"Chcemy zapytać pana Domańskiego". PiS żąda powołania komisji!"Chcemy zapytać pana Domańskiego". PiS żąda powołania komisji!

FacebookTwitter

Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapowiedział w poniedziałek złożenie wniosku o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych, aby minister finansów Andrzej Domański poinformował na temat obniżenia ratingu Polski przez agencję Moody’s.

W piątek agencja ratingowa Moody’s obniżyła długoterminowy rating Polski w walucie obcej o jeden stopień z A2 do A3. Krótkoterminowy rating emitenta został obniżony do Prime-2 (P-2) z poziomu P-1. Perspektywa nowej oceny jest stabilna.

W poniedziałek na konferencji przed Ministerstwem Finansów posłowie PiS Przemysław Czarnek, Andrzej Kosztowniak i Jarosław Wieczorek zapowiedzieli złożenie wniosku o nadzwyczajne posiedzenie Komisji Finansów Publicznych „i wyjaśnienia ze strony pana ministra Domańskiego, w jakiej sytuacji jest Polska”.

Czarnek podkreślił, że obsługa długu publicznego „już dziś kosztuje 90 mld (zł), w tym roku ma kosztować 107 mld (zł)”. 

Chcemy zapytać pana Domańskiego, ile w rzeczywistości będzie kosztować ta obsługa długu po zmianie ratingu 

- dodał polityk PiS. Jak zauważył, „ma ogromne znaczenie dla zwykłych Polaków, dla waloryzacji rent i emerytur, i tych, którzy otrzymują świadczenia typu 800 plus”.

"Pożyczanie pieniędzy będzie trudniejsze"

Czarnek ocenił, że po obniżeniu przez Moody’s ratingu – „po raz pierwszy od 24 lat” – sytuacja Polski przeszła „z tragicznej na katastrofalną”.

To, co się stało, nie jest tylko zwykłą zmianą ratingu, lecz stawia Polskę w niezwykle trudnym położeniu 

- podkreślił.

Jak mówił, „deficyt sięgający 270–280 mld (zł) powoduje, że musimy pożyczać pieniądze”. Ocenił, że zmiana ratingu powoduje, że pożyczanie pieniędzy będzie trudniejsze i dużo droższe”, bo „trzeba będzie dużo więcej oddać niż do tej pory”.

Poseł Kosztowniak podkreślił, że pozycja inwestycyjna Polski „zdecydowanie spada”.

Spowoduje to mniejsze zainteresowanie państwem polskim po stronie inwestycji, szczególnie tych długoterminowych, które realnie mogą budować państwo polskie i polską gospodarkę

- zaznaczał.

"Obywatele odczują"

Jego zdaniem Andrzej Domański „przejdzie do historii jako ten minister, który zaciągał największy dług w nowożytnych dziejach państwa polskiego”.

Poseł Wieczorek podkreślił, że oczekuje, iż minister Domański na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych pokaże, jaki ma plan. 

Bo jeżeli nic się nie zmieni, za rok, półtora, obywatele odczują to w sposób dramatyczny 

- dodał.

Szef sejmowej komisji finansów publicznych Janusz Cichoń (KO) w rozmowie z PAP ocenił, że zwoływanie komisji w trybie nadzwyczajnym mogłoby być uznane za niepotrzebne wzbudzanie emocji:

Rynki cenią sobie spokój, do sprawy należy podejść ze spokojem, zatem. 

Poseł przypomniał, że ministerstwo finansów wydało komunikat w tej sprawie. 

Jeżeli ta kwestia będzie omawiana, to na zwykłym posiedzeniu, uwzględnionym w harmonogramie 

- dodał Cichoń.

Rating Polski obniżony

Minister Domański podkreślił w piątek, że decyzję agencji Moody's o obniżeniu ratingu kredytowego Polski rząd traktuje poważnie, ale spokojnie.

Traktujemy tę decyzję poważnie, ale spokojnie. Polska gospodarka szybko rośnie, a jej fundamenty pozostają mocne. Będziemy konsekwentnie wzmacniać finanse publiczne, ale potrzebna jest do tego współpraca wszystkich instytucji państwa, w tym Prezydenta

- dodał minister.

Agencja ratingowa Moody's w piątek obniżyła długoterminową ocenę dla Polski do A3 z A2, uzasadniając ten ruch trwałym pogorszeniem sytuacji finansów publicznych oraz rosnącymi kosztami obsługi długu. W poniedziałkowym komentarzu ekonomiści banku PKO BP napisali, że była to pierwsza w historii obniżka poziomu ratingu Polski przez tę agencję. Poprzednia zmiana ratingu miała miejsce w 2002 r., kiedy podniesiono go do A2.

Moody’s ponadto zmieniło perspektywę oceny z negatywnej na stabilną. Zdaniem głównego analityka rynkowego DM BOŚ Marka Rogalskiego oznacza to, że w krótkiej perspektywie ryzyko dalszych cięć ratingu nie jest duże. Jak przypomniał, deficyt sektora finansów publicznych ma wynieść w tym i przyszłym roku blisko 7 proc., a relacja długu publicznego do PKB (liczona według zasad unijnych) ma w przyszłym roku zbliżyć się do 69 proc.

xyz/źr. wPolityce za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.