TYLKO U NAS

Stocznia Gdańska na liście UNSECO? Niepokojące informacje!Stocznia Gdańska na liście UNSECO? Niepokojące informacje!

AS_DSC04739_20200915.webp
Fratria / Co dalej z wnioskiem o wpisanie Stoczni Gdańskiej na listę UNESCO?
FacebookTwitter

Stocznia Gdańska ma duże szanse trafić na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jako kolebka ruchu społecznego, który stał się fundamentem obalenia komunizmu w tej części Europy. Polska złożyła taki wniosek 6 lat temu, ale był blokowany przez Rosję i Chiny, kraje silnie związane z komunizmem. Ten układ się zmienił, ale do opinii publicznej docierają informacje, że obecny rząd nie tylko nie podejmuje w tym zakresie starań, ale wręcz zamierza wniosek wycofać. Czy to prawda? Portal wPolityce.pl podjął w tej sprawie interwencję i zadaje publicznym instytucjom pytania.

Dokładnie teraz otworzyła się szansa na wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Polska ponownie zasiada w Komitecie Światowego Dziedzictwa UNESCO i nie ma w nim Rosji i Chin, którym ten pomysł bardzo się nie podobał i był blokowany. Tymczasem pojawiły się że informacje, że obecny rząd chce dokonać rewizji listy wstępnej, tzw. informacyjnej, na której wniosek ws. stoczni się znajduje. Mówiąc wprost, nasi informatorzy mówią o tym, że rząd albo już wycofał ten wniosek, albo właśnie przygotowuje się do tego kroku. Faktem jest to, że na stronach UNESCO wniosku z 2020 r. ws. Stoczni Gdańskiej znaleźć teraz nie można i nie wiadomo z jakich powodów, czy technicznych, czy może z powodu już podjętych decyzji.

Rząd Ukrainy chce wykluczenia Rosji z UNESCO. "Ataki rakietowe mają na celu zniszczenie wielowiekowego dziedzictwa historycznego"

Symbol upadku żelaznej kurtyny

Polska złożyła wniosek o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w styczniu 2020 r. Starania te podjął resort kultury i dziedzictwa narodowego za rządów Zjednoczonej Prawicy. Pilotowała bo wiceminister tego resortu prof. Magdalena Gawin. Później wiceprezydent Gdańska Alan Aleksandrowicz dokumentację uzupełnił i dołączył do niego plan zarządzania tym obszarem. Wniosek, który nosił nazwę "Stocznia Gdańska – miejsce narodzin 'Solidarności' i symbol upadku Żelaznej Kurtyny w Europie", jasno wskazywał, że polskim władzom zależy na zabezpieczeniu dziedzictwa ruchu społecznego, który zmienił oblicze świata, a którego kolebką była właśnie stocznia.

Stocznia to miejsce o wyjątkowej wartości nie tylko dla Polski, ale też dla całej Europy, dlatego tak ważne jest, aby zachować je dla przyszłych pokoleń. To bezcenne świadectwo przeszłości, ale także teren znajdujący się w sercu współczesnego miasta. Chcielibyśmy połączyć ze sobą te dwa aspekty i stworzyć na tym obszarze „smart city”, czyli przyjazne miejsce do życia, pracy, wypoczynku, tętniące kulturą, a jednocześnie funkcjonujące z poszanowaniem zabytkowej tkanki kompleksu. Aby to osiągnąć, konieczne jest porozumienie wszystkich interesariuszy, w tym właścicieli poszczególnych obiektów oraz urzędów i instytucji. Pozwoli to zachować autentyzm i integralność, ale też ożywić ten obszar

- podkreślała w tamtym czasie wiceminister prof. Gawin.

To się w głowie nie mieści!

"Solidarność" to symbol rozpoznawany na  cały m świecie, dlatego spodziewano się sukcesu tych starań. Oryginalne tablice z zapisem 21 postulatów z sierpnia 1980 r. już zostały wpisane na listę UNESCO „Pamięć Świata”. Kłopot w tym, że w Komitecie Światowego Dziedzictwa najwięcej do powiedzenia w tamtym czasie miały Rosja i Chiny, którym ta sprawa bardzo była nie na rękę. Rok po złożeniu, wniosek został negatywnie zaopiniowany przez organizację doradczą ICOMOS (Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych).

