Tusk znowu lansuje się "Ranczem" i broni kontrowersyjnego spotuTusk znowu lansuje się "Ranczem" i broni kontrowersyjnego spotu
Donald Tusk stanął w obronie krytykowanego spotu promującego Polskę, powołując się przy tym na Barbarę Mróz-Gorgoń, która wywołała skandal wykorzystując AI do pracy, za którą rząd zapłacił ogromne pieniądze. Do obrony spotu próbował wykorzystać także popularność powracającego serialu „Ranczo”, na którego planie niedawno się lansował.
Wiele emocji wzbudza w ostatnim czasie postać Barbary Mróz-Gorgoń. Raport „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA Marki Polska”, napisany pod kierownictwem dr hab. Barbary Mróz-Gorgoń, obecnej Pełnomocnik Rządu ds. Marki Polski, powstał przy użyciu sztucznej inteligencji. Tymczasem resort sportu i turystyki miał zapłacić za niego blisko 200 tys. złotych.
Wiele emocji wzbudził także spot promujący Polskę. Polska Organizacja Turystyczna opublikowała pierwszy z trzech spotów przygotowanych w ramach kampanii promującej Polskę na rynkach Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Hiszpanii oraz Stanów Zjednoczonych. W reklamie wystąpili Nikodem Rozbicki w roli Fryderyka Chopina, hollywoodzki aktor Jesse Eisenberg, Robert Lewandowski oraz Anja Rubik. Na realizację całego projektu przeznaczono 7 mln złotych. Spot został mocno skrytykowany m.in. za słaby scenariusz, smutne barwy i brak odpowiedniego pokazania piękna Polski.
Tusk i Mróz-Gorgoń
Donald Tusk, broniąc spotu podczas wczorajszej konferencji prasowej, powoływał się... na Barbarę Mróz-Gorgoń.
Niektóre pomysły fajne. Ja się zaprzyjaźniłem z Jessem Eisenbergiem, więc cieszę się, że go zobaczyłem już w tym gotowym spocie
– mówił.
Są tam fajne pomysły, te znaki personalne są ciekawe. Jak wiecie, to jest spot przygotowany przez Polską Organizację Turystyczną. Nie jestem jego reżyserem i scenarzystą. Gdybym był, to bym pewnie może trochę inaczej ten scenariusz zbudował
- stwierdził.
Pani profesor Mróz-Gorgoń ciężko pracuje, żebyśmy ruszyli z kampanią, już zintegrowaną ze wszystkimi dziedzinami życia, i myślę, że wszyscy będą bardzo zadowoleni z efektów tej pracy. Ale jeszcze chwilę czasu potrzebujemy
- dodał.
"Ranczo"
Następnie Donald Tusk próbował ponownie ogrzewać się w blasku wracającego serialu neo-TVP „Ranczo”. W ostatnim czasie Tusk złożył wizytę na planie serialu, lansując się wokół popularnej produkcji telewizyjnej.
Wielu ludziom się podoba. Jak widziałem na przykład na Instagramie Polskiej Organizacji Turystycznej, to tam jest chyba blisko 100 000 lajków pod tym spotem, więc okej
– mówił.
Są podzielone, tak wiecie, i zawsze będą podzielone, nie? Znaczy, to jak zauważyłem, nawet zdania na temat „Rancza” są podzielone
– dodał.
as/źr. wPolityce.pl za X
