Tajny "raport CIA". Nowe kłamstwo Tuska?Tajny "raport CIA". Nowe kłamstwo Tuska? "Paski naiwnych mediów..."
Czy Donald Tusk regularnie i świadomie wprowadza opinię publiczną w błąd? Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz twierdzi, że nie było żadnego „tajnego raportu CIA”, o którym mówił premier. „Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?” - zapytał.
Premier Donald Tusk w miniony czwartek (10 września) przekazał na konferencji prasowej, że raport od szefa CIA Johna Ratcliffa dotyczył możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach. Szef rządu podkreślił, że Polska i cała Europa „musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej”.
Wcześniej, 29 sierpnia premier Donald Tusk poinformował, że sekretarz generalny NATO Mark Rutte przekazał mu swoją ocenę sytuacji w regionie i na froncie ukraińsko-rosyjskim. Podkreślił wówczas, że Polska i NATO muszą być gotowe na różne scenariusze, w tym rosyjskie prowokacje, a najbliższe pół roku będzie „rozstrzygające”.
Tak jak ostrzegałem, eskalacja ze strony Rosji postępuje. Ukraina potrzebuje większego wsparcia w powietrzu, co ma także znaczenie dla naszego bezpieczeństwa […] Nie możemy wykluczyć prowokacji ze strony Rosji wobec któregoś z członków NATO
- zaznaczył Tusk.
To już kolejne takie przypadki, kiedy Tusk straszy wojną. Przypomnijmy także, że szef rządu już w kwietniu udzielił wywiadu m.in. brytyjskiemu „Financial Times”, w którym podważał sojusz polsko-amerykański, współpracę w ramach NATO i straszył atakiem ze strony Rosji, przekonując, że może zaatakować członka NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.
„Wymyślone kłamstwo”
Teraz szokujące informacje przekazał szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz we wpisie na platformie X.
Nie było żadnego „tajnego raportu CIA” na biurku
- podkreślił.
W jego ocenie jest to „wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować”.
Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował. Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?
- zapytał Marcin Przydacz.
Co Niemcy piszą o Polakach po wizycie szefa CIA? Straszą jak Tusk
tt/źr. wPolityce.pl za X, PAP
