Poprą Berka? "Będę głęboko patrzył w oczy Kosiniakowi"Poprą Berka? "Będę głęboko patrzył w oczy Kosiniakowi-Kamyszowi"

FacebookTwitter

„Trybunału nie naprawimy metodami pozaprawnymi” – powiedział Marek Sawicki, poseł PSL. W rozmowie z Polsat News polityk komentował kandydaturę Macieja Berka do TK. W ocenie Sawickiego, Berek nie nadawałby się na to, żeby być „karbowym” w nowym Trybunale.

Najpierw Anna Maria Żukowska – szefowa klubu parlamentarnego Lewicy, dziś Marek Sawicki – poseł PSL, krytycznie wypowiedzieli się na temat kandydatury dr. Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ten pomysł premiera Donalda Tuska budzi kontrowersje nie tylko wśród koalicjantów, ale również – raczej przychylnych obecnemu rządowi prawników, takich jak prof. Marcin Matczak.

Problem z Berkiem polega na tym, że jeszcze przed chwilą był „prawą ręką” szefa rządu. W 2025 r. premier Donald Tusk oddelegował ministra do nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

Sawicki: Nie do końca wierzę, że się nadaje

Marek Sawicki z PSL był wczoraj pytany na antenie Polsat News, czy rozumie, o co chodzi premierowi z tą kandydaturą.

Powiem uczciwie: nie rozumiem, bo znam pana ministra Berka. Jeszcze jak byłem ministrem i z nim współpracowałem, ale także i teraz, z tych ostatnich ponad dwóch lat. I to jest rzeczywiście dobry prawnik. Ale to jest dobry prawnik, który pilnuje procesu legislacyjnego i raczej prawnik, który pilnuje, żeby w tych zapisach legislacyjnych nie pojawiło się zbyt wiele. Jeśli ten prawnik miałby iść na takiego karbowego nowego Trybunału Konstytucyjnego, to nie do końca wierzę, że na to się nadaje

- odpowiedział poseł.

Pytany, czy nie przeszkadza mu, że Berek prosto z rządu trafiłby do TK?

Mnie to przeszkadza. Nie przeszkadza to panu premierowi. Pan premier powiedział, że już nie będzie „ciotunią” i rzeczywiście rozpocznie tak samo ostrą grę. Czyli co? Każda okazja ma być wykorzystana do tego, żeby było zwarcie? Trybunału nie naprawimy metodami pozaprawnymi

- odparł Sawicki.

Czy poseł podniesie rękę za tą kandydaturą?

Ja będę bardzo głęboko patrzył w oczy Kosiniakowi-Kamyszowi i mojemu klubowi i będę namawiał do tego, żeby polityka z pierwszej linii można powiedzieć, jeszcze do niedawna nadzorcy całego rządu, nie przenosić do Trybunału Konstytucyjnego

 - zadeklarował.

 

 

Oczywiście, wszystko okaże się po głosowaniu, bo koalicjanci Donalda Tuska już nas do tego przyzwyczaili, że w wywiadach telewizyjnych lub wpisach na platformie X potrafią formułować bardzo ostre oceny, ale gdy przyjdzie co do czego, przeważnie potulnie głosują, jak tylko zapragnie premier. A może ta sytuacja to już dla niektórych naprawdę za wiele?

jj/źr. wPolityce.pl, za: Polsat News

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.