Tusk przestraszył się Czarnka! Będą autopoprawki do aferalnej ustawy?Tusk przestraszył się Czarnka! Będą autopoprawki do aferalnej ustawy?

Presja ma sens! Nie milkną echa mikrokawalerek Ireneusza Rasia i najmu krótkoterminowego. Na sprawę zwrócili uwagę politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym wiceprezes PiS i kandydat tej partii na urząd premiera RP Przemysław Czarnek. Teraz pośrednio do całej sprawy nawiązał premier Donald Tusk, który niby nie widzi problemu, jednak... kazał dokładnie wszystko prześwietlić. Czy będzie autopoprawka do rządowego projektu ws. najmu krótkoteminowego?
Wirtualna Polska ujawniła, że wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś w 2020 roku wszedł w posiadanie trzech mikrokawalerek mieszczących się w kamienicy w Łodzi, która została zaadaptowana na kompleks 55 lokali przeznaczonych pod wynajem krótkoterminowym. Na kilka miesięcy przed objęciem funkcji dwie z tych nieruchomości odkupił jego brat, ks. Dariusz Raś, natomiast trzecia przypadła byłej żonie polityka
Sprawa budzi kontrowersje ze względu na działania Ireneusza Rasia w resorcie sportu i turystyki. Podczas prac nad zmianami w przepisach dotyczących usług hotelarskich z projektu początkowo przewidziano możliwość wyznaczania przez samorządy obszarów, na których najem krótkoterminowy byłby ograniczony. Ostatecznie, jeszcze przed posiedzeniem Rady Ministrów, rozwiązanie to usunięto z projektu. Raś argumentował wówczas, że wprowadzanie takich regulacji jest zbędne, podkreślając jednocześnie, iż z najmu krótkoterminowego korzystają przede wszystkim polskie rodziny, których nie stać na pobyt w hotelach.
„Dajmy się wypowiedzieć mieszkańcom”
Następnie 14 lipca rząd przyjął projekt noweli regulującej najem krótkoterminowy - tak jak chciał Raś wykreślono z niego zapis dający gminom możliwość tworzenia stref wolnych od tej działalności.
Głos w gorącej dyskusji w tej sprawie 27 lipca zabrał m.in. wiceprezes PiS i kandydat tej partii na urząd premiera RP Przemysław Czarnek.
Tak dla najmu długoterminowego i krótkoterminowego, ale na uczciwych, normalnych warunkach. Bez przeszkadzania mieszkańcom, bez zakłócania ich normalnego życia. Oddajmy sprawy decyzjom wspólnot mieszkaniowych i gmin możliwości wyłączenia poszczególnych osiedli, poszczególnych obszarów z najmu krótkoterminowego tylko pod imprezowanie. Nie zakazujmy tego w ogóle, ale dajmy się wypowiedzieć mieszkańcom
- apelował Przemysław Czarnek, zapowiadając złożenie poprawek do rządowego projektu ustawy.
Burdele i lokale rozrywkowe za murem będą jedynie po to, aby rodzina Raś mogła zarabiać na własne utrzymanie
- pisał Janusz Cieszyński, były mi minister cyfryzacji.
„Bardzo niesprawiedliwe oceny”
Teraz do tej kwestii pośrednio nawiązał premier Donald Tusk, który nie widzi problemu, ale zalecił sprawdzenie wszystkich szczegółów.
Pomijam już fakt zaangażowania wiceministrów, co do których moim zdaniem niesłusznie, ale są spekulacje, że mogli mieć w tym osobisty interes. My to jeszcze bardzo dokładnie sprawdzimy, chociaż na tym etapie mogę powiedzieć, że są to delikatnie mówiąc bardzo niesprawiedliwe oceny
- stwierdził Donald Tusk.
Ale na wszelki wypadek - tu patrzę na ministra Siemoniaka - proszę dokładnie sprawdzić, jak wyglądały poprawki, żeby nie było, żeby to było wszystko transparentne
- dodał.
Autopoprawka do rządowego projektu?
Premier wskazał, że będzie stanowczo prosił, „aby jeszcze raz usiąść i znaleźć rozwiązania i jak będzie trzeba, zrobić autopoprawkę do projektu rządowego”.
Mamy trochę czasu, bo Sejm się zajmie tym we wrześniu, żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy zarówno prawa turystów do taniego i fajnego miejsca, kiedy jadą gdzieś nad morze czy w góry. Chronimy prawa czy dajemy narzędzia samorządowi, żeby mógł logiczniej zarządzać tego typu zasobami i chronimy prawa lokatorów
- ocenił Donald Tusk.
„Prawdziwy Efekt Czarnka”
Wcześniej Przemysław Czarnek miał konferencję prasową w tej samej sprawie.
To jest prawdziwy Efekt Czarnka. Wystarczyło, że nasz kandydat na premiera zapowiedział złożenie poprawek do ustawy o najmie krótkoterminowym, a Donald Tusk już mówi o korekcie przepisów. Prawo i Sprawiedliwość zawsze stało, stoi i będzie stać po stronie lokatorów. A Tuskowi trzeba patrzeć na ręce, bo obiecywał już wiele i rzadko dotrzymywał słowa. Jego partia działa wyłącznie w interesie lobby, więc trudno sobie wyobrazić że w tym przypadku będzie inaczej. Będziemy pilnować tej sprawy!
- zaznaczył wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski.
Presja ma sens!
- podkreślił poseł Jacek Sasin.
tt/źr. wPolityce.pl za X, PAP