Pokrętnie tłumaczono, że od narodzin „Solidarności” upłynęło zbyt mało czasu, aby jednoznacznie ocenić globalne znaczenie tego wydarzenia (SCI!). Najbardziej kuriozalne było jednak to, że ICOMOS nie potrafiła ocenić, jak duży pływ miała NSZZ „Solidarność” na obalenie komunizmu w tej części Europy i na zakończenie zimnej wojny. Szokująca były tłumaczenia, w których wskazywano, że wpisanie Stoczni Gdańskiej na listę UNESCO wywoła międzynarodowe spory, ponieważ istnieje jeszcze wiele krajów, w których komunizm jest dominującą ideologią państwa. Nie trudno wskazać, że za wszystkim stały Rosja i Chiny oraz kraje z nimi związane. Ponieważ zarekomendowano odrzucenie wniosku Polski, sprawa została zawieszona i do dziś nie jest rozstrzygnięta.

W 2021 r. Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO, w którym zasiadały Rosja i Chiny zdecydował droczeniu debaty nad tym wnioskiem Polski sine die (czyli na przyszłość). W kolejnych latach - do końca rządu Mateusza Morawieckiego - polskie władze próbowały kilkukrotnie interweniować, niestety ciągle odbijały się od ściany. Nie mniej formalnie wniosek Polski nadal jest w procedurze.

I nagle, w ostatnich dniach, jak grom z jasnego nieba gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że obecny rząd wniosek ws. Stoczni Gdańskiej chce wycofać, albo już to zrobił. Tymczasem właśnie teraz mamy najlepsze warunki, by całą  sprawę dopiąć. Polska znalazła się w Komitecie Światowego Dziedzictwa UNESCO, a nie ma w nim Rosji i Chin. Jeśli pogłoski o wycofywaniu wniosku okazałoby się prawdą, to byłyby to s skandal i należy zadać pytanie, komu i z jakich powodów na czymś takim zależy. Według naszych informacji zamarły już wszelkie rozmowy pomiędzy centralną administracją konserwatorską, włodarzami Gdańska, a podmiotami działającymi na terenie Stoczni Gdańskiej. 

Spotkania były regularne i wypracowano pewne wytyczne, interesariusze otrzymywali informację, jak ten proces będzie wyglądał i z czym się wiąże. Wniosek do UNESCO zawierał ich zgody. Ciekawe jest, jakie plany ma teraz Ministerstwo Kultury i dziedzictwa Narodowego wobec tego wniosku, skoro nie mogą go blokować ani Chiny ani Rosja. Przecież teraz tę sytuację można wykorzystać i choćby przeprowadzić aktualizację wniosku. Te pytania są bardzo zasadne, ponieważ Europie potrzebny jest czytelny znak dotyczący upadku komunizmu i udziału w tym Polski

- mówi nasz informator.    

 Portal wPolityce.pl zdecydował się sprawę zbadać i zapytać podmioty, które mogą mieć związek z tą sprawą o ich ewentualne działania i stan wiedzy.

Trzeba to wyjaśnić - Stały Przedstawiciel przy UNESCO

W pierwszej kolejności portal wPolityce.pl zwrócił się do Stałego Przedstawiciela Polski przy UNESCO, którym od dwóch miesięcy jest Maja Wawrzyk. Jeśli rzeczywiście polski rząd podjął działania o weryfikację listy wstępnej UNESCO, czyli rozpoczął starania o wycofanie kandydatury Stoczni Gdańskiej, to taki wniosek musiał przejść przez ręce Stałego Przedstawiciela. W trybie dostępu do informacji publicznej zadaliśmy pani Wawrzyk proste pytania.

