"Żurkowcy" marzą o Romanowskim za kratami. Wniosek obrony odrzucony"Żurkowcy" marzą o Romanowskim za kratami. Wniosek obrony odrzucony

"Prokurator nie uwzględnił wniosku obrony b. wiceszefa MS posła Marcina Romanowskiego o uchylenie lub zmianę środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu" – potwierdził rzecznik neo-Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.
Dziś rano portal rmf24.pl podał, że prokuratura nie uwzględniła wniosku obrony. Informację tę potwierdził PAP rzecznik neo-PK prok. Przemysław Nowak. Jak podał, postanowienie w tej sprawie jest z 6 sierpnia.
Chodzi o skierowany niedawno do Prokuratury Krajowej wniosek obrony b. wiceministra o częściowe umorzenie śledztwa i uchylenie tymczasowego aresztowania posła Marcina Romanowskiego. Obrońcy przywołali w tym wniosku decyzję sądu okręgowego z lipca br., dotyczącego byłego szefa MS Zbigniewa Ziobry. Sąd Okręgowy wskazał wtedy, że prawdopodobieństwo popełnienia 7 z 26 zarzucanych Ziobrze czynów jest niższe niż pozostałych. Obrońca byłego wiceministra Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski powiedział RMF, że w przypadku części z tych czynów zgromadzone dowody nie wskazują na duże prawdopodobieństwo ich popełnienia, a te zarzuty są wspólne z zarzutami posła Romanowskiego.
NASZ NEWS. Wiemy, gdzie jest Marcin Romanowski!
Prokurator "nie podziela". Cóż za zaskoczenie...
Rzecznik neo-Prokuratury Krajowej poinformował PAP, że prokurator nie podzielił argumentów obrony Romanowskiego, opartych na postanowieniu dotyczącym Ziobry.
W ocenie prokuratora zgromadzony materiał dowodowy nadal wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Marcina Romanowskiego zarzucanych mu czynów
- oświadczył prok. Nowak.
Jak dodał, w uzasadnieniu prokurator również wskazał, że środek zapobiegawczy stosuje się wobec podejrzanego w sprawie „jako całości, a nie odrębnie w odniesieniu do każdego z zarzutów”.
Podkreślił też – podał rzecznik PK - że tzw. przesłanki szczególne stosowania tymczasowego aresztowania pozostają w jego ocenie aktualne. Prok. Nowak przypomniał, że przesłankami tymi są obawa matactwa, grożąca podejrzanemu surowa kara, a „przede wszystkim fakt jego ucieczki i ukrywania się przed organami ścigania za granicą od ponad półtora roku”.
Sęk w tym, że proces dotyczący Funduszu Sprawiedliwości opiera się niemal w całości na dokumentach, które obecnie znajdują się w gestii resortu sprawiedliwości, więc matactwo jest niemal wykluczone. Z kolei zarzuty prokuratury wobec Romanowskiego dotyczą czynów - jak stwierdził sąd okręgowy - których popełnienie jest niskie. Pozostaje zatem chęć dopadnięcia posła, który nie mogąc liczyć na sprawiedliwe traktowanie przez wymiar sprawiedliwości pod obecnymi rządami, schronił się w innym kraju. Poseł Romanowski został już raz aresztowany z rażącym naruszeniem przepisów dotyczących immunitetu i natychmiast później zwolniony.
