Śladem tekstu wPolityce.pl o Stoczni Gdańskiej. "Złożę interpelację"Śladem tekstu wPolityce.pl o Stoczni Gdańskiej. "Złożę interpelację"

Portal wPolityce.pl podjął interwencję ws. nieoficjalnych informacji o wycofaniu przez rząd Donalda Tuska wniosku z 2020 r. dotyczącego wpisania Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Sprawa wygląda na wyjątkowo bulwersująca, ponieważ właśnie teraz otworzyły się możliwości zrealizowania tych zamierzeń. Zwróciliśmy się z pytaniami do wielu instytucji publicznych, które mogły stać za taką decyzją. "To decyzja polityczna, myślę że nie podoba im się obecny NSZZ "Solidarność". Złożę w tej spawie poselską interpelację" - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Piotr Gliński poseł PiS i były szef MKiDN.
Portal wPolityce.pl dotarł do informatorów, którzy uważają, że obecny rząd chce wycofać złożony w 2020 r. wniosek o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, albo że już to zrobił. Faktem jest to, że na stronach UNESCO tego wniosku teraz już znaleźć nie można, albo z powodów technicznych (inne dokumenty są), albo ze względu na to, że rząd wniosek wycofał.
To przerażające, złożę w tej spawie poselską interpelację. We współczesnym świecie trwa walka o interpretację historii i pamięci, a obecna władza nie chce w tym uczestniczyć i się poddaje.
To wszystko pokazuje, jakie są intencje tej władzy. Wręcz walczą z polskim dziedzictwem narodowym. Elementem tego dziedzictwa z końca wieku XX jest właśnie "Solidarność", która zmieniła losy całej historii świata, a już na pewno naszego regionu
- mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Piotr Gliński poseł PiS i były szef MKiDN.
Stocznia Gdańska na liście UNSECO? Niepokojące informacje!
Tak wygląda zaprzaństwo
Wpisanie Stoczni Gdańskiej na listę UNESCO przez kilka lat blokowały Rosja i Chiny, którym nie podobał się ten symbol upadku komunizmu w Europie. Obecnie oba kraje nie zasiadają już Komitecie Światowego Dziedzictwa UNESCO, natomiast znajduje się tu teraz Polska. Mamy więc szansę na podniesienie statusu kolebki "Solidarności" i zmianę narracji o tym, że symbolem upadku komuny jest mur berliński. Tyle że prawdopodobnie rząd wniosek do UNESCO właśnie wycofuje. Chcąc to potwierdzić zwróciliśmy się z pytaniami do Stałego Przedstawiciela Polski przy UNESCO, MKiDN, MSZ, Miasta Gdańska oraz ARP.
Co może być powodem decyzji, która bezpośrednio uderza w naszą tożsamość narodową, jeśli takowa decyzja została podjęta? Prof. Piotr Gliński nie ma jednak złudzeń taka decyzja rzeczywiście mogła zapaść.
Na ołtarzu zapiekłości w fałszowaniu polskiej historii i polskiego dziedzictwa narodowego właśnie poległa pamięć o "Solidarności". Myślę także, że tu dużą rolę odgrywa pewien współczesny aspekt. Rządząca dziś opcja polityczna od dłuższego czasu jest w konflikcie z współczesnym NSZZ "Solidarność". Nie podoba im się to, że ten związek podtrzymuje wartości pracownicze i wartości patriotyczne na swoich sztandarach, czyli on się nie zmienił. Natomiast zmienił się stosunek do "Solidarności" właśnie tych ludzi, bo część z nich była w "Solidarności". Mamy tu zatem oczywistą motywację polityczną.
Z jednej strony widzimy ich korzenie postkomunistyczne, które nie pozwalają im się z tej pętli oswobodzić, z drugiej strony chęć podążania za współczesną polityką lewicowo-liberalną, a jeszcze z trzeciej mamy ich uzależnienie od zagranicznych ośrodków decyzyjnych. Mówiąc krótko, realizuje się niemieckie niemieckie interesy, zgodnie z którymi to mur berliński ma być symbolem upadku komuny, a nie "Solidarność". To jest właśnie zaprzaństwo i niszczenie polskiego potencjału w świecie. Niszczenie prestiżu państwa polskiego, jeżeli chodzi o zasługi historyczne
- mówi portalowi wPolityce.pl prof. Gliński.
Wpychają "Solidarność" w otchłań zapomnienia
"Solidarność" to symbol rozpoznawany na cały m świecie, dlatego spodziewano się prędzej czy później sukcesu starań o wpisanie kolebki ruchu na listę UNESCO. Oryginalne tablice z zapisem 21 postulatów z sierpnia 1980 r. już zostały wpisane na listę UNESCO „Pamięć Świata”. Tymczasem jest wiele dowodów na to, że rząd Donalda Tuska próbuje zepchnąć dorobek "solidarności" w otchłań zapomnienia.
To co dzieje się ze sprawą wpisania na listę UNESCO Stoczni Gdańskiej wpisuje się w 3-letnie działania rządu Tuska w zakresie polskiej kultury i naszego dziedzictwa narodowego. Zniszczyli wiele instytucji, które dbały o polskie dziedzictwo i robią to chyba celowo. Skoro tak wiele różnych instytucji zostało zniszczonych, choćby Biuro Niepodległa lub Instytut Dmowskiego i Paderewskiego, Instytut Literatury. Nie budują, albo budują bardzo powoli muzea. Ostatnio praktycznie zlikwidowali Instytut dziedzictwa "Solidarności", który myśmy powołali i łączą go z Narodowym Muzeum Morskim.
Tymczasem od lat Europejskie Centrum Solidarności, które jest w rękach opcji politycznej, która sprawuje w tej chwili władzę w Polsce nie spełnia swoich zadań. Nie walczy na arenie międzynarodowej o pamięć historyczną związaną z "Solidarnością". A teraz dochodzi tu jeszcze sprawa dotycząca rezygnacji z wpisu stoczni jako kolebki "Solidarności" na listę UNESCO przecież
- mówi nasz rozmówca.
Polskie państwo kiedy jest kierowane przez tamtą opcję polityczną, nie walczy o naszą pamięć i tożsamość, o dziedzictwo kulturowe. To mur berliński kojarzy się na świecie ze zmianami w Europie Wschodniej, z upadkiem komuny, a nie polska "Solidarność" i to jest nasza wielka porażka, ale robiona rękoma ludzi tej opcji politycznej, która teraz rządzi w Polsce, a która jest właściwie partią zewnętrzną
- podkreśla prof. Piotr Gliński
źr. wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