  1. Czy potwierdza Pani wycofanie wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.?
  2. Czy rozpoczęto starania o wycofanie tego wniosku?
  3. Proszę podać przyczyny i motywy podjęcia takich kroków oraz przytoczyć dosłownie argumentację, którą posłużyły się polskie władze w korespondencji z UNESCO?
  4. Prosimy o podanie poziomu zaawansowania działań zmierzających do wycofania polskiego wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.
  5. Jaka jest przyczyna braku na stronach UNESCO wniosku polskich władz z 2020 r. o wpisaniu Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, mimo, że oficjalnie jest on ciągle w procedurze?

MSZ

Oczywiste jest, że za wszelkie działania dotyczące wniosku do UNESCO pilotuje od strony technicznej Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a dokładnie Departament Spraw Globalnych. Zwróciliśmy się z naszymi pytania zarówno do rzecznika resortu, jak i do szefa wymienionego departamentu.

  1. Czy MSZ potwierdza wycofanie wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.?
  2. Czy MSZ potwierdza rozpoczęcie starań o wycofanie wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.?
  3. Jeśli odpowiedź na choćby jedno z powyższych pytań jest twierdząca, proszę podać przyczyny i motywy podjęcia takich działań?
  4. W podobnym przypadku prosimy o podanie stanu zaawansowania działań zmierzających do wycofania polskiego wniosku o wpisanie na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.

MKiDN

Kluczową rolę w tej sprawie odgrywa jednak Ministerstwo Kultury Dziedzictwa Narodowego. Wspieranie wniosku od strony merytorycznej jest w gestii resortu, którym kieruje minister Marta Cienkowska. To właśnie ten resort był w 2020 r. autorem złożonego wniosku, a zatem może być także autorem jego wycofania.

Z racji wejścia Polski do Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO w lutym tego roku MKiDN powołało specjalny Zespół ds. Członkostwa Polski w Międzyrządowym Komitecie Ochrony Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego. Skład komitetu jest publicznie dostępny. Kadencja Polski jest przewidziana na lata 2025–2029 i jest prowadzona pod hasłem „Solidarni w ochronie dziedzictwa”. Szefem tego zespołu jest Jakub Makowski, który jednocześnie jest dyrektorem Departamentu Ochrony Zabytków w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Z kolei jednym z Członków zespołu jest prof. Bogusław Szmygin, który jednocześnie jest prezesem Polskiego Komitetu Narodowego ICOMOS - to instytucja, która w 2021 r. zarekomendowała odrzucenie polskiego wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na listę UNESACO. 

  1. Proszę podać pełną informację na temat stanu zaawansowania działań, zmierzających do wpisania Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.
  2. Kiedy można spodziewać się sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO, w którym znajdzie się wniosek Polski o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa?
  3. Czy resort podjął starania, aby ten punkt znalazł się porządku obrad sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa możliwie szybko?
  4. Czy MKiDN potwierdza informacje o wycofaniu wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.?
  5. Czy MKiDN potwierdza rozpoczęcie starań o wycofanie wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.? 
  6. Jeśli wyżej wymieniony wniosek został wycofany lub podjęto starania w celu jego wycofania, proszę podać przyczyny i motywy podjęcia takich działań?
  7. Prosimy o podanie stanu zaawansowania działań zmierzających do wycofania polskiego wniosku o wpisanie na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.
  8. Prosimy o potwierdzenie bądź zaprzeczenie nieoficjalnym informacjom o zmianie stanowiska podmiotów działających na terenie Stoczni Gdańskiej, które teraz miałyby chcieć wycofania wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO?
  9.  Czym takie ewentualne stanowisko jest motywowane i jak zostało przez MKiDN potraktowane?

 

Interesariusze

Według naszych informatorów mogło dojść do zmiany stanowiska podmiotów działających na terenie Stoczni Gdańskiej i wycofania poparcia wniosku o wpisanie jej na listę UNESCO.

