Rząd Tuska przyjął budżet, w którym 1/3 pieniędzy trzeba pożyczyć Rząd Tuska przyjął budżet, w którym 1/3 pieniędzy trzeba pożyczyć

tusk z domańskim.webp
Donald Tusk i Andrzej Domański / autor: Fratria
FacebookTwitter

Wczoraj rząd Donalda Tuska po miesięcznych konsultacjach przyjął projekt budżetu na 2027 rok z rekordowym deficytem wynoszącym aż 282 mld zł, przy czym ogłoszone przez premiera Tuska priorytety, mają niestety bardzo słabe odzwierciedlenie w wydatkach budżetowych.

Otóż te ogłoszone priorytety to obrona narodowa, ochrona zdrowia i bezpieczeństwo energetyczne, tyle tylko, że jak się okazuje na obronę narodową w budżecie i w Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ), zarezerwowano kwotę zaledwie 198,1 mld zł (4,51 proc. PKB), a więc mniej niż w roku 2026 (w tym roku mamy wydać prawie 5 proc. PKB), na zdrowie 274 mld zł, czyli ledwie 7 proc. PKB (czyli dokładnie tyle ile zapisano w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej w latach 2023-2027), a na bezpieczeństwo energetyczne zaledwie o 1,5 mld zł więcej, niż w roku 2026. A więc na obronę narodową, będącą ponoć priorytetem w 2027 roku koalicja 13 grudnia chce przeznaczyć o 0,5 proc. PKB mniej, niż w roku 2026, na zdrowie minimum tego co wynika z ustawy o finansowaniu ochrony zdrowia przyjętej w 2021 roku , a na bezpieczeństwo energetyczne ma być zaledwie o 1,5 mld zł więcej, niż w roku 2026. 

Ogłoszone przez Tuska i Domańskiego priorytety, mają więc charakter tylko i wyłącznie propagandowy, co więcej wydatkami na te cele w żaden sposób nie da się wytłumaczyć, wręcz astronomicznego deficytu budżetowego, najwyższego podczas 4-letniej kadencji tej ekipy rządowej. Tym razem dochody budżetowe określono na poziomie 695 mld zł , wydatki w wysokości prawie 977 mld zł, co oznacza, że żeby je sfinansować, rządzący muszą pożyczyć blisko 1/3 środków, zresztą bardzo podobnie, jak w latach 2024-2026. Co więcej przy okazji prezentacji tego budżetu dowiedzieliśmy się, że już trzeci raz z rzędu minister Domański, także w roku 2026 nie wykona zaplanowanych przez siebie dochodów podatkowych, tym razem zdaniem ministra Domańskiego zabraknie mu ponad 21 mld zł (w 2024 zabrakło do planu 56 mld zł, a w 2025 roku 42 mld zł dochodów podatkowych). 

Zresztą wręcz zatrważająca ujemna różnica pomiędzy planowanymi i wykonywanymi dochodami budżetowymi, to wręcz „specjalność” ministra Domańskiego i dzieje się to mimo corocznego wzrostu gospodarczego przekraczającego 3 proc. PKB i średniorocznej inflacji na poziomie 3-4 proc. Przypomnijmy, że „fachowcy” Tuska od początku mają poważne problemy z realizacją dochodów budżetowych, w 2024 roku, mimo tego,ż e prawie wszystkie parametry makroekonomiczne były korzystniejsze niż w 2023 roku, bowiem mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem PKB (3,2 proc.), konsumpcji, płac, świadczeń emerytalno-rentowych i tylko inflacja była niższa, niż zakładano, zabrakło jak wspomniałem, aż 56 mld zł dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. Zabrakło do planu prawie 30 mld zł dochodów z VAT i to mimo tego, że od 1 kwietnia 2024 roku kwietnia przywrócono 5 proc. podatek VAT na żywność (dodatkowe wpływy z tego tytułu ok 9 mld zł), co więcej minister finansów, chcąc mieć lepszą sytuację wyjściową, przerzucił przy pomocy mechanizmu przyśpieszonych zwrotów 12 mld zł wpływów z tego podatku z grudnia 2023 na styczeń 2024. Zabrakło także w stosunku do planu ponad 11 mld zł wpływów z PIT (te jednak w końcówce roku, zostały przeniesione do budżetów jednostek samorządowych), a także blisko 10 mld zł wpływów z CIT, co przy wspomnianym wzroście PKB wynoszącym 3,2 proc. jest tak naprawdę nie do wytłumaczenia. 

