Tuleya chce policji w TK! "Mówi to sędzia"Tuleya chce policji w TK! "Mówi to sędzia"

FacebookTwitter

"Sędzia ma stać na straży prawa, procedury i domniemania niewinności. Nie powinien publicznie wydawać wyroków ani podpowiadać, że spór ustrojowy można rozwiązać Policją. Jeżeli sędzia, zamiast wskazać podstawę prawną, wskazuje Policję, to nie broni państwa prawa. Pokazuje, jak łatwo można je porzucić, gdy prawo przestaje dawać oczekiwany rezultat" - napisała sędzia Kamila Borszowska-Moszowksa na portalu X, odnosząc się do słów Igora Tulei, żeby wysłać policję do Trybunału Konstytucyjnego.

Igor Tuleya był gościem w programie na antenie TVP Info w likwidacji. Jednym z tematów była kwestia Trybunału Konstytucyjnego oraz jego prezesa Bogdana Święczkowskiego. 

Chroni go immunitet sędziego, ale taki immunitet też ma swoje granice. Jeśli sędzia łamie prawo i zostaje ujęty na gorącym uczynku

- powiedział Tuleya. "A pana zdaniem łamie?" - padło pytanie jednej z dziennikarek.

Tak, jeśli pan Święczkowski bezprawnie, wbrew konstytucji nie dopuszcza sędziów prawidłowo wybranych do służby, to nie tylko łamie konstytucję, ale też popełnia przestępstwo z kodeksu karnego

"Co się powinno teraz stać?" - padło kolejne pytanie.

Państwo powinno pokazać, że działa. Na przykład wysłać policję

- odpowiedział gość TVP Info w likwidacji.

"Nie broni państwa prawa"

Do słów Tulei odniosła się sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. 

Sędzia powinien być ostatnią osobą, która zamienia argument prawa na argument siły! Sędzia Igor Tuleya stwierdza publicznie, że „państwo powinno pokazać, że działa” i jako przykład wskazuje wysłanie policji do Trybunału Konstytucyjnego

- czytamy we wpisie na portalu X.

Wskazała, że sędzia nie powinien przekraczać pewnych granic w wypowiedzi. 

Warto uświadomić sobie ciężar tych słów, nie mówi tego polityk na wiecu. Mówi to sędzia. Człowiek, który z racji wykonywanego urzędu powinien najlepiej wiedzieć, że w państwie prawa Policja nie jest argumentem w sporze ustrojowym. To przekracza granice dopuszczalnej publicznej wypowiedzi sędziego i rażąco narusza standardy sędziowskiej powściągliwości!

- wyjaśniła.

Sędzia publicznie przesądza, że konkretna osoba „popełnia przestępstwo”, choć o winie rozstrzyga sąd, a następnie mówi o wysłaniu Policji do Trybunału Konstytucyjnego, aby państwo „pokazało, że działa”. Jeżeli ma to oznaczać użycie Policji do usunięcia prezesa konstytucyjnego organu bez wskazania wyraźnej podstawy prawnej i właściwej procedury. To jest oswajanie opinii publicznej z użyciem aparatu przymusu tam, gdzie najpierw powinno być prawo

- kontynuowała Borszowska-Moszowska.

Sędzia zaznaczyła, że Tuleya "nie broni państwa prawa".

Sędzia ma stać na straży prawa, procedury i domniemania niewinności. Nie powinien publicznie wydawać wyroków ani podpowiadać, że spór ustrojowy można rozwiązać Policją. Jeżeli sędzia, zamiast wskazać podstawę prawną, wskazuje Policję, to nie broni państwa prawa. Pokazuje, jak łatwo można je porzucić, gdy prawo przestaje dawać oczekiwany rezultat

- wytłumaczyła.

xyz/źr. wPolityce za TVP w likwidacji, X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.