Tusk złapany na kłamstwie! Wszystko wyszło na jawTusk złapany na kłamstwie! Wszystko wyszło na jaw
Premier Donald Tusk nagle "przypomniał" sobie o sprawie Pegasusa i postanowił w swoim nowym podcaście opowiadać o tej od dawna interesującej obecną władzę sprawie. Opowiadał o "zbrodni stanu" z powodu rzekomego przekazywania tysięcy danych polskich obywateli do Izraela. Stanisław Żaryn, ekspert do spraw bezpieczeństwa, wyjaśnił na czym polega kłamstwo Tuska w tej sprawie. Fakty w sprawie Pegasusa przedstawił również Michał Woś, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości.
Donald Tusk, który ostatnio ma bardzo dużo problemów politycznych - to m.in. afera z posłem KO Michałem Kołodziejczakiem i porażka kandydatki KO oraz PSL na prezydenta Krakowa, Moniki Piątkowskiej - postanowił wrócić do starej sprawy, którą rządzący starali się prezentować jako aferę - chodzi o zakup i działanie systemu Pegasus. W tej kadencji działała w tej sprawie stworzona przez rządzących komisja śledcza, ale do tej pory nic szczególnego nie wynika z jej działania.
Tusk odpalił Pegasusa! „Mówimy o zbrodni stanu”
Właśnie zmierza do finału sprawa Pegasusa. Pamiętacie? Jednego z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu. Totalne narzędzie cybernetycznej inwigilacji wyprodukowane przez izraelską firmę, co do której współpracy oczywiście ze służbami izraelskimi nikt nie ma wątpliwości. I ta firma zaoferowała system, który miał nas chronić przed agentami, służbami innych państw, wrogich państw i zapłaciliśmy za to ponad 60 milionów złotych. Z tego 25 milionów z Funduszu Sprawiedliwości. Też pamiętacie, miały iść te pieniądze na ofiary przestępstw. Wydali to na totalne oprzyrządowanie cybernetycznej inwigilacji
- straszył Tusk w swoim najnowszym podkaście.
A jaka jest prawda?
Stanisław Żaryn, ekspert ds. bezpieczeństwa, konkretnie wskazał, na czym polegają kłamstwa Donalda Tuska w tej sprawie.
Panie Premierze Donaldzie Tusk, nie wypada tak bezczelnie kłamać i manipulować. Pana Minister Adam Bodnar mówił publicznie, że nie było żadnej „masowej, totalnej inwigilacji”. Było 578 przypadków zgodnego z procedurami użycia Pegasusa na podstawie postanowień sądu. Z kolei dzisiejszy Komunikat prokuratury zadaje też kłam Pana stwierdzeniom o przekazywaniu danych do Izraela. W opinii jest wprost napisane: „opinie biegłych nie przesądzają, czy producent faktycznie uzyskał dostęp do materiałów pochodzących z kontroli operacyjnych”!!! A Pan bajdurzy o masowym transferowaniu danych. Kolejny polityczny teatr wokół systemu bezpieczeństwa narodowego, który wprost szkodzi naszemu państwu. Proszę się opanować! Pana kłamstwa realnie obniżają potencjał polskiego systemu bezpieczeństwa
- podkreślił Żaryn.
" Za robotę się chłopie weź"
Także Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości, w którego uderza obecna władza w związku zakupem przez Polskę systemu Pegasus m.in. ze środków z Funduszu Sprawiedliwości, wyjaśnił, jaka jest prawda w tej sprawie.
Po ciężkim weekendzie dla Tuska tydzień zaczynamy… Pegasusem Za robotę się chłopie weź, a nie pompowanie kolejnej przykrywki dla nieudolności rządu. Rodzice boją się posyłać dzieci do szkół, olej napędowy znów ponad 8 zł, zadłużacie Polskę na potęgę: bardziej niż wszystkie rządy przed wami przez 30 lat, szykujecie zamach na złoto NBP, a nadzór nad polską giełdą oddajecie UE. A Wy znów odgrzewacie Pegasusa
- zaczął swój wpis Woś.
Sprawdźmy więc FAKTY:
„Pegasus to wyjątkowe zagrożenie”.
Z tego systemu korzystały służby w co najmniej 14 krajach UE.
Dane mogły trafiać do producenta oprogramowania, na tej samej zasadzie jak treść tajnych dokumenty (np postanowienia sądu/prokuratury), gdy pisane są w Wordzie (Microsoft Office używany przez sądy i prokuraturę).
Tusk mówi, o TOTALNEJ inwigilacji polska wersja wg informacji z mediów służyła wyłącznie do sądowej kontroli operacyjnej szyfrowanych komunikatorów (bez dostępu np. do kamerki czy mikrofonu).
Tusk mówi o MASOWEJ inwigilacji.
Przez 5 lat kontrolą objęto 578 osób. Nieco ponad 100 osób rocznie.
Tusk mówi, o NIELEGALNEJ inwigilacji.
Na każde użycie Pegasusa zgodę wydawał sąd tylko jeśli zachodziło podejrzenie przestępstwa.
„Sędziowie nie wiedzieli na co się godzą".
Wniosek na użycie „kontroli operacyjnej teleinformatycznego urządzenia końcowego” jest z innego przepisu niż „kontrola rozmów telefonicznych”. W pełni wiedzieli - co potwierdził nawet Sąd Najwyższy.
Dofinansowanie pochodziło z „pieniędzy dla ofiar przestępstw” .
Cele Funduszu Sprawiedliwości to pomoc pokrzywdzonym, ale TEŻ PRZECIWDZIAŁANIE PRZESTĘPCZOŚCI. Ustawa: środki funduszu przeznacza się na „realizację zadań ustawowych związanych z wykrywaniem i zapobieganiem przestępczości” (art. 43 Kkw)
- przedstawił polityk PiS.
I na koniec pytanie, którego Tusk nie powinien unikać: Dlaczego w sprawie Pegasusa Tusk działał ramię w ramię z Moskwą? Wyszło to w sprawie Rubcowie. Wśród osób objętych (decyzją sądu) kontrolą operacyjną Pegasusem byli znajomi Tuska, więc ten – zamiast się od nich odciąć – wszczął ramię w ramię z Moskwą kampanię dezinformacyjną w sprawie Pegasusa. Tusk działał, by chronić swoich kolesi; Rosja – by ukryć własne działania wobec separatystów katalońskich (co zostało potwierdzone przez rząd w Madrycie). Co ciekawe, Gonzalo Boye, występujący w tamtej sprawie, był „ekspertem” CitizenLab oraz „obrońcą” obecnego w Polsce Pablo Gonzáleza vel Rubcowa – oficera GRU, osobiście witanego przez Putina na lotnisku w Moskwie, po przekazaniu go Rosji przez Tuska. PS oddajcie Polakom tych ponad 6 milionów zł wyrzuconych w błoto na Komisję Sroki ds. Pegasusa
- zaapelował Woś.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
