Romanowski wystąpił o list żelazny. Ujawnił miejsce pobytuRomanowski wystąpił o list żelazny. Ujawnił miejsce pobytu

Poseł PiS Marcin Romanowski ma przebywać obecnie w Tyraspolu, stolicy zbuntowanej mołdawskiej prowincji znajdującej się pod patronatem Rosji - takie informacje przekazał portal rmf24.pl. Ma to wnikać z korespondencji, którą poseł przesłał do Sądu Okręgowego w Warszawie. "Prokuratura Krajowa otrzymała kopię wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego; podejrzany wskazał dokładny adres i zadeklarował, że stawi się do sądu lub do prokuratora pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy" – potwierdził te informacje rzecznik neo-PK prok. Przemysław Nowak.
Według RMF FM poseł Marcin Romanowski wystąpił do sądu o wydanie tak zwanego „listu żelaznego”.
Dokument w tej sprawie został zarejestrowany w sądzie okręgowym w zeszłym tygodniu. Jest podpisany osobiście przez podejrzanego. Poseł PiS zobowiązał się do osobistego stawiennictwa przed organami wymiaru sprawiedliwości pod warunkiem, że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Na dokumencie widnieje jego adres. To Tyraspol, stolica Naddniestrza
- czytamy na portalu rmf24.pl.
Prokuratura potwierdza
Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek b. wiceministra sprawiedliwości, posła PiS Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Jak poinformowała rzecznik tego sądu ds. karnych Anna Ptaszek, z pisma wynika, że przesyłka została nadana w Tyraspolu na terenie Naddniestrza. Z kolei prok. Nowak potwierdził, że prokuratura otrzymała kopię tego wniosku.
Wniosek ten, skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie, jest podpisany osobiście przez Marcina Romanowskiego
- podkreślił rzecznik neo-PK. Jak podał, Romanowski wskazał w nim, „że obecnie przebywa w Tyraspolu, na terytorium Naddniestrza, wskazując konkretny adres”.
Oświadczył, że stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy
- zaznaczył prok. Nowak. Podkreślił, że prokuratura nie informuje o szczegółach dotyczących prowadzonych poszukiwań podejrzanego.
Sprawa nabiera tempa
W rozmowie z TVN24 sędzia Ptaszek poinformowała, że wniosek Romanowskiego po wpłynięciu został zarejestrowany i skierowany do losowania.
Sędzia referent wylosowany do sprawy wniosku Marcina Romanowskiego ws. listu żelaznego zwrócił się do prokuratury o zajęcie stanowiska
- przekazała dziś rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych sędzia Anna Ptaszek.
Został wylosowany sędzia referent, który 7 sierpnia wydał zarządzenie o zwróceniu się do prokuratora o zajęcie stanowiska co do tego wniosku oraz nadesłanie akt
- powiedziała sędzia. Jak dodała, w momencie, kiedy akta zostaną nadesłane, sędzia referent zapozna się z aktami i ze stanowiskiem prokuratora i wówczas będzie mógł podjąć decyzję.
"Żurkowcy" chcą pokazać Romanowskiego za kratami
6 sierpnia prokuratura Waldemara Żurka nie uwzględniła wniosku obrońców posła Romanowskiego o częściowe umorzenie śledztwa i uchylenie tymczasowego aresztowania posła Marcina Romanowskiego lub zmianę środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Obrońcy powołali się na decyzję sądu okręgowego z lipca br., dotyczącego byłego szefa MS Zbigniewa Ziobry. Sąd Okręgowy wskazał wtedy, że prawdopodobieństwo popełnienia 7 z 26 zarzucanych Ziobrze czynów jest niższe od pozostałych. Obrońca byłego wiceministra Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski powiedział RMF, że w przypadku części z tych czynów zgromadzone dowody nie wskazują na duże prawdopodobieństwo ich popełnienia, a te zarzuty są wspólne z zarzutami posła Romanowskiego.
Prokuratura odrzuciła wniosek obrony twierdząc, że w grę wchodzi wysoka kara oraz obawa matactwa. Tymczasem oczywiste jest, że proces dotyczący Funduszu Sprawiedliwości opiera się niemal w całości na dokumentach, które obecnie znajdują się w gestii resortu sprawiedliwości, więc matactwo jest niemal wykluczone. Z kolei zarzuty prokuratury wobec Romanowskiego dotyczą czynów - jak stwierdził sąd okręgowy - których prawdopodobieństwo popełnienia jest niskie.
"Żurkowcy" marzą o Romanowskim za kratami. Wniosek obrony odrzucony
