Sobkowiak w akcji. Przyszła, pogadała i… przestała przeszkadzać! Sobkowiak w akcji. Przyszła, pogadała i… przestała przeszkadzać!

Miała być gospodarska wizyta, rozmowa z pracownikami i dobra wiadomość o nowych zadaniach dla poznańskich Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych. Wyszła zaś scenka, w której bardziej niż o wielkich planach zbrojeniowych możemy dowiedzieć się, jak niezręcznie można próbować zagaić rozmowę przy warsztatowej robocie. Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka chciała porozmawiać z pracownikami, ale dialog nie zawsze układał się tak gładko jak oficjalne komunikaty. „No to dobrze. Dobra. Czyli praca dobra, wszystko okej. To nie przeszkadzam wam” - rzuciła polityk. I trudno oprzeć się wrażeniu, że w tym momencie sama poczuła, iż rozmowa właśnie dojechała do końca.
1 października Magdalena Sobkowiak-Czarnecka odwiedziła poznańskie Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne. Powód był konkretny, to właśnie tam mają być remontowane silniki do południowokoreańskich czołgów K2. Wiceminister poinformowała o tym także na Facebooku, podkreślając, że perspektywa większej ilości pracy w Poznaniu spotyka się z prostą, dobrze znaną reakcją: „To super”.
Gospodarska wizyta i rozmowa, która nie chciała się kleić
I rzeczywiście, trudno się z taką wiadomością spierać. Nowe zadania dla zakładów, remonty silników do czołgów i perspektywa pracy - wszystko brzmi dobrze. Nieco gorzej poszło jednak z rozmową na miejscu, gdy wiceminister postanowiła zamienić kilka słów z pracownikami. Choć wszystko wydarzyło się 3 tygodnie temu, teraz nagranie "odżyło" za sprawą mediów społecznościowych.
A jak, mieszkałam po drugiej stronie Dąbrowskiego, a tutaj była moja podstawówka
- mówiła uśmiechnięta pani wiceminister w WZM.
No to super
- odpowiada jeden z pracowników.
Ktoś chodził ze mną do szkoły? 22 tutaj, nie?
- pyta dalej pani wiceminister.
Nie, ja z Górczyna
- słyszymy
A Górczyn też pięknie, moja babcia tam mieszka
- dodaje wiceszefowa MON.
No to dobrze. Dobra. Czyli praca dobra, wszystko okej. To nie przeszkadzam wam
- skończyła więc Sobkowiak-Czarnecka, jakby sama nie wiedziała, jak wybrnąć.
„To nie przeszkadzam wam”. Trudno o bardziej wymowne zakończenie
I oto cała rozmowa otrzymuje puentę. Bez wielkich deklaracji, bez długich podziękowań, za to z wyraźnym sygnałem, że chyba pora wrócić do obowiązków. Jeden z pracowników zachowuje się przy tym po dżentelmeńsku i odpowiada: „Pani nam nie przeszkadza”.
„Jestem spokojniejszy o przyszłość Polski”. I to na serio?!
Super umiejętności komunikacyjne i życzliwość dla ludzi dobrej roboty. Potrafi Pani rozmawiać z Ministrami, Premierami, PKN i ze zwykłymi ludźmi. Gratuluję Pani Minister i jestem spokojniejszy o przyszłość Polski
- napisał jeden z użytkowników Facebooka pod postem pani wiceminister. I początkowo można byłoby to uznać za kąśliwy, żartobliwy komentarz. Jednak nie, to było na serio.
Niech ktoś to zatrzyma
- skomentował zaś Radosław Poszwiński, który przypomniał w serwisie X nagranie z Sobkowiak-Czarnecką.
Pani minister zadbała o relacje z pracownikami tak skutecznie, że na koniec sama uznała, iż najlepiej będzie już im nie przeszkadzać. I być może właśnie to była najbardziej trafna diagnoza całej wizyty.
olnk/źr. wPolityce.pl za Facebook/X
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
