Szeremietiew: „Ukraina może podjąć walkę w podziemiu"TYLKO U NAS. Wojna partyzancka i wariant czeczeński? Szeremietiew: „Ukraina może podjąć walkę w podziemiu”

"To wszystko przypomina wariant czeczeński. Ten kraj został w straszliwy sposób spacyfikowany przez Rosję, a następnie powołano kolaboracyjny rząd, którego przywódca wspiera na wszystkich polach Putina. Wysłał swoich ludzi na Ukrainę".
Romuald Szeremietiew, który był dzisiaj gościem telewizji wPolsce.pl,, nie wykluczył, że Ukraina może bronić się nawet, gdy padnie jej stolica. Walki partyzanckie, w podziemiu nie są jednak jeszcze konieczne. Zdaniem byłego wiceministra obrony obrona terytorialna jest dziś jedną z najskuteczniejszych formacji wojskowych, a jej sukcesy na Ukrainie powinny być ważną wskazówką także dla naszego kraju.
Amunicja i broń są bardzo potrzebne. Dobrze, że Polska wspiera w tym zakresie Ukrainę i czyni to w naszym własnym interesie
— mówił dziś Romuald Szeremietiew w telewizji wPolsce.pl.
Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, co jest strategicznym celem tej operacji. Moim zdaniem nie chodzi i okupację, ale o osadzenie w Kijowie marionetkowego rządu. Rosjanie będą starali się, by zająć Kijów i zamordować prezydenta Ukrainy, stąd doniesienia, że zabójcy zostali przemyceni do Kijowa. Służby ukraińskie muszą zrobić wszystko, by go ochronić
— stwierdził.
To wszystko przypomina wariant czeczeński. Ten kraj został w straszliwy sposób spacyfikowany przez Rosję, a następnie powołano kolaboracyjny rząd, którego przywódca wspiera na wszystkich polach Putina. Wysłał swoich ludzi na Ukrainę
— dodał.
Czeczenia, to jednak niewielki kraj i rosyjska przewaga była tam ogromna. Pytanie, czy taki sam scenariusz jest możliwy na Ukrainie i czy Putin nie pomylił się w tym przypadku
— pytał Szeremietiew.
Co jeszcze może Putin
Były wiceminister obrony odpowiadał też na pytanie dotyczące możliwości mobilizacyjnych rosyjskiej armii. Czy jej możliwości ludzkie są nieograniczone?
Pamiętajmy, że Rosja ma ujemny przyrost naturalny. Co roku Rosjan jest o niemal milion mniej. To co było atutem armii radzieckiej, straciło aktualność. Straty są bardzo bolesna, szczególnie, że ciężej jest ukryć fakt śmierci żołnierzy. Putin nie miał tyle swobody co Stalin
— przekonywał Romuald Szeremietiew.
Jeśli chodzi o pola bitewne, to strona rosyjska działa chaotycznie. Jakość dowodzenia tez nie stoi na najwyższym poziomie. Tymczasem opór po stronie ukraińskie jest bardzo twardy. W ten opór angażują się nie tylko żołnierze, ale także cywile, którzy przygotowują koktajle Mołotowa. To wszystko wskazuje, że Ukraina może też podjąć walkę w podziemiu. To by oznaczało, że zakończenie tej wojny szybko, byłoby niemożliwe. Na razie jednak daleko jeszcze do tego scenariusza. Struktury podziemia jeszcze nie występują. To nie ten etap
— dodał.
Kijów się obroni?
Romuald Szeremietiew odniósł się także do innych scenariuszy, które pojawiły się wraz z rosyjską agresją na Ukrainie. Także tych politycznych.
Jestem jednak przekonany, że Kijów nie wpadnie w ręce rosyjskie, podobnie, jak jeszcze kilka innych miast. Do tego dochodzą dotkliwe sankcje, które mogą bardzo zaszkodzić władzom Rosji. Tam możliwy jest każdy scenariusz. Gdyby prezydent Putin stracił władzę, to pan Miedwiediew chętnie by go zastąpił
— powiedział były wiceminister obrony.
Od dawna propagowałem i podnosiłem znaczenie obrony terytorialnej. Nie jako formacji, która pełni funkcję pomocniczą, ale jest głównym komponentem naszej obronny. Masowa obrona terytorialna, uzbrojona w nowoczesne środki bojowe jest niezwykle skuteczna. Miejmy nadzieję, że nasze wojska obrony terytorialnej przyjmą taką formułę
— dodał.
WB
