Matczak poważnie oskarża koalicję Tuska! "Scenariusz wenezuelski"Matczak poważnie oskarża koalicję Tuska! "Scenariusz wenezuelski"
Prof. Marcin Matczak, prawnik znany z protestów przeciwko reformie sądownictwa, teraz na łamach "Gazety Wyborczej" bezlitośnie punktuje koalicję Donalda Tuska za to, jak ta łamie prawo walcząc ze swoimi oponentami politycznymi. "W kwestii praworządności rząd zaczyna realizować scenariusz wenezuelski" - ostrzegł Matczak.
Marcin Matczak zwrócił uwagę na to, że obecne bezprawne działania koalicji Tuska są po prostu głupie i nieskuteczne.
Naprawianie praworządności w Polsce się nie udaje, bo obecny rząd, zamiast podejmować mądre i ostre działania, które mają oparcie w prawie, podejmuje głupie i nie wiadomo do czego prowadzące działania, które oparcia w prawie nie mają
- napisał znany prawnik. Nie dość , że działania obecnej władzy nie mają oparcia w prawie, to do tego są nieskuteczne.
Nie jest więc "nielegalnie i skutecznie", bo to jeszcze dawałoby ludziom poczucie sprawczości. Jest "nielegalnie i nieskutecznie", co jest kombinacją najgorszą
- zaznaczył prof. Matczak. Prawnik wskazał m.in. na bezprawne niepublikowanie wyroków TK czy pozbawianie niewygodnych dla władzy sędziów wynagrodzeń.
"Nikt tego nie odmiesza"
I teraz jeszcze decyzja o wyborze Berka na sędziego Trybunału. Prezent dla PiS, dzięki któremu to oni prezentują się jako obrońcy konstytucji! Bo polityk, a dodatkowo jeszcze wątpliwość co do stażu. I pół Polski ma namieszane w głowach tak, że nikt tego nie odmiesza. A za moment być może siłowe wejście do TK
- podkreślił prawnik.
Matczak ostrzegł przed skorzystaniem z siłowego rozwiązania przez obecną władzę.
Naprawianie praworządności w ten sposób się nie uda. A już katastrofą będzie jakiekolwiek rozwiązanie siłowe. I to nie dlatego, że obowiązują nas pięknoduchowskie zasady. Przykłady z innych państw pokazują, że gdy zamiast grać w grę pod nazwą prawo i wykonywać w niej inteligentne ruchy, próbuje się dać mata pałką, praworządność upada bezpowrotnie, a wygrywają zaatakowani, nie atakujący
- napisał Matczak.
"U nas zły precedens po wejściu siłowym też jest możliwy"
Prawnik przywołał sytuację z Wenezueli. W jego ocenie podobny scenariusz realizują dziś w Polsce ludzie Tuska.
W kwietniu 2002 to przeciwnicy Cháveza odsunęli go od władzy, a pierwszym ich aktem był dekret rozwiązujący między innymi sąd konstytucyjny. Taki reset, prawda? Rzeczywiście, zresetowano niezależność sądu na długi czas. Jeszcze cztery miesiące później orzekł przeciw Chávezowi, odmawiając postawienia puczystów przed sądem. W reakcji Chávez ten sąd zniszczył, powiększył liczbę sędziów, a nowy skład unieważnił tamten wyrok. Od tego momentu zmiana liczby sędziów w zależności od politycznych potrzeb stało się normalką
- zaznaczył Matczak.
U nas zły precedens po wejściu siłowym też jest możliwy – po prostu TK będzie już zawsze traktowany jak spółka skarbu państwa, którą przejmują każdorazowi zwycięzcy wyborów
- ostrzegł.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za "Gazetą Wyborczą"
