Tusk odpalił Pegasusa! „Mówimy o zbrodni stanu”Tusk odpalił Pegasusa! „Mówimy o zbrodni stanu”

Ledwo opadły emocje po wyborczej porażce kandydatki KO w Krakowie, a Donald Tusk już ruszył z kolejną odsłoną politycznego spektaklu! Tym razem premier straszy „zbrodnią stanu” i zapowiada odpowiedzialność za sprawę Pegasusa.
W poniedziałek, na godz. 12 zaplanowane jest posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa, podczas którego przedstawiona zostanie jawna część raportu z prac komisji. Poza tym komisja obradować będzie w formule niejawnej, gdzie zaprezentowana zostanie tajna część raportu.
Tusk o Pegasusie... i "zbrodni stanu"
I o Pegasusie, w sensacyjnym tonie, postanowił opowiedzieć z samego rana w swoim "podcaście" także premier Donald Tusk... A jaką narrację przyjął szef rządu, to chyba nikogo nie powinno zaskoczyć.
Właśnie zmierza do finału sprawa Pegasusa. Pamiętacie? Jednego z największych skandali w historii Polski po upadku komunizmu. Totalne narzędzie cybernetycznej inwigilacji wyprodukowane przez izraelską firmę, co do której współpracy oczywiście ze służbami izraelskimi nikt nie ma wątpliwości. I ta firma zaoferowała system, który miał nas chronić przed agentami, służbami innych państw, wrogich państw i zapłaciliśmy za to ponad 60 milionów złotych. Z tego 25 milionów z Funduszu Sprawiedliwości. Też pamiętacie, miały iść te pieniądze na ofiary przestępstw. Wydali to na totalne oprzyrządowanie cybernetycznej inwigilacji
- opowiadał Tusk w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Wiecie, że oni podpisali umowę i to jest właśnie ta rewelacja ostatnich godzin w finale tego postępowania. Rewelacja potwierdzona przez nasze służby, przez ABW. Oni podpisali umowę, w której zapłacili Izraelowi, znaczy firmie z Izraela, ponad 30 milionów złotych za system, za to narzędzie inwigilacji, śledzenia, podsłuchiwania, podglądania, nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej. To znaczy, zapłacili pieniądze, które należały się ofiarom w Polsce, ofiarom przestępstw, za system, który de facto transferował wszystkie możliwe dane dotyczące polskich obywateli, polskich liderów opozycji, polskich niezależnych prokuratorów. Te dane trafiały na stronę izraelską, a polska strona nie miała nad tym de facto żadnej kontroli
- mówił dalej.
I co ciekawsze, Z tej umowy jednoznacznie wynikało, że Polska nie może tego narzędzia inwigilacji stosować wobec numerów telefonicznych z Rosji, Białorusi, Korei Północnej, państw, gdzie istnieje poważne zagrożenie terrorystyczne. Nie mogli i chętnie używali tego narzędzia wobec polskich obywateli, polskich opozycjonistów, a także wobec obywateli państw europejskich takich jak Francja czy Niemcy
- ciągnął dalej.
Podsumowując, szefowie polskich służb, CBA, ABW, wywiadu z czasów PiS, resort sprawiedliwości w tym wiceminister Michał W. mają już wszyscy dzisiaj zarzuty, wobec wiceministra jest sporządzony akt oskarżenia, ale kara karą, ale wyobraźcie sobie - ludzie odpowiedzialni za sprawiedliwość i za bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa Izraela tysiące, dziesiątki danych, danych wrażliwych polskich obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli
- atakował Tusk, rzucając na koniec:
To już nie jest skandal. Tak naprawdę - i chyba dla każdego to jest jasne - mówimy o zbrodni stanu. I za to będą odpowiadać.
Powyborczy poranek premiera
Na co tak naprawdę liczy Donald Tusk? Pod wpisem premiera pojawiły się komentarze, które dosadnie obnażają zagrywki szefa rządu.
Cóż za przypadek - czyli powyborczy poranek premiera
- zauważył dziennikarz Karol Darmoros, nawiązując do przegranej kandydatki KO i PSL (Moniki Piątkowskiej) w Krakowie.
Wczoraj zamach, dziś Pegasus - same genialne pomysły na odciąganie uwagi.
I jeszcze te „oni kupowali z IZRAELA” powtarzane kilkukrotnie 😀
PS. Panie Premierze, a jak te komisje ds wiz czy nacisków? Też coś ustaliły?
- zapytał retorycznie Adam Czarnecki ze stowarzyszenia "Tak dla CPK".
olnk/źr. wPolityce.pl za X
