Ogromne zaskoczenie! Siwiec wychwalał PiS w tej sprawieOgromne zaskoczenie! Siwiec wychwalał PiS w tej sprawie
Marek Siwiec, szef Kancelarii Sejmu, zaznaczył, że jak na razie nie szykuje zaprzysiężenia Macieja Berka w Sali Kolumnowej. „My na pewno wręczymy, marszałek Sejmu wręczy zaświadczenie o wyborze panu Berkowi” – zaznaczył. Zaskakujące mogło być natomiast jego stanowisko w innej sprawie, a konkretnie – polityki rządu PiS wobec Ukrainy.
Współpracownik marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w „Rozmowie Piaseckiego” na antenie TVN24 pytany był m.in. o rzekome „kupowanie” spotkań z prezydentem Karolem Nawrockim podczas jego wizyty w USA, ale również – o ślubowanie, które musi złożyć Maciej Berek przed dopuszczeniem do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym.
Krótka, ale interesująca, była jego ocena polityki rządu PiS wobec Ukrainy.
Jeśli chodzi o Ukrainę, nie dam się namówić na jakąkolwiek krytykę rządu PiS, premiera Morawieckiego. Postąpili po prostu wzorowo
- zastrzegł.
A płatne spotkania z Kwaśniewskim?
Krytyczny był za to w stosunku do prezydenta Karola Nawrockiego, a konkretnie – tego, co wynikało z doniesień „Newsweeka” i Radia Zet. Informacje o płatnych spotkaniach z prezydentem podczas wizyty w USA zdementowała tak KPRP, jak i fundacja, która miała je oferować.
Zdaniem Siwca, za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego „w ogóle do głowy by nie przyszło nikomu”, aby organizować płatne spotkania z glową państwa. Konrad Piasecki zwrócił uwagę, że to chyba nie do końca prawda.
Były jednak takie imprezy. Wczoraj to przypominano w tych debatach. Były takie imprezy, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych z udziałem prezydenta, na które sprzedawano zaproszenia
- powiedział Piasecki.
Nie, myśmy nigdy nie sprzedawali żadnych zaproszeń, nigdy tak nie było.
- odparł rozmówca.
Może nie sprzedawała tego Kancelaria Prezydenta, ale organizatorzy tych spotkań sprzedawali?
- zauważył prowadzący.
Otóż oświadczam, że organizatorem spotkań, w których bierze udział prezydent, zawsze jest KPRP. I Kancelaria Prezydenta ma wpływ na to, kto jest na tej imprezie i w jakim towarzystwie występuje
- stwierdził szef Kancelarii Sejmu.
Archiwa internetowe mówią: 12 września 2005, Beverly Hills Hotel Aleksander Kwaśniewski bierze udział w Los Angeles World Affairs Council. Wstęp, koktajl, kolacja – płatne
- powiedział Piasecki. Marek Siwiec spuścił wówczas z tonu.
Wie pan, mnie wtedy nie było w kancelarii. Być może tak się zdarzyło raz. Ja mówię o długich latach, kiedy kiedy jeździłem za każdym razem z prezydentem do Stanów Zjednoczonych. Nigdy coś takiego nie miało miejsca. Powiem, żeby po pierwsze nie ekscytować się. Mamy taką w tej chwili tendencję: „ O, Zando, o kogoś zamknęli” [prawdopodobnie chodziło o Zondacrypto – jj].
- wskazał.
Spróbujmy to zracjonalizować. Ja myślę, że w podobny sposób na to popatrzy Kancelaria. Po pierwsze: jeżeli prezydent promuje polski biznes, to dobrze. Po drugie, jeżeli biorą w tym udział pośrednicy, to bardzo źle. Dlatego, że ci pośrednicy od razu tworzą podejrzenie, że jest jakaś kasa, może być jakaś kasa, a jeżeli jest jeszcze fundacja, to i dobrze, i źle, dlatego, że każdą fundację w trybie normalnej kontroli państwowej można prześwietlić, zobaczyć od kogo wzięli pieniądze i czy akurat ci ludzie byli obecni
- ocenił urzędnik, przy czym Piasecki zwrócił uwagę, że pośrednicy również mieli swoje „polityczne koneksje”.
Ślubowanie Berka
Co ze ślubowaniem Macieja Berka? Siwiec, pytany, czy planuje organizację uroczystości w Sali Kolumnowej, zaprzeczył.
Nie jestem naiwny, tylko jestem człowiekiem bardzo wiernym harmonogramowi, który został przygotowany, gdy spotykaliśmy się z różnymi pytaniami, zarzutami, czy Berek spełnił, nie spełnił wymagań. Poprosiliśmy o przygotowanie pełnego harmonogramu i podstaw prawnych, co na którym etapie się działo. Nigdzie tam nie ma nic o Sali Kolumnowej i na razie nic nie planuję
- podkreślił.
My na pewno wręczymy, marszałek Sejmu wręczy zaświadczenie o wyborze panu Berkowi. To się na pewno zdarzy, tak jak było z tamtymi 6 sędziami, ponieważ byli wszyscy i wszyscy otrzymali te zaświadczenia
- dodał.
Natomiast forma złożenia przysięgi, cała ta dyskusja to jest coś bardzo zbędnego w polskiej polityce, ponieważ my rozmawiamy właściwie o tym, jak nie burzyć państwa, procedur, instytucji. W związku z tym pan mi zadał pytanie, czy ja robię coś, aby prezydent nie burzył, nie przyjmując przysięgi. To na razie chcę być naiwny i czekać, aż przejmie tę przysięgę
- wskazał Siwiec.
Zapomniał, że dyskusję wytworzyła jego opcja polityczna, organizując szopkę z pseudoślubowaniem na Sali Kolumnowej, bez udziału głowy państwa, w momencie, gdy prezydent nie powiedział, że nie przyjmie ślubowania. Marszałek Włodzimierz Czarzasty wyszedł przed orkiestrę, niejako uzurpując sobie część uprawnień głowy państwa. I to stąd wynikła „bardzo zbędna dyskusja”.
jj/źr. wPolityce.pl, za TVN24
