Prowokatorzy na miesięcznicy! Ostra reakcja prezesa PiSProwokatorzy na miesięcznicy! Ostra reakcja prezesa PiS
"Tutaj przychodzimy i żadne wrzaski lumpenproletariatu tego nie zmienią” – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński na miesięcznicy Katastrofy Smoleńskiej. Jak zawsze na Pl. Piłsudskiego pojawiła się grupa prowokatorów, którzy przez cały czas wystąpienia Kaczyńskiego skandowali „kłamca”.
Jarosław Kaczyński podkreślił, że mija kolejny miesiąc od zbrodni władz rosyjskich, ale „bardzo być może także zbrodni ich polskich współpracowników”.
Jest to bardzo prawdopodobne, tym bardziej, że ta putiniada trwa tu przez cały czas, tylko za naszych rządów też, niestety, niezbyt zdecydowanie temu się przeciwstawiano. Słyszymy to co miesiąc, ciągle
- powiedział.
Dziś co prawda sytuacja nieco się poprawiła, oczywiście, zauważamy to. Ale co do przestrzegania prawa, to w dalszym ciągu go nie ma. Tego rodzaju demonstracje powinny być odsuwane co najmniej o 100 m od tej demonstracji, którą chcą zakłócić
- zwrócił uwagę prezes PiS.
Nowe instytucje zabezpieczą praworządność?
A w ogóle to prokuratura już dawno powinna wydać zakaz obecności tutaj tych ludzi, bo nieustannie obrażają, nieustannie uprawiają tutaj putinowską propagandę. Nie wiem też, co robią służby specjalne, bo z całą pewnością są tutaj związki sięgające poza Polskę, i trzeba to ustalić i wyciągnąć z tego wszystkie prawne konsekwencje
- wskazał Kaczyński.
Ale dzisiejszy radykalny brak poparcia dla Tuska, dla tego rządu, to zapowiedź zmiany władzy i ta nowa władza, jestem o tym przekonany, wszystkie te sprawy załatwi. I jednocześnie załatwi, zabezpieczy sprawę polskiej praworządności, polskiej demokracji
- zaznaczył.
Wiem, że to się nie wszystkim podoba, ale powstaną instytucje, które uniemożliwią takie akcje, jak zajmowanie telewizji czy zajmowanie prokuratury. Ci, którzy będą chcieli na to podnieść rękę, będą z całą energią zatrzymani, a następnie bardzo surowo, w sposób odstraszający dla innych, ukarani. Ale będą ukarani także ci, którzy robią to wszystko, co dzieje się w Polsce po 13 grudnia 2023 roku. Polska znów będzie praworządna, znów będzie demokratyczna, znów się będzie rozwijała
- podkreślił prezes PiS.
Jak przypomniał, zgromadzeni co miesiąc przychodzą tu, by "oddać hołd poległym, zamordowanym przez zbrodniczy reżim Putina w Smoleńsku"
Tutaj przychodzimy i żadne wrzaski lumpenproletariatu tego nie zmienią. Jestem pewien, że przyjdzie dzień zwycięstwa, zwycięstwa i ukarania tych, którzy tutaj są, ale przede wszystkim ukarania tych, którzy za tym wszystkim, za tą zbrodnią stali. Rosja jest poza naszym zasięgiem, ale tych w Polsce złapiemy i ukarzemy
- podsumował.
jj/źr. wPolityce.pl
