Tusk oszukał Polskę 2050? Pełczyńska: "To było zobowiązanie"
Tusk oszukał Polskę 2050? Pełczyńska-Nałęcz bez ogródek: "To nie było oczekiwanie, czy żądanie. To było zobowiązanie"

"Wszyscy to przyznają, że każdy w koalicji będzie mieć wicepremiera, to było zobowiązanie" - powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z Kanałem Zero. Jej ugrupowanie jako jedyne nie otrzymało stanowiska wicepremiera w rządzie Koalicji 13 Grudnia Donalda Tuska
„Wszyscy to przyznają, że każdy w koalicji będzie mieć wicepremiera, to było zobowiązanie” - powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z Kanałem Zero. Jej ugrupowanie jako jedyne nie otrzymało stanowiska wicepremiera w rządzie Koalicji 13 Grudnia Donalda Tuska.
Pełczyńska-Nałęcz wypowiedziała się na temat stanowiska wicepremiera oraz działania Polski 2050 w rządzie Koalicji 13 Grudnia.
Czy wicepremierostwo jest dla mnie najważniejsze? Nie, dla mnie najważniejsze są sprawy, które możemy robić w koalicji. Powiedziałam, w koalicji jako Polska2050 nie będziemy potakiwaczami. Wchodzimy z własną agendą, będziemy ją asertywnie realizować i z powodu takiego czy innego nie dotrzymania zobowiązań, to jest niefajne, póki możemy robić, to robimy
— wyjaśniła.
Każdy koalicjant miał mieć wicepremiera
Została dopytana, czy rezygnuje z oczekiwania bycia wicepremierem.
To nie było oczekiwanie, czy żądanie. To było zobowiązanie ze strony największego koalicjanta i wszystkich koalicjantów. Wszyscy to przyznają, że każdy w koalicji będzie mieć wicepremiera, to było zobowiązanie
— odpowiedziała.
Przewodnicząca Polski 2050 Pełczyńska-Nałęcz mierzy się ostatnio z poważnymi problemami. W jej partii doszło do rozłamu, który zaowocował opuszczeniem szeregów przez 15 posłów i 3 senatorów.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
xyz/X/Kanał Zero
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
