Sługocki o decyzji Tuska: Żalu trochę mam, czy nawet dużo
Sługocki o decyzji Tuska: Żalu trochę mam, czy nawet bardzo dużo. Zabrakło rozmowy. To jest zastrzeżenie, które bym złożył

"Tak po ludzku jestem bardzo, bardzo spokojny. Mam ogromny dystans. Wielu komentatorów chciałoby, żebym był poirytowany, żebym wyrzucał z siebie nieograniczone emocje, krzyczał i narzekał na wszystko i na wszystkich".
Waldemar Sługocki ma żal do premiera Donalda Tuska, że ten nawet nie odbył z nim rozmowy przed karną dymisją ze stanowiska wiceministra rozwoju i technologii. Przypomnijmy była to kara za brak udział w głosowaniu ws. depenalizacji aborcji. „Nie, nie rozmawialiśmy na ten temat jeszcze, ale mam nadzieję, że ta rozmowa będzie miała miejsce. Nie było VAR-u, nie było takiej możliwości. Myślę, że tego zabrakło” - powiedział polityk KO w programie „Graffiti” na antenie Polsat News
Sługocki nie wziął udział w głosowaniu dotyczącym depenalizacji aborcji z powodu delegacji służbowej. Został za to zdymisjonowany przez premiera Donalda Tuska. Polityk Koalicji Obywatelskiej nie kryję żalu z powodu tej decyzji.
Żalu trochę mam, czy może bardzo dużo żalu, bo bardzo lubiłem to zajęcie. Miałem bardzo fantastycznych współpracowników w ministerstwie rozwoju i technologii. Wydaje mi się, że podejmowaliśmy bardzo ważne i ciekawe, dla nas Polaków, dla polskiej gospodarki wyzwania. I tego mi tak naprawdę szkoda
— powiedział na antenie Polsat News.
CZYTAJ WIĘCEJ: Rozliczenia Tuska. Premier: Podjąłem decyzję o odwołaniu Waldemara Sługockiego z funkcji wiceministra rozwoju i technologii
Brak rozmowy z Donaldem Tuskiem
Były minister rozwoju i technologii przyznał, że nie dostał nawet szansy na rozmowę z Donaldem Tuskiem.
Nie nie rozmawialiśmy na ten temat jeszcze, ale mam nadzieję, ale mam nadzieje, że ta rozmowa będzie miała miejsce. Nie było VAR-u, nie było takiej możliwości. Myślę, że tego zabrakło. Zabrakło rozmowy pomiędzy mną a premierem Donaldem Tuskiem. To jest zastrzeżenie, które złożyłbym
— dodał.
Waldemar Sługocki zaznaczył jednak, że ma dystans w tej sprawie.
Tak po ludzku jestem bardzo, bardzo spokojny. Mam ogromny dystans. Wielu komentatorów chciałoby, żebym był poirytowany, żebym wyrzucał z siebie nieograniczone emocje, krzyczał i narzekał na wszystko i na wszystkich
— stwierdził.
CZYTAJ TAKŻE:
— Piotr Gursztyn: Ciepły deszcz na twarzy Waldemara Sługockiego. Z dziejów kaprysów Donalda Tuska
md/Polsat News
