Kim jest Korwin-Piotrowska? Przegrała głosowanie, ale dostała stołekKim jest Korwin-Piotrowska? Przegrała głosowanie, ale dostała stołek

Dzisiejszy konflikt o kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym sprawił, że nazwisko Anny Korwin-Piotrowskiej znalazło się w centrum ogólnopolskiej debaty. Sędzia, która ogłosiła przejęcie obowiązków prezesa TK, podejmuje kolejne decyzje dotyczące jego władz. Warto jednak przypomnieć, że jej kariera na stanowisku kierowniczym budziła kontrowersje już wcześniej. W 2024 roku „Nowa Trybuna Opolska” opisała okoliczności jej nominacji na prezesa Sądu Okręgowego w Opolu. W tle znalazły się wyniki głosowania sędziów, które nie przełożyły się na ostateczną decyzję ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.
Sprawa opisana przez Mirelę Mazurkiewicz w artykule opublikowanym 21 listopada 2024 roku w „Nowej Trybunie Opolskiej” dotyczyła nominacji Korwin-Piotrowskiej na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Opolu. Z ustaleń dziennikarki wynikało, że podczas zgromadzenia sędziów największe poparcie uzyskał sędzia Daniel Kliś, jednak to Korwin-Piotrowska otrzymała nominację od ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.
W głosowaniu Kliś zdobył 21 głosów, Korwin-Piotrowska – 15, a sędzia Dariusz Kita – 12. Mimo to minister powierzył stanowisko właśnie Korwin-Piotrowskiej. Co istotne, wyniki głosowania były znane ministerstwu, a sama zainteresowana potwierdziła je w odpowiedzi udzielonej dziennikarce.
W artykule znalazła się mocna wypowiedź jednego z opolskich sędziów, który nie chciał ujawniać nazwiska. Krytykował on zarówno sposób przeprowadzenia nominacji, jak i rozbieżność między deklaracjami o praworządności a praktyką obsadzania stanowisk.
– Nie mam względem sędzi Korwin-Piotrowskiej złych emocji, ale okoliczności, które towarzyszyły jej nominacji, były dla mnie obrzydliwe – mówił rozmówca NTO.
Ten sam sędzia zwracał uwagę na polityczny kontekst sprawy:
– Pani sędzia była na Opolszczyźnie twarzą walki z PiS-em, który praworządność miał za nic. Myślę, że wtedy kibicowało jej wielu. Dlatego nie mogę zrozumieć decyzji ministerstwa. Zarówno nowa pani prezes, jak i minister Bodnar tyle mówili o demokracji i praworządności, ale gdy w grę wchodzą stołki, głos większości nie ma znaczenia. Liczą się znajomości.
Protokoły nie dla dziennikarki
Kolejnym wątkiem opisanym przez Mazurkiewicz była odmowa udostępnienia protokołu zgromadzenia sędziów. Korwin-Piotrowska argumentowała, że dokumenty tego rodzaju zawierają informacje o charakterze wewnętrznym i nie są publiczne.
– Protokoły zgromadzenia ogólnego sędziów zawierają informacje o charakterze wewnętrznym, a zatem nie mają charakteru publicznego i nie podlegają udostępnieniu – odpisała dziennikarce.
Prezes sądu proponowała natomiast zapoznanie się z uchwałami zgromadzenia. Jak ustaliła autorka tekstu, podczas spotkania nie podjęto jednak żadnej uchwały. Ostatecznie sama Korwin-Piotrowska potwierdziła wyniki głosowania: 21 głosów dla Klisia, 15 dla niej i 12 dla Kity.
Wątpliwości rozmówców NTO budził również fakt, że sędzia Kita, który uzyskał trzeci wynik, został następnie wiceprezesem sądu, podczas gdy zwycięzca głosowania nie otrzymał stanowiska. Jeden z anonimowych sędziów sugerował, że mogły zadziałać nieformalne powiązania.
Zadziałał klucz towarzyski – mówił rozmówca gazety.
Bodnar powołał, choć głosowanie wygrał ktoś inny
Ministerstwo Sprawiedliwości nie udzieliło dziennikarce odpowiedzi na kluczowe pytania dotyczące powodów nominacji i znaczenia głosowania sędziów. Sędzia Daniel Kliś przyznał natomiast, że wskazanie zgromadzenia nie było dla ministra wiążące, a w ówczesnym stanie prawnym nie było nawet wymagane.
W komunikacie resortu jako uzasadnienie wyboru Korwin-Piotrowskiej znalazło się jedno zdanie:
„Anna Korwin-Piotrowska jest sędzią zasłużonym dla obrony praworządności”.
To właśnie ta nominacja, dokonana mimo uzyskania przez Korwin-Piotrowską drugiego wyniku w głosowaniu sędziów, stanowi istotny kontekst do oceny jej dzisiejszej roli w Trybunale Konstytucyjnym.
Dziś spór przeniósł się do Trybunału Konstytucyjnego
Dwa lata później nazwisko Korwin-Piotrowskiej ponownie znalazło się w centrum sporu o obsadę stanowiska kierowniczego w wymiarze sprawiedliwości. Tym razem chodzi o Trybunał Konstytucyjny. 30 października ogłoszono przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, a Korwin-Piotrowska ogłosiła, że przejmuje kierowanie pracami Trybunału.
W kolejnych zarządzeniach ograniczyła dostęp do siedziby TK, zaleciła sędziom wykonywanie zadań poza budynkiem i zawiesiła wykonywanie obowiązków przez część pracowników. Święczkowski zakwestionował skuteczność tych decyzji i wydał własne zarządzenie dotyczące organizacji pracy Trybunału.
W niedzielę Korwin-Piotrowska zapowiedziała ponadto działania zmierzające do wyłonienia składów sądów dyscyplinarnych, które miałyby zająć się sprawami Święczkowskiego i Sochańskiego. Jej kompetencje do podejmowania tych decyzji są kwestionowane przez dotychczasowe kierownictwo Trybunału.
źr. wPolityce.pl za nto.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
