Prezydent zdecydował o kolejnych ustawach. Są wetaPrezydent zdecydował o kolejnych ustawach. Są weta
Prezydent zdecydował o kolejnych siedmiu sejmowych ustawach, które trafiły na jego biurko. W przypadku czterech zdecydował o podpisaniu projektów, zaś trzy zawetował. Dotyczącą one zmian w prawie oświatowym, prawie energetycznym oraz ochronie powietrza. "Rolą prezydenta jest blokować szkodliwe prawo" - mówił w obszernym nagraniu wideo prezydent, tłumacząc powody swojej decyzji.
Kancelaria prezydenta poinformowała o kolejnych decyzjach prezydenta dotyczących ustaw przegłosowanych przez Sejm. Karol Nawrocki zdecydował się podpisać cztery ustawy:
- Ustawę z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa oraz ustawy – Prawo budowlane (numer druku sejmowego 2669);
- Ustawę z dnia 17 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno–spożywczych oraz niektórych innych ustaw (numer druku sejmowego 2695);
- Ustawę z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi oraz ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych (numer druku sejmowego 2675);
Ustawę z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustaw w celu wsparcia zrównoważonego lotnictwa (numer druku sejmowego 2822).
Jednocześnie głowa państwa zdecydowała o zawetowaniu trzech ustaw sejmowych:
- Ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz ustawy o systemie informacji oświatowej (numer druku sejmowego 2842);
- Ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo ochrony środowiska (numer druku sejmowego 2778);
- Ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw (numer druku sejmowego 2750).
Prezydent o obciążeniach fiskalnych rządu: "Budżet jak durszlak"
Prezydent w obszernym nagraniu wideo wyjaśnił przyczyny swoich decyzji dotyczących ustaw. Na początku jednak odniósł się do zarzutów, które kierowali wobec niego rządzący w związku zablokowaniem ustawy paliwowej.
Od kilku dni słyszymy, że prezydenckie weta kosztują miliardy złotych. To kłamstwo i czysta manipulacja. Weta nic nie kosztują Polaków. Weta chronią Polaków przed kolejnymi podatkami, opłatami i sięganiem do ich kieszeni
- tłumaczył prezydent.
Wszyscy widzimy, co się dzieje. Milionowe podejrzenia wyłudzeń związanych ze świadczeniami medycznymi, kompromitujące raporty za setki tysięcy złotych dla znajomych, wyłudzane pieniądze dla powodzian, a przy KPO jachty, sauny, solaria czy ekspresy do kawy. Niemal każdego dnia słyszymy o kolejnych podejrzeniach nadużyć niegospodarności i marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Jednocześnie słyszymy - budżet się nie spina. Musicie zapłacić więcej. Wyższe podatki, wyższa akcyza, kolejna opłata czy podatek paliwowy, który mają niby zapłacić giganci petrobranży. A efekt będzie taki, że ten koszt zostanie przeniesiony na każdego klienta stacji benzynowej. Nie, tak państwo nie może działać. Jeżeli w domu cieknie dach, Za naprawę nie wystawia się rachunku sąsiadowi. Jeżeli budżet przecieka jak zardzewiały durszlak, nie dolewa się do niego kolejnych miliardów zabranych ludziom. Najpierw się naprawia to, co nie działa, co zawodzi
- wyjaśnił.
Brak ochrony danych osobowych i wysokie koszty
W dalszej części prezydent tłumaczył, dlaczego podpisał ww. cztery ustawy sejmowe. Wyjaśnił także przyczyny zawetowania kolejnych ustaw.
Niestety po raz kolejny trafiają na moje biurko ustawy przygotowane w pośpiechu, bez odpowiednich konsultacji i bez odpowiedzi na podstawowe pytania. Pierwsza z nich dotyczy państwowego e-dziennika dla szkół. Chcę powiedzieć jasno - sam pomysł e-dziennika nie jest problemem. Problemem jest sposób, w jaki państwo chce go wprowadzić
- mówił Nawrocki o projekcie zmiany ustawy o prawie oświatowym.
Następnie zwrócił uwagę, iż ustawa nie chroni w sposób wystarczający danych osobowych zarówno uczniów, jak i rodziców. Zwrócił uwagę także na wysoki koszt wdrożenia systemu - ponad 200 milionów złotych.
"Dobre intencje nie usprawiedliwiają złego prawa"
Prezydent wyjaśnił w następnej kolejności powody zawetowania ustawy o ochronie powietrza. Prezydent zwrócił uwagę, że przepisy w ustawie idą dużo dalej niż wymogi Unii Europejskiej.
Szeroki zakres regulacji powoduje, że może być ona wykorzystywana przez organizacje ekologiczne lub inne podmioty niezgodnie z intencją. W praktyce może to oznaczać, że organizacje niezwiązane z danym regionem, także podmioty zagraniczne, będą mogły próbować blokować ważne lokalne inwestycje takie jak drogi, fabryki czy inne inwestycje rozwojowe
- tłumaczył.
Zwrócił także uwagę na to, że ustawa nie daje wystarczająco dużo czasu samorządom na jej wdrożenie, co może wywołać chaos.
Ochrona powietrza jest ważna, ale dobre intencje nie usprawiedliwiają złego prawa. Dlatego tej ustawy również nie podpisze i kieruje ją do ponownego rozpatrzenia przez sejm
- oświadczył Nawrocki.
"Rolą prezydenta jest powiedzieć 'nie' złemu prawu"
Ostatnia zawetowana ustawa dotyczy prawa energetycznego. Prezydent zwrócił uwagę, że nowa ustawa całkowicie zmienia przepisy uchwalone kilka miesięcy wcześniej przez Sejm, co jak tłumaczył jest dla niego "niezrozumiałym działaniem".
Przedsiębiorcy, inwestorzy i obywatele muszą wiedzieć jakie zasady obowiązują. Nie mogą żyć w przekonaniu, że przepisy uchwalone dzisiaj za kilka miesięcy zostaną ponownie zmienione.
- twierdzi prezydent.
Jak się okazało Senat przyjął bez poprawek ustawę mimo świadomości błędów, które zawierała.
Rolą prezydenta jest powiedzieć "tak rozwiązaniom dobrym dla Polski" i powiedzieć "nie", kiedy prawo jest niedopracowane lub po prostu szkodliwe. (...) Weto jest zawsze po to, żeby państwo działało lepiej. Rząd ma rządzić. Parlament ma tworzyć dobre prawo, a prezydent ma obowiązek pilnować interesu obywateli
- podsumował Karol Nawrocki.
kh/prezydent.pl/x.com
