To koniec stowarzyszeń w PiS? Sasin zabiera głos
TYLKO U NAS To koniec stowarzyszeń w PiS? Sasin zabiera głos

"Zawsze to podkreślaliśmy, że na pierwszym miejscu stawiamy w tej naszej działalności wewnątrz partii lojalność wobec pana prezesa. Jeśli taka była decyzja pana prezesa, że się mamy rozwiązać, to było to dla nas oczywiste" - powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 Jacek Sasin, były wicepremier, były minister aktywów państwowych.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek po zakończeniu środowego posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego partii poinformował o podjętej uchwale dotyczącej „zakazu działania oraz uczestnictwa członków partii Prawo i Sprawiedliwość w stowarzyszeniach, fundacjach i innych organizacjach o charakterze politycznym”. Jak wyjaśnił, ma to doprowadzić do „zachowania jedności ideowej, organizacyjnej, politycznej naszej organizacji”.
Władze PiS nakazały w środę działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną”, w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Sasin podporządkował się decyzji; Morawiecki podkreślił, że budowa Wielkiej Polski jest i pozostanie celem stowarzyszenia Rozwój Plus. Jak ujawnił portal wPolityce.pl nie powstanie także stowarzyszenie „Porozumienie Centrum”.
Co ze stowarzyszeniami?
Jacek Sasin został zapytany na antenie Telewizji wPolsce24 o to, czy w Prawie i Sprawiedliwości nie ma już żadnego wewnętrznego stowarzyszenia.
Nie wiem, czy nie ma żadnego. Na pewno nie ma stowarzyszenia "Po pierwsze Polska", którego byłem szefem
Dla mnie najważniejsza jest przynależność do Prawa i Sprawiedliwości, do koleżanek, kolegów, którzy zdecydowali się dołączyć do tej inicjatywy
Nigdy naszym celem nie było prowadzenia żadnej działalności wbrew stanowisku pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Zawsze to podkreślaliśmy, że na pierwszym miejscu stawiamy w tej naszej działalności wewnątrz partii lojalność wobec pana prezesa. Jeśli taka była decyzja pana prezesa, że się mamy rozwiązać, to było to dla nas oczywiste. Zresztą od początku to podkreślaliśmy, że jeśli taka decyzja prezesa będzie i będzie dotyczyła wszystkich stowarzyszeń, to my się oczywiście natychmiast podporządkujemy
Świętowanie
Polityk odniósł się także do zdjęć ze "świętowania", które odbyło się już po zakończeniu spotkania.
To było prywatne spotkanie na zaproszenie jednego z naszych polityków. Wcześniej zaplanowane, bez związku z tym, co się wydarzyło wcześniej
