Konieczyńscy już nie chcą się tłumaczyć. O co chodzi? Konieczyńscy już nie chcą się tłumaczyć. O co chodzi?
Małżonkowie Konieczyńscy - bohaterowie afery powodziowej Koalicji Obywatelskiej - wycofują się z kontaktów z mediami. W rozmowie z Telewizją wPolsce24 tłumaczyli, że działają zgodnie z zaleceniami prawników.
Rada nadzorcza odwołała wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Annę Konieczyńską z powodu nieprawidłowości związanych z udzielaniem wsparcia na usuwanie skutków powodzi. Informację, do której jako pierwszy dotarł red. Rafał Jarząbek, przedstawiła Telewizja wPolsce24. Przypominamy, że jej mąż, Piotr Konieczyński, został beneficjentem programu powodziowego, choć ich majątek nie ucierpiał podczas powodzi.
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z Anną Konieczyńską. Ta jednak w rozmowie z naszą stacją wprost drwiła z afery, nazywała ją nagonką i przekonywała, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Nasza stacja dotarła także do Piotra Konieczyńskiego, którego również nie opuszczał dobry humor.
Nie chcą już rozmawiać
Telewizja wPolsce24 próbowała ponownie porozmawiać z Konieczyńskimi, jednak bezskutecznie. Reporterka naszej stacji przekazała, że małżonkowie nie chcą już rozmawiać z mediami, tłumacząc, iż takie zalecenia otrzymali od swoich prawników.
Jestem w kontakcie z prawnikiem, bo to zaszło dość daleko.
— powiedziała Anna Konieczyńska.
Jasno przedstawiłem swoje stanowisko w różnych wywiadach. Jest ich mnóstwo, są powielane. Zajmują się tym służby: CBA i prawdopodobnie prokuratura, bo nie wiem, nie sprawdzałem. To służby są od tego, żeby wszystko wyjaśnić.
— mówił Piotr Konieczyński.
as/źr. wPolityce.pl za wPolsce24