Z kolei z analizy budżetu za 2025 rok wynika, że minister finansów Andrzej Domański, nie wykonał dochodów podatkowych na kwotę aż 41,5 mld zł, a mimo tego wg premiera Tuska jest najlepszym ministrem w historii. W 2025 roku bowiem dochody podatkowe zostały wykonane zaledwie w wysokości 92,7 proc. w stosunku do planowanych, co oznacza, że jak wspomniałem zabrakło do planu aż 41,5 mld zł, a przecież ten plan przygotowywał już w pełni, minister finansów Andrzej Domański. Minister Domański nie zrealizował zaplanowanych dochodów we wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, ale także podatków dochodowych PIT i CIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mld zł, z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem PKB, który w cały roku 2025 wyniósł 3,6 proc.. Ten fatalny trend jest kontynuowany także w 2026 roku, jak już zaznaczyłem, prezentując projekt budżetu na 2027 rok, minister Domański przyznał się, że zabraknie mu w tym roku do planu przynajmniej 21 mln zł dochodów podatkowych, przypomnijmy przy wzroście PKB o 3,9 proc. i średniorocznej inflacji na poziomie przekraczającym 3 proc. 

W tej sytuacji planowane dochody w roku 2027, są więcej niż hipotetyczne, zapewne także i tym razem nie uda się ich w pełni wykonać, a tym samym, w związku z tym że minister nie może przekroczyć zaplanowanego deficytu, pod znakiem zapytania staje realność wszystkich wydatków budżetowych, w kwocie 977 mld zł. Co więcej ogłoszone przez Tuska i Domańskiego z takim zadęciem priorytety, jak się okazuje, nie mają odzwierciedlenia w wydatkach budżetowych, a te na obronę narodową są wyraźnie niższe niż w tym roku i to mimo zaciągnięcia przez rząd pożyczki SAFE. Także priorytet ochrony zdrowia jest realizowany przy pomocy zwiększonej o zaledwie 15,5 mld zł dotacji z budżetu państwa, a środki te zostały zwiększone tylko dlatego, że rządzący musieli zgodnie z ustawą z 2021 roku, ustalić wydatki na zdrowie na poziomie co najmniej 7 proc. PKB. 

W tej sytuacji usprawiedliwianie przez Tuska i Domańskiego deficytu przekraczającego 282 mld zł, dodatkowymi wydatkami na obronę narodową i ochronę zdrowia, nie wytrzymuje krytyki i jest wyjątkowo nieudolną próbą przykrycia ruiny finansów publicznych, do której w ciągu zaledwie 4 lat doprowadziła obecna ekipa rządowa. Bowiem tylko suma deficytów budżetowych 4. budżetów przygotowanych przez ekipę Tuska wyniesie ponad 1 bilion złotych, a dług publiczny związany z realizację tych budżetów ponad 1,5 biliona zł, co oznacza, że jesteśmy najszybciej zadłużającym się krajem w Europie. W tej sytuacji gwałtownie rosną koszty obsługi długu i w następnym roku wzrosną one aż o 17 mld zł z 90 mld zł w tym roku do 107 mld zł w roku 2027 i będą one porównywalne z z wydatkami budżetowymi na obronę narodową, które w tym roku wyniosły ok. 118 mld zł. 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.