Na historycznych terenach Stoczni Gdańskiej działalność przemysłową, produkcyjną i deweloperską prowadzi obecnie wiele niezależnych podmiotów i grup kapitałowych. Ta lista jest na prawdę długa, ale w oczy rzuca się od razu rządowa Agencja Rozwoju Przemysłu. 90 proc. działów w Stoczni Gdańskiej sp. z o.o. posiada dziś Grupa Przemysłowa Baltic, która należy do ARP. Poza tym pozostałe 10 proc. udziałów w tej stoczni ARP ma bezpośrednio. Grupa Przemysłowa Baltic - to państwowy holding, który oprócz Energomontaż-Północ Gdynia skupia również Stocznię Gdańską oraz Baltic Operator. Nasze pytanie skierowaliśmy także w tę stronę.

  1. Czy ARP i Grupa Przemysłowa Baltic są za wpisaniem Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO?
  2. Jeśli ARP i Grupa Przemysłowa Baltic negatywnie odnoszą się do wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO proszę podać przyczyny takiego stanowiska?
  3. Kiedy i jakiej treści ARP i Grupa Przemysłowa Baltic przekazały MKiDN stanowisko dotyczące wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO?

Miasto Gdańsk

Bardzo ważne jest w tej sprawie także zaangażowanie władz Miasta Gdańska. Według naszych informacji gdański ratusz ma być zaangażowany w rozmowy z interesariuszami (podmiotami, których skutki decyzji UNESCO będą dotykać). Wpisanie Stoczni Gdańskiej na listę UNESCO oznacza ograniczenie pewnych możliwości ich funkcjonowania.

  1. Czy władze Gdańska potwierdzają wycofanie wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w styczniu 2020 r.?
  2. Czy rozpoczęto starania o wycofanie tego wniosku?
  3. Proszę podać przyczyny i motywy podjęcia takich kroków oraz przytoczyć dosłownie argumentację, którą posłużyły się polskie władze w korespondencji z UNESCO?
  4. Prosimy o podanie stanu zaawansowania działań zmierzających do wycofania polskiego wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który został złożony w 2020 r.
  5. Czy miasto kontynuuje rozmowy z podmiotami działającymi na terenie Stoczni Gdańskiej w zakresie tego wniosku?
  6. Proszę o udostępnienie korespondencji i kalendarium w temacie wpisania/bądź rezygnacji z wpisu Stoczni Gdańskiej na listę UNESCO pomiędzy władzami miasta, a MKiDN oraz Stałym Przedstawicielem Polski przy UNESCO od grudnia 2023 r. do dziś.

O to trzeba walczyć  

Rząd Donalda Tuska wielokrotnie dał dowody na to, że pielęgnowanie naszego dziedzictwa historycznego i kulturowego nie jest dla niego priorytetem. Pamiętamy bierność MKiDN względem skandalicznej wystawy w Muzeum Gdańska "Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy”. Widzimy, jak MEN wycofuje z podstawy programowej szkół fundamentalne dla tożsamości narodowej elementy naszej historii i literatury. Czy dziedzictwa ruchu "Solidarności", o którym mówił cały świat także mamy się pozbyć?

Przypomnijmy, że 44 lata temu, 30 stycznia 1982 r. prezydent USA Ronald Reagan ogłosił „Dzień Solidarności z Narodem Polskim” jako wyraźny gest poparcia dla Polaków po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. Ten wyjątkowy gest został w świecie odczytany  jednoznacznie. W wielu miastach zachodniego świata odbyły się wówczas demonstracje poparcia dla zawieszonego związku zawodowego „Solidarność”. 31 stycznia, stacje telewizyjne w kilkudziesięciu krajach wyemitowały – w całości lub obszernych fragmentach – audycję Let Poland be Poland (Żeby Polska była Polską), przygotowaną przez amerykańską agencję rządową ICA. Pojawili się w niej Frank Sinatra, Kirk Douglas, Henry Fonda czy Orson Welles, ale także Reagana, brytyjska premier Margaret Thatcher, prezydent Francji François Mitterrand i kanclerz RFN Helmut Schmidt. 

Audycja miała na całym świecie blisko 200 milionów widzów, a mówimy tylko o jednym programie i jednym dniu. 

Sprawa dalszych losów wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO jest kamieniem milowym, jeśli chodzi o tożsamość narodową Polaków. 

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.