Recydywa Korwin-Piotrowskiej. Wtedy ten fotel też się jej nie należałRecydywa Korwin-Piotrowskiej. Wtedy ten fotel też się jej nie należał
To nie przypadek, że do pierwszych skrzypiec w akcji przejęcia Trybunału Konstytucyjnego obecna władza wybrała Annę Korwin-Piotrowską. Minister Maciej Berek jest tu szarą eminencją, która pociąga za sznurki z drugiego rzędu, ale to była prezes Sądu Okręgowego w Opolu zdecydowała się wypiąć pierś dla rządu Donalda Tuska. Tak samo jak, zrobiła to w Opolu, kiedy Adam Bodnar powierzył jej funkcję prezesa Sądu Okręgowego.
Wszyscy zastanawiają się jak to możliwe, aby sędzia z takim stażem i kiedyś kierująca sądem okręgowym, mogła być twarzą siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego i zablokowania jego prezesa powołując się na wymyśloną podstawę prawną. Mowa oczywiście o Annie Korwin-Piotrowskiej, która używając przepisów o sądach powszechnych - co jest absolutnie nieuprawnione wobec TK - oświadczyła, że zawiesza prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Po usadowieniu się w fotelu prezesa trybunału zwołała zebranie, w którym wzięły udział osoby bez uprawnień do orzekania, niezaprzysiężone na sędziów wobec prezydenta.
Trzeba przypomnieć, że w życiorysie Krowin-Piotrowskiej to jest jednorazowy "eksces". Kilka dni temu portal wPolityce.pl opisywał to co stało się w Sądzie Okręgowym w Opolu, a dokładnie, w jaki sposób Korwin-Piotrowska została jego szefem. Dlaczego środowisko sędziowskiego nie podniosło wówczas larum na cały kraj? Czy obawiano się o swoje kariery?
Nie mam względem sędzi Korwin-Piotrowskiej złych emocji, ale okoliczności, które towarzyszyły jej nominacji, były dla mnie obrzydliwe. (...) Zarówno nowa pani prezes, jak i minister Bodnar tyle mówili o demokracji i praworządności, ale gdy w grę wchodzą stołki, głos większości nie ma znaczenia. Liczą się znajomości
– mówi anonimowo pod koniec 2024 r. w rozmowie z nto.pl jeden z opolskich sędziów.
Kolejny raz wspierana przez władzę
Przed dwoma laty red. Mirela Mazurkiewicz z „Nowej Trybunie Opolskiej” opisała jak doszło do nominacji Korwin-Piotrowskiej na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Opolu. Z ustaleń dziennikarki wynikało, że podczas zgromadzenia sędziów największe poparcie uzyskał sędzia Daniel Kliś, jednak to Korwin-Piotrowska otrzymała nominację od ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.
W głosowaniu Kliś zdobył 21 głosów, Korwin-Piotrowska – 15, a sędzia Dariusz Kita – 12. Mimo to minister powierzył stanowisko właśnie Korwin-Piotrowskiej. Co istotne, wyniki głosowania były znane ministerstwu, a sama zainteresowana potwierdziła je w odpowiedzi udzielonej dziennikarce.
Niestety dziennikarce odmówiono dostępu do protokołu zgromadzenia sędziów tego sądu. Korwin-Piotrowska argumentowała, że dokumenty tego rodzaju zawierają informacje o charakterze wewnętrznym i nie są publiczne. Jak ustaliła autorka tekstu, podczas spotkania nie podjęto jednak żadnej uchwały. Ostatecznie sama Korwin-Piotrowska potwierdziła wyniki głosowania: 21 głosów dla Klisia, 15 dla niej i 12 dla Kity.
I co się stało? To samo, co dziś w Trybunale Konstytucyjnym. Do Opola przyjechał minister sprawiedliwości Adam Bodnar i wskazał, że to Korwin-Piotrowska ma być prezesem.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska od lat łączy wysokie standardy orzecznicze z pełnym zaangażowaniem w życie sądów i ich sprawną organizację. Jest osobą, która budzi zaufanie – zarówno wśród współpracowników, jak i obywateli. Takich sędziów potrzebuje dziś polski wymiar sprawiedliwości
- oświadczył wówczas minister Bodnar i jego słowa są niemal identyczne do tych, których dziś używa jego następca względem Korwin-Piotrowskiej Waldemar Żurek. Tym razem chodzi o organ konstytucyjny, a nie sąd powszechny. Czy to szczególne "wyróżnienie" sprzed dwóch lat jest głównym motorem ambicji Anny Korwin-Piotrowskiej, która dziś nie tylko nie jest sędzią TK, ale nawet sędzią sądu powszechnego. Tego stanowiska musiała się zrzec z mocy prawa po wyborze, jakiego dokonał Sejm.
