PILNE!

Stało się! Wybrali człowieka Tuska na sędziego TKStało się! Wybrali człowieka Tuska na sędziego TK

FacebookTwitter

Nie mają żadnych hamulców! Większość sejmowa wybrała Macieja Berka (do niedawna ministra w rządzie Donalda Tuska) na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. "Nie wiecie czym jest wstyd" - punktował z mównicy szef KPRP Zbigniew Bogucki.

W piątek Sejm wybrał nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego - Macieja Berka, który do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, a przez premiera Donalda Tuska był nazywany "prawą ręką". Zgłosiła go grupa posłów klubu Koalicji Obywatelskiej. Tym samym odrzucono kandydaturę prawnika prof. Artura Kotowskiego, zgłoszonego przez klub Prawa i Sprawiedliwości.

Wyniki głosowania:

  • Maciej Berek -  226 głosów
  • Artur Kotowski - 184

W głosowaniu wzięło udział 437 posłów, większość bezwzględna wynosiła 219.

glosowanieSejm_BerekdoTK

glosowanieSejm_BerekdoTK2

"Donalda Tuska doskonale zna!"

Najzwyczajniej w świecie wy się boicie obecności Macieja Berka w TK

- mówił dumny z siebie poseł KO Jarosław Urbaniak, przedstawiając przed głosowaniem kandydaturę Berka. Jak twierdził bezczelnie, zarzuty wobec b. ministra podszyte są... "złośliwością".

Donalda Tuska doskonale zna!

- reagował w trakcie krótkiej dyskusji poseł PiS Sebastian Kaleta, gdy posłanka KO Sylwia Bielawska chwaliła się znajomością z b. ministrem.

Pan premier ogłosił, że "wasi" sędziowie wejdą do TK. Od słów do czynów (...) Śmiejecie się waszym wyborcom w twarz

- grzmiał. 

Również poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński punktował, że Maciej Berek nie spełnia wymogów formalnych, nie wykonując tak naprawdę zawodu radcy prawnego.

Nie może zostać wybrany

- zaznaczył.

O zdradzie wyborców mówiła także Marcelina Zawisza z Razem.

To plucie w twarz tym ludziom!

- zwróciła się do Donalda Tuska. Tak ona, jak i Marcin Józefaciuk, przypominali dobitnie, że koalicja 13 grudnia sama chciała uchwalić... 4-letnią karencję dla członków rządu przed ewentualnym wyborem do TK! 

Do końca waszych rządów został rok (...). Nie jest wam wstyd?!

- obnażała prawdziwe intencje rządzących posłanka Paulina Matysiak. Przypomniała, że przeciwko Berkowi wystąpiło dziewięć organizacji pozarządowych.

Szef KPRP pyta: Gdzie są te umowy zlecenia?

Głos zabrał także szef KPRP Zbigniew Bogucki, który rozpoczął wystąpienie od słów, że "Słowacki pytał kiedyś o Polskę, to pytanie jest zasadne".

Zapomnieliście o swoich wyborcach, o swoich hasłach "konstytucja". (...) Nie wiecie czym jest wstyd

- punktował prezydencki minister, przypominając, że Berek był "prawą ręką" szefa rządu.

Czy spełnia pan minister Berek wymagania formalne, aby w ogóle procedować tę kandydaturę? (...) Na pytania posłów opozycji jak to jest z tym 10-letnim stażem, jeśli chodzi o doświadczenie radcowskie, nikt nie był w stanie odpowiedzieć. Gdzie są te umowy zlecenia? Gdzie jest potwierdzenie?

- pytał Bogucki, mówiąc wprost o kpinie!

Dzisiaj są tak daleko idące wątpliwości, że ta kandydatura z powodów formalnych  nie powinna być procedowana

- mówił dalej szef KPRP, punktując również hasła o rzekomej apolityczności Macieja Berka.

