Prokuratura Europejska bierze się za aferę powodziowąProkuratura Europejska bierze się za aferę powodziową

FacebookTwitter

Prokuratura Europejska wszczęła śledztwo w sprawie pożyczek powodziowych Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Tę informację potwierdziło Wirtualnej Polsce biuro prasowe EPPO w Luksemburgu.

Prezes Hubert Papaj i rada nadzorcza Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego zostali dziś odwołani. To skutek informacji opisujących aferę powodziową z udziałem działaczy Koalicji Obywatelskiej. Sprawę bada od kwietnia CBA i prokuratura.  Aferą, o której jest bardzo cicho w mediach sprzyjających obecnej władzy, zainteresowała się za to Europejska Prokuratura. 

Mogę potwierdzić, że EPPO wszczęło postępowanie w tej sprawie. Aby nie zagrozić wynikom śledztwa, na razie nie można ujawniać żadnych dalszych informacji. Za każdym razem, gdy mamy coś do przekazania w sprawie naszych śledztw, robimy to proaktywnie

- napisała Tine Hollevoet, rzecznik EPPO w odpowiedzi na pytania Wirtualnej Polski.

Konieczyńscy już nie chcą się tłumaczyć. O co chodzi?

Nie zamiotą już tej afery pod dywan

Na razie główną postacią afery powodziowej jest odwołana wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Anna Konieczyńska. Jej mąż, Piotr Konieczyński, został beneficjentem programu powodziowego i otrzymał kilkaset tysięcy złotych pomocy, choć ich majątek nie ucierpiał podczas powodzi. Jak podała Wirtualna Polska pieniądze miała otrzymać także Agencja Reklamy i Promocji "Dami" - właściciel lokalnej telewizji. Dostała ona z KARR ponad milion złotych. Ten przypadek mógł zainteresować EPPO, ponieważ w grę wchodziły unijne pieniądze.

Pieniądze pochodziły z Instrumentu Finansowego "Fundusz wsparcia przedsiębiorstw dotkniętych powodzią", którym zarządza Bank Gospodarstwa Krajowego. Regulamin tego funduszu z 15 maja 2025 r. wskazuje podstawę: umowa o finansowanie nr 1/POIR/ZZ/2025, zawarta 28 stycznia 2025 r. między Skarbem Państwa a BGK. POIR to Program Operacyjny Inteligentny Rozwój - unijny. "ZZ" to zasoby zwrócone. Fundusz działa w oparciu o pieniądze, które wróciły ze spłat wcześniejszych pożyczek udzielonych z unijnych programów, m.in. w czasie pandemii

- czytamy w artykule Wirtualnej Polski. Wiadomo jednak, że trakcie toczącego się postępowania EPPO nie udziela informacji na jego temat.

Co może europrokuratura?

Warto pamiętać, że Prokuratura Europejska może nie tylko przeszukiwać ale także dokonać zatrzymań, stawiać zarzuty i kierować akty oskarżenia do polskich sądów. 

"Szarańcza" - wstrząsający reportaż wPolsce24 o aferach ekipy Tuska

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.