Ta sondażownia się skompromitowała! Giertych nie krył wściekłościTa sondażownia się skompromitowała! Giertych nie krył wściekłości
Sondażownia Ipsos kompletnie skompromitowała się w sprawie wyborów na prezydenta Krakowa. Wynik w swoim sondażu exit poll nie doszacowała jednego z kandydatów na aż ponad 5 pkt. proc.! "Po co jeszcze ktoś płaci za sondaże tej firmy?" - pytał na X zdenerwowany mec. Roman Giertych, wiceszef klubu KO.
Według sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu, pierwszą turę wyborów prezydenckich na prezydenta Krakowa wygrał Łukasz Gibała, uzyskując 36,6 proc. głosów, druga zaś była wspierana przez KO i PSL Monika Piątkowka, na którą wedle tego sondażu głos miało oddać 24,4 proc. Trzeci był zaś kandydat PiS Michał Drewnicki z wynikiem 19,6 proc. Dalej znalazły sie kandydatki reprezentujące lewicową stronę sceny politycznej - Aleksandra Owca z Partii Razem uzyskała według Ipsos 8,7 proc. głosów, a Daria Gosek-Popiołek z Lewicy 6,1 proc.
Błąd pomiaru sondaży exti poll, czyli wykonywanych na bazie wypowiedzi osób wychodzących z lokali wyborczych, wynosi z reguły 2 pkt. proc. Pracownia Ipsos w tym przypadku pomyliła się znacznie bardziej, totalnie się kompromitując.
Zliczono wszystkie głosy. Oto oficjalne wyniki wyborów w Krakowie
Mocna analiza Jacka Karnowskiego po wyborach! Kowalski się nie zgadza
Prawdziwe wyniki
W rzeczywistości zgodnie z oficjalnymi wynikami Państwowej Komisji Wyborczej, Gibała otrzymał 36,38 proc. głosów - tu Ipsos prawie trafił, do podawanego przez tę pracownię wyniku zwycięzcy nie można się przyczepić. Jednak druga Monika Piątkowska uzyskała 29,91 proc. głosów, czyli o ponad 5,5 proc. więcej niż to wynikało z sondażu Ipsos! Na Drewnickiego zagłosowało zaś 17,5 proc. wyborców, czyli o niego ponad 2 proc. mniej niż to podawał Ipsos. Na Owcę w rzeczywistości zagłosowało 6,91 proc. wyborców, a na Gosek-Popiołek 4,81 proc.
Giertych nie krył złości
Mec. Roman Giertych, wiceszef klubu KO, nie zostawił suchej nitki na rzetelności Ipsos-u. Jego głos należy uznać za celny, chociaż prawdopodobnie nic by nie napisał, gdyby Ipsos pomylił się tak na niekorzyść kandydata PiS-u.
Kompromitacja IPSOS. Po co jeszcze ktoś płaci za sondaże tej firmy? Zaniżyli wynik kandydatki KO o 6 punktów procentowych w sondażu exit poll. To jest absurdalna pomyłka. Spowodowali, że działacze PiS przez cały wieczór komentowali wynik 20%, a wyszło 17%, a Razem cieszyła się z 8.7%, a wyjdzie ponad 6%. To kolejna wtopa tej firmy
- podkreślił Roman Giertych.
Kiedyś dla Was policzyliśmy, że IBRiS średnio zawyża Lewice o 30% w swoich sondażach. Najwyraźniej doszli do wniosku, że to jednak za mało i w swoim ostatnim badaniu zawyżyli kandydatkę Lewicy w Krakowie o 222%. Prawdziwi Stachanowcy!
- żartował z kolei Łukasz Pawłowski, prezes OGB.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X i gazeta.pl