Ta maska niezawisłości opadła (...) To jest skandaliczne, mówił pan o dwóch uchwałach Sejmu, które zniszczyły funkcjonowanie TK na pana polecenie - panie Tusk

- dodał prezydencki minister, mówiąc o możliwym Trybunale Stanu dla Donalda Tuska! Bogucki dodał, że wspomniana niedoszła ustawa z 4-letnią karencją nie została zawetowana, lecz skierowana do TK przez prezydenta Andrzeja Dudę, a stało się to poprzez zastrzeżenia do przepisów, które podnosiły KRS, SN, RPO i HFPC.

Chce mieć swojego pretorianina w TK, który będzie takim hersztem (...). Premier Tusk potrzebuje trybunału, bo gdyby w 2027 odnowiłby swoją kadencję, to wciąż będzie prezydent Nawrocki (...) Będzie pan próbował podważać weta

- powiedział Bogucki, punktując prawdziwe intencje Donalda Tuska forsującego Berka do TK. Stwierdził, że Tusk chce mieć także gwarancję nietykalności, gdyby wybory te wygrała jednak prawica.

Czarzasty i Kosiniak-Kamysz zaatakowali

Im bardziej pan straszy, tym mniej się boję

- musiał "dodać" od siebie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, zwracając się do ministra Boguckiego.

To jest sytuacja bez precedensu. Przedstawiciel prezydenta, w momencie kiedy to prezydent nie wybiera sędziów TK, próbuje wpłynąć na suwerena, na przedstawicieli narodu i zabiera głos w tej izbie, żeby zablokować demokratyczny wybór sędziego TK. To niebywały skandal!

- oskarżał szefa KPRP wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kandydatura skandaliczna

W czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę na sędziego TK, a negatywnie - kandydaturę PiS prof. Artura Kotowskiego. 

To jest kandydatura po prostu skandaliczna i w ogóle całe podejście do Trybunału, jak i w ogóle do całego porządku prawnego, to jest podejście nie grupy rządzącej, tylko bandy

- mówił w środę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, proszony w środę przez dziennikarzy w Sejmie o komentarz do kandydatury Berka..

Poważne zastrzeżenia!

Przypomnijmy, że ostatnio pojawiły się mocne doniesienia, że Maciej Berek mógł nie spełniać ustawowych wymogów formalnych do kandydowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego!  Przepisy wymagają od kandydata na sędziego TK co najmniej 10-letniego, realnego wykonywania zawodu prawniczego np. radcy prawnego lub adwokata. Maciej Berek miałby nie spełniać tego wymogu, gdyż ukończenie aplikacji radcowskiej, czy też umieszczenie na liście radców prawnych, a nawet członkostwo Izbie Radców Prawnych nie oznacza, że ten zawód się wykonuje w sposób czynny.

Prezes TK: To jeden etap

Wczoraj o możliwym wyborze b. ministra z rządu Donalda Tuska do TK komentował na antenie Telewizji wPolsce24 prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, który wskazał, że wybór przez Sejm to tylko jeden z etapów drog.

To jest jeden z trzech elementów etapu zostania sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Drugi etap to jest złożenie ślubowania wobec pana prezydenta, a trzeci etap to stawienie się w Trybunale, złożenie oświadczenia majątkowego i objęcie urzędu

– wskazał prezes TK.

Mam nadzieję, że polski Sejm przeprowadził analizę dokumentów, które pan Berek przedłożył co do jego doświadczenia

- mówił.

Wniosek o zabezpieczenie

Przypomnijmy również, że posłowie PiS skierowali do Trybunału Konstytucyjnego wniosek dotyczący odpowiedzialności konstytucyjnej byłego ministra i statusu sędziego TK. Wnieśli do TK także o udzielenie zabezpieczenia wniosku poprzez zakazanie Sejmowi wyboru sędziego TK pod rygorem nieskuteczności dokonanych wbrew zakazowi czynności.

Zapewne Trybunał nie zdąży wydać zabezpieczenia, więc jeśli Sejm wybierze w piątek Berka do TK, przed konstytucyjnym kryzysem może uratować już tylko prezydent, nie odbierając ślubowania do czasu decyzji TK

- napisał wczoraj w serwisie X współautor wniosku, poseł PiS, były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

olnk/ źr. wPolityce.pl, PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.