z najbardziej wpływowych polityków w Europie m.in. z uwagi na jego relację z prezydentem USA Donaldem Trumpem. „Oczywiście tej roli nie jest w stanie zagospodarować Donald Tusk” - podkreśla.
W najnowszym rankingu 28 najbardziej wpływowych osób w Europie na pierwszym miejscu znalazł się prezydent USA Donald Trump. Warto jednak zauważyć, że w rankingu tym znalazł się tylko jeden Polak - na 23. miejscu uplasował się prezydent Karol Nawrocki.
Rola prezydenta
Pytamy profesora Mieczysława Rybę, politologa, historyka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego o to, dlaczego jego zdaniem w rankingu tym znalazł się właśnie prezydent Karol Nawrocki jako jedyny przedstawiciel Polski.
Przede wszystkim dlatego, że wygrał ostatnie wybory w Polsce, więc ze wszystkich polityków ma najświeższy mandat i to bardzo mocny. Ponadto ma z polityków europejskich, a na pewno z polskich, najlepsze relacje z Donaldem Trumpem. A pamiętajmy, że nowa układanka geopolityczna bez Ameryki się nie obejdzie. A Donald Trump zresztą bardzo podkreślał rolę Polski w tej sprawie
— mówi.
Oczywiście tej roli nie jest w stanie zagospodarować Donald Tusk, więc może zagospodarować ją jak najbardziej Karol Nawrocki
— dodaje.
Brak premiera
Dopytujemy profesora Rybę, czy jego zdaniem nie jest dziwne to, że w takim rankingu nie znalazł się polski premier, kiedy Polska jest największym krajem przyfrontowym.
Jest to dziwne, ale mamy takiego, a nie innego premiera i to jest cały problem - premiera, który ma fatalne relacje z Waszyngtonem, który nie prowadzi gry środkowo-europejskiej, bo ma fatalne relacje z Budapesztem, premiera, który jest przełożeniem niemieckiej polityki zagranicznej w Polsce tej zagranicznej, w związku z czym traktuje się podmiotowo
— wskazuje.
Adrian Siwek