Kim jest Korwin-Piotrowska? Przegrała głosowanie, ale dostała stołek
Anna Korwin-Piotrowska ma bogate doświadczenie w skokach na stołki na „politycznych plecach”. Prezesem SO w Opolu została w atmosferze wielkiego skandalu. Ukrywane protokoły i kandydaci-słupy, to ważny element jej CV. Co ustaliła Mirela Mazurkiewicz z NTO? 6 punktów:
- Ignorowanie woli sędziów: Zgromadzenie Ogólne Sędziów 8 października 2024 wskazało Daniela Klisia (21 głosów) jako faworyta. Korwin-Piotrowska dostała 15, Dariusz Kita – 12. Minister Adam Bodnar i tak powołał ją (decyzja z 17.10.2024, objęcie funkcji 21.10)
- Ukrywanie protokołów: Nowa prezes odmówiła dziennikarce wglądu w protokół zgromadzenia, twierdząc, że ma charakter wewnętrzny i nie jest publiczny. Oferowała tylko uchwały... których w ogóle nie podjęto. Wyniki potwierdziła dopiero po naciskach.
- Kandydaci-słupy i „cicha umowa”: Informatorzy z sądu sugerowali, że Kita (najsłabszy wynik) został zgłoszony, by rozbić głosy Klisia. Finał: Kita został wiceprezesem, zwycięzca głosowania – z niczym. Głosowanie określono jako „czystą fikcję”.
- Znajomości ponad głos większości: Sędziowie (anonimowo) zarzucali, że „gdy w grę wchodzą stołki, głos większości nie ma znaczenia. Liczą się znajomości”. Wskazywali na współpracę Korwin-Piotrowskiej z wiceministrem Dariuszem Mazurem w Themis. Okoliczności nominacji nazywali „obrzydliwymi”, zwłaszcza że deklarowała przywiązanie do demokracji/praworządności.
- Brak wyjaśnień z ministerstwa: Resort nie odpowiedział, dlaczego pominął wynik głosowania ani po co w ogóle je organizowano. Uzasadnienie ograniczyło się do jednego zdania: „jest sędzią zasłużonym dla obrony praworządności”.
- Reakcje po publikacji: W środowisku pojawiły się ostre głosy i późniejsze próby „uspokojenia” sytuacji. Sam Kliś później wzywał do „skupienia się na sprawach, a nie na sporach personalnych”. Cały artykuł „Przegrał choć wygrał” Mireli Mazurkiewicz z Nowej Trybuny Opolskiej
- przypomniał red. Samuel Pereira Telewizji wPolsce24.
W ostatnich dniach dała się poznać jako uprzejma gospodyni, która przywitała prezydenta Nawrockiego w Trybunale słowami "nie wejdzie Pan tutaj". Co jeszcze wiemy o Annie Korwin-Piotrowskiej? Cofnijmy się do 2024 roku. Wtedy to Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło wyłonić nowego prezesa Sądu Okręgowego w Opolu i oddało głos lokalnym sędziom. Odbyło się oficjalne głosowanie samorządu, które znaczną przewagą głosów wygrał sędzia Daniel Kliś. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska zajęła drugie miejsce.
Co zrobił resort Adama Bodnara? Zignorował zwycięzcę głosowania i na stanowisko prezesa powołał właśnie Korwin-Piotrowską.
O sprawie tej oraz kulisach pominięcia zwycięzcy głosowania do dziś możemy zresztą przeczytać w artykule Nowej Trybuny Opolskiej.
I tu pojawia się pytanie do Pana Ministra Adama Bodnara: jaki atut Anny Korwin-Piotrowskiej przechylił szalę na jej korzyść? Dlaczego zignorowano jednoznaczne wyniki lokalnego głosowania i wolę samorządu sędziowskiego? Panie Ministrze, mam nadzieję, że odpowie Pan nam na te pytania
- napisał z kolei Karol Plewa, dziennikarz "Super Expressu"
źr. wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
