Siemoniak po aferze: „To nie jest dla nas zaskoczenie”Zdumiewające! Siemoniak po aferze: „To nie jest dla nas zaskoczenie”

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak odniósł się w TVN24 do ujawnionych przez Wirtualną Polskę nieprawidłowości przy rozdziale środków dla powodzian. Polityk stwierdził, że wspomniana publikacja nie jest zaskoczeniem.
Wirtualna Polska ujawniła, że 4,5 mln zł z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego trafiło do trzech podmiotów, powiązanych z wiceprezeską Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego (KARR) – działaczką KO. Cztery niezależne źródła, w tym PSP, Wody Polskie i dane satelitarne Copernicus EMS oraz ICEYE, nie potwierdziły, by w tych lokalizacjach wystąpiła powódź. Mimo to firma jej męża dostała 200 tys. zł, sąsiedzi – 3,2 mln zł, a lokalny przedsiębiorca – 1,12 mln zł.
Po publikacji WP Ministerstwo Rozwoju i Technologii zażądało od gmin pełnych wykazów beneficjentów programu, a CBA zapowiedziało, że w razie stwierdzenia nieprawidłowości złoży zawiadomienie do prokuratury.
Ogromna afera w koalicji Tuska! Ujawniono, na co poszły środki dla powodzian
„To nie jest dla nas zaskoczenie”
Siemoniak poinformował, że CBA prowadzi czynności kontrolne od 29 kwietnia, a działania te są konsekwencją medialnych doniesień dotyczących agencji oraz sytuacji w Jeleniej Górze.
Nie jest dla nas zaskoczeniem ta publikacja. CBA, gdy będzie gotowe, podejmie decyzje np. ws. wniosku do prokuratury dotyczącego określonych osób. Wszystko, co dotyczy tej agencji i dotacji, jest wnikliwie badane przez CBA
- mówił minister.
Zapytany o termin ujawnienia wyników kontroli, odpowiedział, że nastąpi to w momencie zakończenia czynności, a on sam nie zamierza wywierać presji na służby. Przyznał jednak, że ostatnia publikacja medialna zapewne wymusi precyzyjną odpowiedź ze strony CBA. Podkreślił, że nadzorując pracę agencji, nie oczekuje natychmiastowego stawiania zarzutów — ani jutro, ani za dwa tygodnie — ponieważ sprawy, którymi zajmuje się CBA, są skomplikowane i wymagają wnikliwej analizy.
Te sprawy są trudne, wymagają wnikliwego badania, analizy. To nie jest tak, że tutaj na pierwszy rzut oka coś wiadomo. Skierowanie wniosku do prokuratury to jest poważna sprawa. Musi być udokumentowana, muszą być dowody, więc z pewnością w ciągu najbliższych godzin powiemy więcej na ten temat. Natomiast uspokajam opinię publiczną - sprawa jest doskonale znana CBA i nikt tutaj potencjalnie winny nie umknie odpowiedzialności
- ocenił.
Siemoniak dodał również, że konsekwencje wobec niektórych osób mogą zostać wyciągnięte również wewnątrz Koalicji Obywatelskiej, choć jest to odrębny proces. Podkreślił, że rząd przykłada szczególną wagę do tego, aby pieniądze przeznaczone dla ofiar powodzi były wydawane uczciwie, a jeśli podejrzenia się potwierdzą, konkretne osoby poniosą surową, także publiczną odpowiedzialność.
tt/źr. wPolityce.pl za WP, TVN24
