Serafin publicznie sypie: Macie brudne łapy, PSL-owskie świnieSerafin publicznie sypie: Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie
Władysław Serafin publicznie zagroził politykom PSL „sypaniem” i ujawnieniem nazwisk oraz mechanizmów, które – jak twierdzi – miały pozwalać na wyprowadzanie z budżetu państwa setek milionów złotych. Były poseł PSL nie przebierał przy tym w słowach, nazywając swoich dawnych partyjnych kolegów „PSL-owskimi świniami".„Pokażę nazwiska, pokażę mechanizmy, pokażę, jak dziś kradniecie pieniądze publiczne setkami milionów złotych” - mówił.
„Puls Biznesu” ujawnił, że Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał Władysława Serafina, byłego posła PSL, na sześć lat bezwzględnego pozbawienia wolności, 240 tys. zł grzywny oraz zobowiązał go do zapłaty 2,5 mln zł na rzecz syndyka SKOK Wołomin. Z uzasadnienia wyroku wynika, że sąd uznał byłego posła za winnego wszystkich zarzutów przedstawionych przez prokuraturę. Wątek dotyczący Władysława Serafina jest jednym z pobocznych elementów afery SKOK Wołomin. Jak przypomina „Puls Biznesu”, śledczy zarzucili byłemu posłowi, a sąd uznał go za winnego, wyłudzenia trzech kredytów o łącznej wartości 3,6 mln zł. Miało do tego dojść przy wykorzystaniu nierzetelnych dokumentów, które dotyczyły zarówno osiąganych przez niego dochodów, jak i przedstawionych zabezpieczeń majątkowych.
Serafin publicznie sypie
Okazuje się jednak, że Serafin nie zamierza dać łatwo za wygraną i posunął się do publicznego, politycznego szantażu wobec polityków PSL, wskazując, że zacznie ich sypać.
Uważam, że działacze PSL-u powinni wystopować. Nie otwierajcie puszki Pandory, bo moja głowa, szanowni panowie z PSL-u, to jest puszka Pandory. Teraz dopiero ujawnię wam, czemu miała służyć prywatyzacja Elewaru, kto z was chciał podpierniczyć setki milionów rocznie pieniędzy rolników idących na interwencjonizm państwa
– wskazał.
Ten mechanizm był, proszę państwa, obliczony na to, że prywatna agencja będzie kupowała, a państwo będzie rolnikom dawać pieniądze, a rolnicy będą do prywatnego Elewarru ładować całą dotację. W gruncie rzeczy państwo finansuje tę bandę przestępczą, która zrobiła w 2012 roku zamach na Elewarr
– mówił.
Macie brudne łapy, PSL-owskie świnie. Brudne łapy macie. Duża część tych PSL-owców. Ubolewam nad Kosiniakiem-Kamyszem, w miarę inteligentny facet, ale jest przez takich złodziei, oszustów trzymany na pasku
– powiedział.
Nie zaczynajcie ze mną, bo i tak się dowiecie. Jeżeli milczałem w 2012 roku, jeżeli milczałem do 2026 roku, to nie znaczy, że zapomniałem. Pokażę nazwiska, pokażę mechanizmy, pokażę, jak dziś kradniecie pieniądze publiczne setkami milionów złotych. Wy, działacze PSL, na czele z tym nieudacznikiem, największym w historii, Stefanem Krajewskim. To jest żenująca postać, która codziennie kradnie miliony złotych z budżetu państwa, robiąc fikcyjne „aktywne wsie”, finansowanie strażaków
– dodał.
Jasny komunikat
Sprawę skomentował w mediach społecznościowych Piotr Kusznieruk, wydawca prasy i działacz polityczny.
Władysław Serafin, były poseł PSL, skazany nieprawomocnie na 6 lat za aferę SKOK Wołomin, nagle odzyskał pamięć. Komunikat do kolegów z PSL jest prosty: albo mnie wyciągniecie z tego syfu, albo zacznę opowiadać o przekrętach działaczy i ministrów na setki milionów. Linia obrony czy polityczny cennik milczenia?
– pytał.
Serafin już raz był bohaterem taśm – przy aferze Elewarru. Ciekawe, co jeszcze leży w jego archiwum. W Polsce przed apelacją czasem nie potrzeba dobrego adwokata. Wystarczy dobra pamięć i jeszcze lepsze nagrania
– wskazał.
as/źr. wPolityce.pl za X i Puls Biznesu
