TYLKO U NAS

Tuskowi nie będzie wesoło, kiedy będzie musiał zeznawaćTuskowi nie będzie wesoło, kiedy będzie musiał zeznawać

FacebookTwitter

Czy Donald Tusk zostanie przesłuchany przez prokuraturę ws. ujawnienia tajemnicy śledztwa? Dr Oskar Kida w rozmowie z portalem wPolityce.pl mówi, że takie czynności powinny zostać przeprowadzone, bo trudno jest wskazać podstawę prawną dla działań premiera. "Jeżeli jest to objęte tajemnicą śledztwa, to nikt tego nie sprawdzi poza prokuratorem. To powinno zostać przeanalizowane pod kątem ewentualnej karnej odpowiedzialności premiera" - mówi nasz rozmówca. Dr Kida nie ma wątpliwości, że jedynym motywem takiego zachowania Tuska są względy polityczne.

Premier Donald Tusk publiczne cytował w Sejmie zeznania podejrzanego ws. afery Zondacrypto Przemysława Krala. Tusk użył tych materiałów, by domagać się odrzucenia weta prezydenta do nieudolnej ustawy ws. rynku kryptowalut. Cytując wprost prokuratorski protokół chciał też politycznie pogrążyć politycznych oponentów. Środowiska prawnicze są oburzone ujawnieniem tajemnic śledztwa i wskazują, że Tusk nie miał do tego podstawy prawnej. 

Dokładnie tak. Artykuł 12 Prawa o prokuraturze, na który powołał się Tusk nie jest najlepszą podstawą do tego, żeby się nim tłumaczyć z mównicy sejmowej. Załóżmy jednak hipotetycznie, że nawet gdyby dawał mu taką  prawną możliwość, to pytanie po co Tusk to robi? To jest nic innego jak szkodzenie śledztwu. Przecież poza czysto politycznymi motywami nie ma absolutnie jakichkolwiek innych przyczyn, żeby podawać takie informacje z mównicy sejmowej. Uważam, że to bardzo niepoważne zachowanie ze strony premiera, nawet jeżeli jest legalne. Aczkolwiek to też budzi poważne wątpliwości

- powiedział portalowi wPolityce.pl prawnik dr Oskar Kida.

"Przemysław Kral, postać znana"? Burza w sieci po wystąpieniu Tuska!

Tusk naraził się na odpowiedzialność karną

Cytując Przemysława Krala - "postać znaną" - Donald Tusk uderzył także w prezydenta Karola Nawrockiego, mówił o kupowaniu ułaskawień.

Jeżeli chodzi o kupowanie ułaskawień to dawno temu zasłynął medialnie z tego inny prezydent. Natomiast musimy pamiętać, że Przemysław Kral to bardzo kontrowersyjna postać, główny podejrzany, a my nie mamy żadnej możliwości zweryfikowania prawdziwości jego słów cytowanych publicznie przez premiera Tuska. Jeżeli jest to objęte tajemnicą śledztwa, to nikt tego nie sprawdzi poza prokuratorem. Osoby zaangażowane w to postępowanie wiedzą, czy to jest prawda, czy też nie. Premier Tusk mógł powiedzieć dosłownie dowolne głupoty i nikt nie jest w stanie tego zweryfikować. A już na pewno nie mają takich narzędzi media, które teraz to powielają

- uważa nasz rozmówca. 

Posługiwanie się zeznaniami podejrzanego i traktowanie ich przez szefa rządu jak pewnik zdumiewa. Każdy prawnik wie, że zeznania takiej osoby muszą być poddane wyjątkowo restrykcyjnej weryfikacji. Podejrzany zawsze będzie próbował odwrócić uwagę od swoich win i skierować podejrzenia na inne osoby. Tymczasem wydaje się, że właśnie do tego jest zachęcany.

Dla mnie w ogóle cała ta współpraca z panem Kralem, który jest postacią bardzo podejrzaną jest zadziwiająca. Pamiętamy, że jeszcze niedawno premier mówił, że on jest ekspozyturą rosyjskiej mafii w Polsce, a teraz wiceszef klubu KO jest jego obrońcą. To w ogóle jest tak dziwna historia, to jest tak nakręcane i właściwie nie wiem, czy oni już dawno temu nie potknęli się tu o własne nogi

- mówi dr Kida.

Czy po takim wystąpieniu, którego słuchał z rządowych ław Prokurator Generalny Waldemar Żurek, Donald Tusk nie powinien być natychmiast przesłuchany? 

Oczywiście! Minister Żurek powinien się tym zainteresować. Tak jak powiedziałem, po wejściu w posiadanie takich informacji przez premiera on teraz podaje je do opinii publicznej z mównicy sejmowej. Tę sytuację powinno się przeanalizować choćby pod kątem ewentualnej odpowiedzialności za ujawnienie tajemnicy śledztwa. Czym innym jest wejście w posiadanie informacji, a czym innym to co się później robi z tymi danymi. Dla mnie to jest bardzo dziwna sprawa i to, że Prokurator Generalny, który z mocy prawa jest strażnikiem praworządności siedzi sobie w ławach rządowych, słucha tego jak gdyby nigdy nic i nie reaguje, to jest po prostu przedziwna sytuacja. Jeszcze nie mieliśmy z czymś takim do czynienia

- ocenia prawnik. 

Ujawniając prokuratorskie protokoły Donald Tusk naraża się na odpowiedzialność karną, o której mówi art. 241 par. 1 Kodeksu karnego. Przesądza on o karalności czynu, który polega na publicznym rozpowszechnianiu bez zezwolenia wiadomości z postępowania przygotowawczego zanim zostaną one ujawnione w postępowaniu sądowym. Czy możemy zatem mówić o prawdopodobieństwie popełnienia przez Tuska przestępstwa?

Nie można tego wykluczyć na tym etapie. Jeżeli prawda jest to co powiedział, bo przecież my nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować, a może to zrobić prokuratura, ona to wie, to musi sprawdzić, czy faktycznie nie było podstaw do tego, żeby publicznie dzielić się tymi danymi. To powinno zostać przeanalizowane pod kątem ewentualnej karnej odpowiedzialności premiera

- podsumował dr Oskar Kida.

Tusk urządził w Sejmie spektakl! Uderzył tajnymi "zeznaniami"

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.