Tusk przygotowuje pułapkę na prezydenta? Niepokojący scenariuszTusk przygotowuje pułapkę na prezydenta? Niepokojący scenariusz

Donald Tusk nieoczekiwanie na początku posiedzenia rządu zapowiedział, że rząd zajmie się zmianami w wynagrodzeniach lekarzy. Zaapelował do prezydenta, by szybko podpisał ustawę w tej sprawie. W istocie może być to rządowa pułapka na głowę państwa. "Premier zapowiada projekt ustawy Kasprzyka i liczy na 'szybki podpis prezydenta'. Czy to znaczy, że będą ukryte wrzutki do ustawy?" - zapytał na X dziennikarz Telewizji wPolsce24 Samuel Pereira.
Donald Tusk przed rozpoczęciem rządu zapowiedział, że rzekomo jego rząd ma już gotowe projekty, które zakładają m.in. limity czasu pracy i zarobków lekarzy.
Dzisiaj mamy gotowe te projekty, będziemy bardzo pilnie pracowali w Sejmie i Senacie. Liczymy na szybki podpis prezydenta i miesiąc później ustawa będzie już działała
- mówił dziś Tusk, naciskając na prezydenta.
Warto podkreślić, że zapowiedź Tuska nastąpiła dzień po tym, jak Dawid Kacprzyk, lekarz-milioner do niedawno w KO, został nagrany w przychodni w Jaktorowie ukrytą kamerą przez dziennikarza Kanału Zero. Kacprzyk z rozbrajającą szczerością wyznał, że "ma w dup..." aferę w Szpitalu Południowym, w ramach której nie został jeszcze nawet przesłuchany przez prokuraturę. Wywołało to falę oburzenia w sieci, nawet wśród przedstawicieli koalicji Tuska. Być może dzisiejsza zapowiedź premiera to właśnie kolejna próba wyciszenia ponownie tlącej się afery Kacprzyka.
Co za buta! Kacprzyk nagrany ukrytą kamerą. "Mam to w dup..."
Już raz to zrobili
Nagły pośpiech Tuska i nacisk na prezydenta w sprawie limitu wynagrodzeń lekarzy rodzi jednak podejrzenia, że koalicja rządząca może zastawić na prezydenta pułapkę, dołączając do wspomnianej ustawy jakieś niepowiązane wrzutki. Przypomnijmy, że taka sytuacja miała już miejsce, gdy do ustawę obniżającą ceny prądu związano w jednym projekcie z kwestią zmiany odległości budowy wiatraków. Prezydent zawetował projekt z powodu na tę drugą kwestią, ale rządzący w swojej propagandzie twierdzili wówczas, że głowa państwa nie chce obniżenia cen prądu. Czy teraz nastąpi podobny manewr?
Premier zapowiada projekt ustawy Kasprzyka i liczy na „szybki podpis prezydenta”. Czy to znaczy, że będą ukryte wrzutki do ustawy?
- zapytał na platformie X Samuel Pereira, dziennikarz Telewizji wPolsce24.
W istocie Tuskowi może chodzić o to, by tak naprawdę przepisy w sprawie ustalenia maksymalnych wynagrodzeń dla lekarzy nigdy nie weszły w życie. Najlepiej jednak dla niego, by odpowiedzialność na to spadła na prezydenta Karola Nawrockiego, a w tym mogłyby pomóc dodanie jakiejś absurdalnej wrzutki do ustawy, przez którą głowa państwa musiałaby ją zawetować.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
