Pomysł Hołowni na wybory. "Trzech wylosowanych sędziów"
Plan Hołowni na wybory prezydenckie. "Trzech wylosowanych sędziów z Izb SN będzie rozpatrywało odwołania od decyzji PKW"

"To jest ustawa incydentalna, która dotyczy tych wyborów prezydenckich".
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział, że zaprezentuje posłom projekt ustawy dotyczący stwierdzenia przez SN ważności wyboru prezydenta. Propozycja nie będzie zawierała rozróżnienia na sędziów powołanych przed 2018 r. i później; to ustawa incydentalna - dodał.
W TVN24 Hołownia był pytany o proponowany przez niego projekt dotyczący stwierdzenia ważności wyboru prezydenta; wiąże się on z poniedziałkową decyzją PKW o odroczeniu obrad ws. sprawozdania komitetu wyborczego PiS do czasu „systemowego uregulowania przez konstytucyjne władze RP” statusu prawnego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. W ubiegłym tygodniu Izba ta uznała skargę PiS na odrzucenie przez PKW sprawozdania komitetu wyborczego tej partii z wyborów parlamentarnych 2023 r.
W tym projekcie ustawy, który pewnie jutro zaprezentuję posłom, którzy by może chcieli go poprzeć, będzie stwierdzenie, że trzech wylosowanych sędziów z różnych Izb Sądu Najwyższego będzie rozpatrywało sprawy odwołań od decyzji Państwowej Komisji Wyborczej
— powiedział Hołownia, wyjaśniając, że chodzi o decyzje PKW dotyczące np. odmowy rejestracji komitetu wyborczego czy kandydata.
Potwierdził też wcześniejszą informację, że w jego propozycji o ważności wyboru prezydenta będzie decydował Sąd Najwyższy w pełnym składzie wszystkich sędziów. Obecnie, zgodnie z ustawą o SN, decyduje o tym Izba Kontroli i Spraw Publicznych, której status jest kwestionowany m.in. przez rząd i część członków PKW.
Marszałek Sejmu zaznaczył, że jego propozycja nie przewiduje rozróżnienia na sędziów powołanych przed 2018 r. i później przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa.
To jest właśnie ratunkowość tej ustawy, że każdy musi się posunąć o pół kroku dla dobra państwa
— zaznaczył.
To jest ustawa incydentalna, która dotyczy tych wyborów prezydenckich, żebyśmy je tak zabezpieczyli, żebyśmy nie mieli historii przy wyborach prezydenckich, które mogą być podobne - oczywiście nie jeśli chodzi o ich powodzenie, ale o temperaturę, emocje i skutki jak te w Gruzji, w Rumunii, w różnych miejscach, które obserwujemy, więc my musimy mieć mechanizm dzisiaj napisany
— mówił Hołownia.
Presja na prezydenta
Zapowiedział też, że zwróci się w tej sprawie do prezydenta Andrzeja Dudy, wskazując, że nie można uznać Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, która jest kwestionowana jako sąd.
Natomiast nie zajmujemy się też statusem sędziów - czy to „neosędziowie” czy „paleosędziowie” na te wybory prezydenckie. Przechodzimy te wybory prezydenckie, uzdrawiamy Sąd Najwyższy i wtedy decydujemy, czy to rozwiązanie zostaje na stałe, czy nie
— dodał.
Po decyzji PKW o odroczeniu obrad ws. sprawozdania komitetu wyborczego PiS w Polsce toczy się dyskusja o jej prawomocności. Zgodnie z Kodeksem wyborczym uznanie skargi przez SN obliguje PKW do przyjęcia sprawozdania komitetu wyborczego, natomiast status Izby, która podjęła tę decyzję, jest kwestionowany m.in. przez obecny rząd i część członków PKW. PiS w tej sprawie m.in. złożyło zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez pięciu członków PKW, którzy głosowali za odroczeniem posiedzenia. Decyzję PKW skrytykował tez prezydent.
CZYTAJ TAKŻE:
md/PAP
