Pustka tej ekipy szybko wybrzmi. Może szybciej, niż myślimyPustka tej ekipy szybko wybrzmi. Może szybciej, niż myślimy. "Poza programem PiS, nic na stole nie leży. Szuflady są puste"

Jest tylko nienawiść i pragnienie zemsty.
W roli marszałka Sejmu mamy dziś - jak to celnie ujęła w „Salonie Dziennikarskim” Marzena Nykiel - prestidigitatora, który różnymi scenicznymi sztuczkami ma przesłonić to, co w tle. A więc politykę podległości wobec silnych, politykę rezygnacji z narodowych interesów, politykę szalonej, lewicowej ideologizacji całym obszarów życia społecznego.
Jednocześnie Szymon Hołownia - który wraz z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem obiecywał wszak „trzecią drogę”, pojednanie narodowe i rozwagę - milczy, gdy Donald Tusk otwarcie zapowiada prześladowania polityczne opozycji, w tym stosowanie bolszewickich wykładni prawa (działania „zgodne z prawem, tak jak my je rozumiemy”, pomysły komisji „interdyscyplinarnych”, w których skład mają wchodzić prokuratorzy. Przyzwala także na faktyczne pozbawienie największej partii opozycyjnej reprezentacji w prezydiach Sejmu i Senatu.
Za chwilę zaleje nas toksyczna magma, której cechą zasadniczą jest brak realnego pomysłu na Polskę. Są pomysły dotyczące tego, jak panować w Polsce - ale pomysłów, które służyłyby Polsce i Polakom, brak. Najlepszym symbolem jest najnowsza akcja Platformy: chwalenie się… programem 800+. Przekaz jest jasny: poza programem PiS, nic na stole nie leży. Szuflady są puste. Jest tylko nienawiść i pragnienie zemsty.
I to wybrzmi. Może szybciej, niż myślimy.
