Senator PSL uderza w Pełczyńską-Nałęcz. "Baba z wozu, koniom lżej"Senator PSL uderza w Pełczyńską-Nałęcz. "Baba z wozu, koniom lżej"
Słowa minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz kierowane w stronę PSL, dotyczące zablokowanej ustawy antyalkoholowej, rozsierdziły współkoalicjanta. Senator Jan Filip Libicki nie ukrywa, że liczy na to, że w końcu Donald Tusk usunie ją z rządu. "Baba z wozu, koniom lżej" - wyznał w rozmowie z "Super Expressem".
W rozmowie na kanale YouTube "Super Expressu" Jan Filip Libicki został zapytany o napięcia w ramach koalicji. Senator szczerze odpowiedział, że osobą, która najbardziej "podgryza" jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Nie ukrywa, że gdyby minister funduszy i polityki regionalnej odeszła, szczerze pogratulowałby kolegom z koalicji. Senator PSL wprost powiedział, że czeka na moment, w którym po jej dymisji będzie mógł nagrać rolkę ze słowami: „Baba z wozu koniom lżej”.
Libicki: "Wszyscy mają jej dosyć"
Mimo to przyznał, że czasem Pełczyńska-Nałęcz ma rację, choć styl w jakim przedstawia swoje argumenty budzi jego sprzeciw.
Sposób, w który to robi jest sposobem absolutnie toksycznym, no nie sposób z kimś takim pracować
- powiedział w programie.
Libicki wyznał, że nie pamięta, by w ciągu ostatniego półrocza Pełczyńska-Nałęcz wypowiedziała się pozytywnie o swoim własnym rządzie. Jego zdaniem minister została zapamiętana „wyłącznie z krytyki własnego rządu”.
Wszyscy inni już jej mają dosyć
- ocenił senator.
Pytany o to, czy wolałby, żeby Pełczyńską-Nałęcz zastąpił Szymon Hołownia, odpowiedział twierdząco.
PSL chce usunięcia Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu
To nie pierwszy taki zgrzyt w ramach koalicji, dotyczący minister funduszy i polityki regionalnej. Wcześniej Pełczyńska-Nałęcz ostro zaatakowała koalicyjny PSL w związku z zablokowaniem u marszałka Sejmu projektu ustawy zakazującej reklam alkoholu. Minister wtedy zasugerowała, że koalicyjna partia ma działać na rzecz lobbystów.
Oczekiwania społeczne (ponad 60% Polaków jest za zakazem reklam alkoholu) – to wszystko nagle staje się nieważne. Bo jakieś lobby się „zaniepokoiło”. Oczekujemy, że ustawa wróci już na kolejnym Sejmie. I zostanie poddana pod głosowanie. Bez żadnych „lub czasopisma”
- mówiła Pełczyńska-Nałęcz.
Mam w ogóle gdzieś oczekiwania pani Pełczyńskiej-Nałęcz. Absolutnie. Nie chcę mieć nic wspólnego z taką koalicjantką. Kompletnie nie chcę
- skomentował słowa minister Piotr Zgorzelski w Polsat News
Wicemarszałek Sejmu wprost stwierdził, że liczy na to, że szefem Polski 2050 zostanie ponownie Szymon Hołownia i zastąpi on Pełczyńską-Nałęcz "kimś, kto będzie się z nim bardziej identyfikował”.
kh/źr. wPolityce.pl za se.pl
