Tusk nagradza Domańskiego za demolowanie finansów państwaTusk nagradza Domańskiego za demolowanie finansów państwa
"Żaden normalny człowiek, który jest odpowiedzialny za państwo i za finanse, takich rzeczy by nie zrobił, bo po prostu by się tego bał. Finanse publiczne są najgorzej prowadzone od 1989 roku." - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba. Politolog i historyk z KUL ocenił awans Domańskiego na wicepremiera jako niebywałą bezczelność Donalda Tuska, która zadziwiła nawet polityków jego obozu. " Tymczasem on jest nagradzany, bo robi wszystko to czego chce Tusk" - dodaje nasz rozmówca, który odniósł się także do sytuacji Szymona Hołowni. To on miał być wicepremierem.
Nawet politycy obozu Donalda Tuska robią wielkie oczy i nieoficjalnie przyznają, że awansowanie Andrzeja Domańskiego do funkcji wicepremiera jest kuriozalne. Być może sądzili, że to co robi Domański z polskim budżetem jest jedynie efektem jego nieudolności, tymczasem teraz Tusk jasno pokazał, że tak właśnie ma być, Polska ma się zadłużać na potęgę i nasze finanse publiczne mają być zdemolowane. Ten plan skrupulatnie realizuje minister Domański.
Domański jedzie na grubo i to funkcja wicepremiera jest rodzajem nagrody od Tuska za jego posłuszeństwo.
Żaden normalny człowiek, który jest odpowiedzialny za państwo i za finanse, takich rzeczy by nie zrobił, bo po prostu by się tego bał. Bałby się choćby tego, że źle się zapisze w historii Polski, ale Domański wszystko co mu każą wykonuje i bierze to na siebie, uśmiecha się i gada w kółko to samo. Finanse publiczne są najgorzej prowadzone od 1989 roku. Nikt w tak szybkim tempie nie zadłużał państwa. Zasadnicze pytanie brzmi, dlaczego oni to robią? Skoro jest wzrost gospodarczy, to z jakiego powodu tak się dzieje? Ściągalność podatków jest słaba - zwłaszcza VAT-u - a oni biorą kolejne pożyczki. Za to i wiele innych rzeczy odpowiada sam Domańskim, ale jest wierny i posłuszny rozkazom Tuska, który go teraz nagradza
- mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba.
W tym momencie 30 proc. budżetu państwa pochodzi z pożyczek, które są brane właściwie tylko po to, żeby zrolować stare długi. To oznacza, że zadłużenie będzie rosło lawinowo, bo na spłatę zobowiązań będzie szło coraz więcej funduszy, który z podatków się nie uzyska. Eksperci nazywają taką sytuację spiralą zadłużenia, tyle że są w nią wkręcani wszyscy Polacy.
Przecież to ze względu na stan naszych finansów spadły nam ratingi i to są rzeczy obiektywne. Tymczasem on jest nagradzany, bo robi wszystko to czego chce Tusk i dla niego to jest jedyny wyznacznik oceny tego, co kim jest Domański. Nie jest nagradzany za to, że ma jakieś wielkie sukcesy w dziedzinie prowadzenia z finansów polskich, tylko jest nagradzane za to, że jest bezwzględnie posłuszny Tuskowi i za to dostaje pochwały
- dodaje nasz rozmówca.
Ludzie Tuska zdradzają. Po to robi z Domańskiego wicepremiera
I co mi zrobicie?
Awans dla Domańskiego niesie ze sobą także bardzo wyraźny przekaz społeczny, który adresowany jest nie tylko do opozycji. To komunikat do zwolenników Tuska, ale także pogardliwe spojrzenie w stronę wyborców szeroko rozumianego obozu patriotycznego.
