Śliwka ostatni raz komentuje rozłam w PiSŚliwka ostatni raz komentuje rozłam w PiS

Dokąd zmierza inicjatywa polityczna Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników? Po utworzeniu sejmowego klubu "Rozwój plus" dziś w Warszawie dobywa się event stowarzyszenia, na którym prowadzone są rozmowy nt. ważnych dla nowej formacji tematów. Jest on połączony z grillem. W ocenie posła PiS Andrzeja Śliwki, jego polityczni koledzy i koleżanki skupieni wokół Morawieckiego popełniają błąd dokonując rozłamu na prawicy. "Największym beneficjentem ich decyzji o rozłamie jest Donald Tusk. Podzielona prawica zawsze ma trudniej. To jest ostatni mój komentarz w tej sprawie, bo my nie zamierzamy zajmować się nową partią" - mówi poseł Śliwka w rozmowie z portalem wPolityce.pl
W południe rozpoczęło się wydarzenie „Rozwój + Wy”, czyli zapowiadane od tygodni spotkanie stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego z sympatykami jego inicjatywy. Organizatorzy reklamowali je jako „dzień inspirujących rozmów, wartościowych spotkań i konkretnych pomysłów na rozwój”. Imprezie towarzyszmy grill i festyn różnych aktywności. Otwierając spotkanie Mateusz Morawiecki powiedział, że to „przestrzeń dla wszystkich, którzy chcą rozmawiać o przyszłości Polski, wymieniać doświadczenia i wspólnie tworzyć rozwiązania dla nowoczesnego państwa”.
Wkroczyliśmy na nowe tory, na nową drogę i będziemy nią szli odważnie. (...) Albo znajdziemy drogę, albo sami musimy wytyczyć tę drogę w przyszłość. Dobrą przyszłość, wspaniałą przyszłość
- zadeklarował były premier.
Takiego optymizmu nie podziela poseł PiS Andrzej Śliwka, który w rządzie Morawieckiego pełnił funkcję wiceministra aktywów państwowych.
Ten piątkowy grill nowej partii politycznej Mateusza Morawieckiego zbiegł się z posiedzeniem Sejmu, podczas którego mieliśmy ważne głosowania. Uważam, że każdy poseł, który poważnie traktuje swój mandat, powinien być obecny na sali. To jest nasz obowiązek i tego oczekują od nas wyborcy. Swoją drogą, dzisiaj głosowaliśmy również nad uchyleniem immunitetu i zgoda na tymczasowe aresztowanie posła KO Wojciecha Króla. Po zapoznaniu się z wnioskiem Europejskiej Prokuratury, jako prawnik jestem zaskoczony, że posłowie koalicji rządzącej zdecydowali się go bronić, pomimo, że dowody na mataczenie są mocne. Dlatego nie miałem okazji oglądać wystąpienia Mateusza Morawieckiego i innych polityków, którzy zdecydowali się rozbić jedność prawicy
- mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Andrzej Śliwka.
Poza tym, po głosowaniach wspólnie z prezesem Danielem Obajtkiem i posłem Jarosławem Wieczorkiem na konferencji prasowej pokazywaliśmy skutki fatalnej polityki rządu Donalda Tuska w sprawie rosnących cen paliw. Za litr benzyny 95 Polacy płacą dziś około 7,60 zł, z czego blisko 3,30 zł stanowi marża Tuska. To są realne problemy Polaków i tym chcemy się zajmować, a nie piątkową imprezą kolegów, którzy zdecydowali się na rozłam
- dodaje.
Start inicjatywy Morawieckiego. "Jesteście we właściwym miejscu"
Popełnili błąd
Andrzej Śliwka nie ma wątpliwości, że wyborcy po prawej stronie sceny politycznej źle ocenili rozłam w PiS, jak podkreśla jego koledzy i koleżanki skupieni wokół byłego premiera popełnili błąd.
Podjęli decyzję, która w mojej ocenie i w ocenie zdecydowanej większości naszych wyborców jest błędna, bo największym beneficjentem ich decyzji o rozłamie jest Donald Tusk. Podzielona prawica zawsze ma trudniej. Mateusz Morawiecki, jako historyk z wykształcenia, powinien doskonale o tym wiedzieć
- uważa nasz rozmówca.
Dlatego jestem rozczarowany postawą kolegów i koleżanek. Tym bardziej że są to osoby, z którymi przez lata współpracowałem i z którymi udało się zrobić wiele fantastycznych rzeczy dla Polski. Uważam, że osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości – z premier Beatą Szydło i premierem Mateuszem Morawieckim, pod przywództwem prezesa Jarosława Kaczyńskiego – było najlepszym okresem dla Polski od odzyskania niepodległości. Tym bardziej żałuję, że politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego zdecydowali się na rozłam. Moim zdaniem te same pomysły i projekty można było realizować w ramach Prawa i Sprawiedliwości, które od 25 lat pozostaje szerokim obozem różnych środowisk i różnych poglądów
- podkreśla były wiceminister aktywów państwowych dodaje, że nie zamierza więcej odnosić się do stowarzyszenia "Rozwój plus" i jego działalności, bo - jak stwierdza - dziś trzeba się skupić na ważniejszych problemach.
To jest ostatni mój komentarz w tej sprawie, bo my nie zamierzamy zajmować się nową partią. Jeżeli Mateusz Morawiecki chce zabiegać o elektorat centrowy i progresywny, ma do tego pełne prawo. Wyborcy to ocenią. My natomiast idziemy swoją drogą. Chcemy być ideową prawica, wrócić do korzeni, do tego co dawało na sukcesy. Skupiamy się na programie i sprawach najważniejszych dla Polaków: kosztach życia, bezpieczeństwie, migracji, demografii, ochronie zdrowia i pogarszającej się kondycji finansów państwa. To właśnie tym żyje dziś Polska, a nie piątkowym grillem nowej formacji politycznej.
- podsumował poseł PiS Andrzej Śliwka.
Grill Morawieckiego. Tego lewicowego posła nikt się nie spodziewał
