Ta sondażownia się skompromitowała! Giertych nie krył wściekłościTa sondażownia się skompromitowała! Giertych nie krył wściekłości

FacebookTwitter

Sondażownia Ipsos kompletnie skompromitowała się w sprawie wyborów na prezydenta Krakowa. Wynik w swoim sondażu exit poll nie doszacowała jednego z kandydatów na aż ponad 5 pkt. proc.! "Po co jeszcze ktoś płaci za sondaże tej firmy?" - pytał na X zdenerwowany mec. Roman Giertych, wiceszef klubu KO.

Według sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu, pierwszą turę wyborów prezydenckich na prezydenta Krakowa wygrał Łukasz Gibała, uzyskując 36,6 proc. głosów, druga zaś była wspierana przez KO i PSL Monika Piątkowka, na którą wedle tego sondażu głos miało oddać 24,4 proc. Trzeci był zaś kandydat PiS Michał Drewnicki z wynikiem 19,6 proc. Dalej znalazły sie kandydatki reprezentujące lewicową stronę sceny politycznej - Aleksandra Owca z Partii Razem uzyskała według Ipsos 8,7 proc. głosów, a Daria Gosek-Popiołek z Lewicy 6,1 proc.

Błąd pomiaru sondaży exti poll, czyli wykonywanych na bazie wypowiedzi osób wychodzących z lokali wyborczych, wynosi z reguły 2 pkt. proc. Pracownia Ipsos w tym przypadku pomyliła się znacznie bardziej, totalnie się kompromitując.

Zliczono wszystkie głosy. Oto oficjalne wyniki wyborów w Krakowie

Mocna analiza Jacka Karnowskiego po wyborach! Kowalski się nie zgadza

Prawdziwe wyniki

W rzeczywistości zgodnie z oficjalnymi wynikami Państwowej Komisji Wyborczej, Gibała otrzymał 36,38 proc. głosów - tu Ipsos prawie trafił, do podawanego przez tę pracownię wyniku zwycięzcy nie można się przyczepić. Jednak druga Monika Piątkowska uzyskała 29,91 proc. głosów, czyli o ponad 5,5 proc. więcej niż to wynikało z sondażu Ipsos! Na Drewnickiego zagłosowało zaś 17,5 proc. wyborców, czyli o niego ponad 2 proc. mniej niż to podawał Ipsos. Na Owcę w rzeczywistości zagłosowało 6,91 proc. wyborców, a na Gosek-Popiołek 4,81 proc.

Giertych nie krył złości

Mec. Roman Giertych, wiceszef klubu KO, nie zostawił suchej nitki na rzetelności Ipsos-u. Jego głos należy uznać za celny, chociaż prawdopodobnie nic by nie napisał, gdyby Ipsos pomylił się tak na niekorzyść kandydata PiS-u.

Kompromitacja IPSOS. Po co jeszcze ktoś płaci za sondaże tej firmy? Zaniżyli wynik kandydatki KO o 6 punktów procentowych w sondażu exit poll. To jest absurdalna pomyłka. Spowodowali, że działacze PiS przez cały wieczór komentowali wynik 20%, a wyszło 17%, a Razem cieszyła się z 8.7%, a wyjdzie ponad 6%. To kolejna wtopa tej firmy

- podkreślił Roman Giertych.

 

Kiedyś dla Was policzyliśmy, że IBRiS średnio zawyża Lewice o 30% w swoich sondażach. Najwyraźniej doszli do wniosku, że to jednak za mało i w swoim ostatnim badaniu zawyżyli kandydatkę Lewicy w Krakowie o 222%. Prawdziwi Stachanowcy!

- żartował z kolei Łukasz Pawłowski, prezes OGB.

tkwl/Źr. wPolityce.pl za X i gazeta.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.