Tusk ma taką strategię, że kiedy plują mu prosto w twarz, to on mówi że pada deszcz. W swoim sposobie komunikowania się jest zwyczajnie bezczelny całą gębą. Parekelans, to samo robi w wielu innych kwestiach, na przykład ws. ściągania do Polski migrantów. Dziś chce pokazywać się jako największy obrońca polskich granic, a przecież werbalnie je rozszczelniał. Cały jego obóz zachwycał się "Zieloną granicą" Agniesienki Holand, pamiętamy jak latali przy granicy z pizzą, a dzisiaj Tusk jest głównym obrońcą granicy. Inny Tusk publicznie uznał Trumpa za ruskiego agenta, a później mówił, że nigdy czegoś takiego nawet nie sugerował. To jest bezczelność po całości i tak samo zachowuje się w przypadku ministra Domańskiego. Skoro nie tylko politycy, ale eksperci powszechnie mówią - przyznaje to nawet Balcerowicz - że dług Polski jest katastrofalny, to Tusk twierdzi, że jest wręcz przeciwnie, że mamy rozwój gospodarczy
- ocenia politolog z KUL. Bez wątpienia skutki decyzji Andrzeja Domańskiego jako minister finansów będą poddawane ocenie nie tyko dziś, ale przede wszystkim w przyszłości. Najmniejsze posunięcia pchające nas w otchłań zadłużenia, demolujące finanse państwa zostaną rozliczone, jeśli nie na ławie sądowej, to na pewno w licznych publikacjach.
Każdy z nas mógłby wziąć kredyt na maksa i przez rok lub dwa żyć zadowolony, wszystko by się kręciło. Można kupować różne rzeczy, może i coś zainwestować, ale potem byśmy zbankrutowali. Czy ministrowi Domańskiemu trzeba przypominać, że wzrost PKB to nie jest jedyny wskaźnik gospodarczy, który opisuje stan finansów? Jest przecież ileś innych wskaźników, które pokazują, że dzieje się bardzo źle, choćby zapaść finansowa w służbie zdrowia. Dlatego mówię, że Tusk jest bezczelny na maksa dając Domańskiemu tekę wicepremiera. Jednocześnie adresuje swój przekaz do swojego sztywnego elektoratu, czyli tych ok. 30-tu kilku procent, umacnia go wszelkimi impulsami zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi. Ten przekaz jest monolityczny: to my jesteśmy najlepsi, a tamci są złodziejami i bandytami. Będzie to stosował chyba już do końca
- podkreśla historyk prof. Ryba.
Domański nie cofnął się nawet przed taką skandaliczną rzeczą, jak nie przyznawanie dotacji państwowej PiS-owi mimo innej decyzji PKW. I teraz dalej jedzie na grubo. Kiedyś powiedziałem, że on stosuje używkę w postaci długu, która znieczula ból Polaków z powodu rosnących kosztów życia. Polacy widzą, że dzieje się źle, a Domański podaje im tę używkę na maksa.
- przypomina nasz rozmówca.
Tusk już to kiedyś zrobił! Domański jak... Rostowski? "Zatem za rok"
Teka wicepremiera nie dla Hołowni
Przez kilka miesięcy media rozgrzewały temat powrotu na białym koniu do koalicyjnej polityki Szymona Hołowni. Głośno dywagowano, że może zostać nawet wicepremierem, bo premier Tusk się nad tym zastanawia. Miało to jeszcze zewrzeć szeregi obozu władzy, ale Tusk zadziałał impulsywnie. Nie licząc się z Hołownią postanowił dla zabawy bezczelnie dać prztyczka w nos opozycji.
Szymon Hołownia jest za słaby, żeby cokolwiek tam zrobić, jakoś się postawić. Jeśli by się postawił, to go wykluczą, a jego ludzie go zdradzą. Hołownia jest bankrutem politycznym, więc tutaj nie ma nic do powiedzenia. Nie ma o czym gadać i w ogóle te przystawki raczej pójdą do wyborów w jednej liście KO. Tusk tak ich już przemielił i uzależnił od siebie, że tutaj żadnych możliwości raczej nie mają
- podsumowuje prof. Mieczysław Ryba z KUL.
Poseł Matysiak punktuje rząd. "Za kilka lat zapłacimy za te błędy..."
żr. wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
