WIDEO

Seans nienawiści Tuska. Grand Hotel i obrzydliwy atak na prezydenta Seans nienawiści Tuska. Grand Hotel i obrzydliwy atak na prezydenta

tuaks.webp
X @ @donaldtusk / Tusk atakuje Nawrockiego
FacebookTwitter

Donald Tusk po raz kolejny wykorzystał swój internetowy podcast przede wszystkim do ataku na prezydenta Karola Nawrockiego. Tym razem premier próbował przekonywać, że prezydenckie weta to nie tylko spór z rządem, ale wręcz strategia „szkodzenia” i „paraliżowania” Polski.

Premier Donald Tusk kontynuuje swoją serię internetowych podcastów, w których zajmuje się głównie atakowaniem prezydenta Karola Nawrockiego. Lider rządu, który często wzywa do walki z hejtem, nie tylko atakował prezydenta, ale robił to na tle plakatu z sopockiego Grand Hotelu, czyli byłego miejsca pracy prezydenta, a którego to sprawa była wykorzystywana przez prorządowe media do zwalczania prezydenta podczas kampanii wyborczej. Warto przy tym przypomnieć, że aferę hotelową skompromitował sam Donald Tusk, który w programie Polsat News powiedział, że za tymi wątpliwymi rewelacjami stoi Jacek Murański, pato-celebryta, freakfighter, kryminalista i osoba znana z konfabulacji.

Tym razem Tusk próbował szyć narrację, wedle której celem wet prezydenta jest... paraliżowanie Polski. Trudno uwierzyć, że szef polskiego rządu może prowadzić w aż tak absurdalny i brudny sposób.

Wetowanie ustaw to metoda. To strategia szkodzenia takim czasami podstawowym interesom państwa, byleby zaszkodzić rządowi i byleby budować pozycję prezydenta absolutnie w niezgodzie z tym, co mówi konstytucja. Bo stosowanie tego weta to jest próba uzyskania władzy, która nie przynależy prezydentowi zgodnie z konstytucją. I skoro prezydent nie może sprawować władzy, bo konstytucja daje władzę rządowi, to prezydent postanowił tak wykorzystać konstytucję i tak sprawować władzę jednak żeby wszyscy odczuli dość boleśnie te jego aspiracje, ambicje, bo przecież mówimy nie tylko o wetach. A jak już wspomniałem, te weta dotyczyły ustaw takich dość oczywistych. Wiecie, niektórzy się zastanawiali, dlaczego prezydent w ogóle, dlaczego mu przychodzić do głowy zawetowanie ustawy, która miała usprawnić i udoskonalić ten transport lokalny, czyli zagwarantować ludziom możliwość przemieszczania się autobusami, autokarami tam, gdzie nie ma połączenia kolejowego. No chyba taka rzecz oczywista. I wszyscy to obiecaliśmy Polakom, że każdy będzie mógł się przemieszczać możliwie szybko, sprawnie i w możliwie komfortowych warunkach, a on to zawetował

— atakował.

Więc ktoś może pomyśleć o co kaman, o co chodzi. No nie ma żadnego powodu. Jest. Tym powodem jest zniszczyć wszystko, co ma pozytywny wydźwięk dla Polaków. Słuchajcie, taka bardzo oczywista sprawa. Wiele spraw rozwodowych mogłoby się kończyć bardzo, bardzo szybko i bezboleśnie wtedy, kiedy oboje małżonkowie nie chcą tego rozwodu. Jest pełne porozumienie co do majątku małoletnich dzieci i wtedy te sprawy można by załatwić o wiele szybciej. Nie w sądzie, tylko w urzędzie stanu cywilnego. Niszowa może sprawa, ale jednak oczywista ulga dla wielu ludzi, którzy chcieliby szybko zakończyć takie rzeczy i wielka ulga dla sądów. Czekamy latami czasami na rozstrzygnięcie sądowe w różnych kwestiach i chcielibyśmy, żeby tych spraw, które można rozwiązywać gdzie indziej, było coraz więcej, gdzie indziej, a niekoniecznie w sądach. I on to zawetował. Pamiętacie? Nawet zawetował dość oczywistą ustawę, która ograniczała władzę w stosowaniu takim bezmyślnym aresztu tymczasowego. Jak wiecie, w Polsce ten areszt tymczasowy był przez lata nadużywany. Nawet naraził się swojemu środowisku. Bo pamiętacie te napisy na stadionach polskich, kiedy kiedy zawetował tę ustawę, rozsierdził nawet środowiska kibolskie

— opowiadał Tusk.

Dlaczego podjął takie ryzyko? Bo to jest strategia szkodzić, blokować, zatrzymywać, paraliżować nie tylko rząd, bo przecież to nie te ustawy nie służą rządowi, ale Polskę i blokować też polskie interesy. Prezydent Nawrocki używał tego hasła „Po pierwsze Polska, Po pierwsze Polacy”. Ja nie mam żadnych wątpliwości po tym roku, że to hasło naprawdę powinno brzmieć „Po pierwsze szkodzić państwu polskiemu, po drugie służyć interesom innych państw. Albo interesom gospodarczym”. Na pewno nie polskim. Dlaczego formułuje te opinie w sposób tak twardy i jednoznaczny? Bo zauważyliśmy pozytywną aktywność prezydenta Nawrockiego, kiedy chodzi o interesy jakiejś czy konkretnej firmy, czy konkretnej branży. I wtedy prezydent Nawrocki się ożywia. Tak pozytywnie. Ostatnio nawet ruszył z pomysłem, żeby w Polsce, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, każdy mógł kupić broń. Ja nie muszę nikomu tłumaczyć, jakie to przyniosłoby konsekwencje. Ale zastanawia mnie, dlaczego prezydent jest gotów blokować tak dużo ustaw, w tym ustaw, które miały zagwarantować, myśmy znaleźli na szczęście sposób, jak to ominąć, ale jego intencją było zablokować 180 mld zł na armię i na przemysł zbrojeniowy

— grzmiał.

 

as/źr. wPolityce.pl za X i 300 Polityka 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.