Spięcie Millera i Mazurka. "Jak pan tego nie cofnie..."Spięcie Millera i Mazurka. "Jak pan tego nie cofnie..."

Robert Mazurek, pytając Leszka Millera o stosunek do Rosji, w pewnym momencie zaczął ironizować, twierdząc "znam te oskarżenia wobec pana, że pan brał pieniądze od ruskich". Miller jednak zaskoczył swoją reakcją: "Jak pan tego nie cofnie, to spotkamy się w sądzie".
Leszek Miller w programie „Poranne Rozmowy ZERO” podzielił się swoimi uwagami na temat rosyjskiego zagrożenia. Jego zdaniem wypowiedzi rządu są jedynie polityczną grą.
Lansowanie teorii o zagrożeniu wojną jest rozwiązaniem wielu problemów, zwłaszcza dla słabego rządu
- twierdzi Miller.
Myśli pan, że to tylko tak należy to czytać?
- zapytał Mazurek.
Tak. Dlatego, że żadnej napaści Rosjan nie będzie
- odparł były premier.
"Brał pan pieniądze od ruskich". "Spotkamy się w sądzie"
W tym momencie Mazurek chciał się wtrącić i zwrócić mu uwagę, że wiele osób może mieć z tą wypowiedzią problem.
Nawet nie mam na myśli to, że pan jest ruską nucą. Brał od ruskich pieniądze, przywoził je w walizkach te ruble. Ja to wiem
- ironizował dziennikarz.
Miller jednak potraktował te słowa dość poważnie.
Jak pan tego nie cofnie, to spotkamy się w sądzie
- ostrzegł Mazurka były polityk SLD.
Dziennikarz Kanału Zero postanowił jednak się bronić:
Ale ja niczego nie cofnę, bo ja znam te, ja cytowałem, to była mowa zależna
- twierdził Mazurek.
W dalszej jednak części dyskusji widać było, że obaj panowie drwią sobie wzajemnie z oskarżeń, które są kierowane w stronę Millera przez jego krytyków.
- No jeszcze chwila i spotkamy się w sądzie.
- My się nie będziemy spotykać w żadnym sądzie.
- Dlaczego? Nie lubi pan sądu?
- podsumował Miller.
Oskarżenia o prorosyjskość
Leszek Miller bywa w ostatnich latach oskarżany o powielanie prorosyjskich i antyukraińskich narracji w polskich mediach. Były premier krytycznie wypowiadał się o polityce władz w Kijowie, relacjach polsko-ukraińskich oraz niektórych politykach zaangażowanych we wspieranie Ukrainy.
Sam Leszek Miller odrzuca oskarżenia o prorosyjskość czy wrogość wobec Ukrainy. Deklaruje poparcie dla niepodległości Ukrainy i twierdzi, że jego oceny wynikają z troski o polski interes narodowy oraz z prawa do krytycznej refleksji nad bieżącą polityką.
kh/x.com
