Twarde stanowisko prezesa NBP! "Nie mają żadnego prawa!"Twarde stanowisko prezesa NBP! "Nie mają żadnego prawa!"
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński stwierdził, że postępowanie dotyczące postawienia go przed Trybunałem Stanu „absolutnie nie ma żadnych podstaw” i jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski.
9 października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma przyjąć sprawozdanie z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Prace komisji w tej sprawie trwają od maja 2024 r.
Prezes Glapiński odnosząc się do postępowania ocenił, że nie ma ono żadnych podstaw.
Jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski i niestety może mieć bardzo istotny, negatywny wpływ w relacjach za granicą
- dodał.
Przyczyny i prawdziwy sens dalszego prowadzenia postępowania nie są dla nas zrozumiałe, ale nie zależy to oczywiście od NBP
- zaznaczył Glapiński.
Jasne stanowisko
Zapewnił, że bank centralny „nie podda się żadnej politycznej presji”.
Sejm i rząd nie mają żadnego prawa ingerowania w prowadzoną przez bank centralny politykę pieniężną - tak mówi nasza Konstytucja i cały porządek prawny (...) Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego ojczyzny i pomyślności obywateli. Zgodnie z rotą przysięgi, którą składałem obejmując obowiązki prezesa NBP
- podkreślił prezes banku centralnego.
Polowanie na prezesa NBP
Zgodnie z harmonogramem posiedzeń komisji sejmowych, w piątek o godz. 9 na posiedzeniu zamkniętym Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma przyjąć sprawozdania w sprawie wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego.
Narodowy Bank Polski, który nie został przejęty przez koalicję 13 grudnia, pozostaje solą w soku rządzących. Z tego powodu rządzący postanowili posunąć się do zorganizowania cyrku z Trybunałem Stanu. To kolejna próba siłowego przejęcia instytucji państwa.
as/źr. wPolityce.pl za PAP
