Pokaz mody w MRiRW. Rolnicy oburzeni: "To nie powinno mieć miejsca"Pokaz mody w MRiRW. Rolnicy oburzeni: "To nie powinno mieć miejsca"
Wciąż słychać głosy krytyki po wtorkowej imprezie w siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Oświadczenie w tej sprawie wydało NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych. "W budynkach użyteczności publicznej to w ogóle nie powinny odbywać się takie akcje" - komentuje Tomasz Ognisty z NSZZ "Solidarność" RL. Jego zdaniem to kolejny przykład, że należy jak najszybciej odwołać Stefana Krajewskiego z funkcji ministra.
Chodzi o zdarzenie, do którego doszło we wtorek. W budynku resortu rolnictwa przy ul. Żurawiej w Warszawie w godzinach wieczornych postanowiono zorganizować tam pokaz mody duetu Paprocki&Brzozowski.
W wydarzeniu udział wzięły też media, w tym m.in. portal Plejada należący do koncernu Ringier Axel Springer Polska.
Co za odlot! Oni tak na poważnie? Pokaz mody w ministerstwie!
To wydarzenie wzbudziło wiele emocji i krytycznych komentarzy pod adresem resortu rolnictwa, który przeznaczył publiczną przestrzeń na zamkniętą imprezę z udziałem ludzi ze świata mody i mainstreamowych mediów.
Rolnicy oburzeni. "To symbol utraty powagi"
Oprócz polityków opozycji i części dziennikarzy, oburzeni też są sami rolnicy. NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych w tej sprawie napisało list otwarty do premiera Donalda Tuska.
Dla polskich rolników jest to nie tylko kwestia jednego wydarzenia. Jest to symbol utraty powagi instytucji państwowej, która została powołana po to, aby służyć polskiej wsi, bronić interesów rolników i zapewniać bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Ministerstwo Rolnictwa to nie klub, sala bankietowa ani wybieg dla modelek. To miejsce, w którym powinno się walczyć o przyszłość polskich gospodarstw
- czytamy w oświadczeniu.
Rolnik zniesmaczony imprezą w MRiRW: "To nie powinno mieć miejsca"
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Tomasza Ognistego z NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych. Nie ukrywa on, że jest zniesmaczony poczynaniami ministra Stefana Krajewskiego w ostatnim czasie.
W budynkach użyteczności publicznej to w ogóle nie powinny odbywać się takie akcje. Ale patrząc na to wszystko, co się wydarzyło chociażby na targach w Poznaniu, gdzie minister Krajewski reklamował chińskie ciągniki na stanowisku dealera, gdzie dealer dostał niesamowitą kryptoreklamę, nie ma co się dziwić
- mówi dla portalu wPolityce.pl Tomasz Ognisty.
Związkowiec wspomina, że wraz z innymi rolnikami z organizacji związkowych był na rozmowach w siedzibie na Żurawiej i wówczas, mimo że byli w małej grupie, musieli przejść szczegółową kontrolę na wejściu, tymczasem osoby na prywatny pokaz miały być wpuszczane jedynie za okazaniem imiennego zaproszenia.
Promocja polskiej żywności? "Głupszego wytłumaczenia nie mogli znaleźć"
Tomasz Ognisty komentuje również oświadczenie ministerstwa rolnictwa, które stwierdziło że w ramach imprezy firma, która organizowała pokaz, miała również zorganizować podczas gali stanowisko do promocji polskiej żywności wysokiej jakości.
Powiem tak po chłopsku, głupszego wytłumaczenia nie mogli znaleźć (...) Zapytam inaczej. Dlaczego o tym nie było informacji wcześniej? Chętnie byśmy przyszli, popatrzyli, dlaczego to było robione tylko na zaproszenie?
- pyta się rolnik.
Ognisty odnosi się również do fragmentu, w którym ministerstwo twierdzi, iż nikt z merytorycznych pracowników resortu nie brał udziału w imprezie.
Tam był szef gabinetu ministra Stefana Krajewskiego - Michał Zarzecki. Był również na pokazie młodych dyrektor generalny Ministerstwa Rolnictwa Marek Cieśliński. W którym momencie była ta promocja polskiej żywności? No całkowicie niespójne i za to powinien ponieść konsekwencje przede wszystkim Stefan Krajewski
- uważa związkowiec, sugerując że należy odwołać ministra rolnictwa.
PSL porzucił rolników?
Zdaniem członka NSZZ "Solidarność" RL to kolejny przykład, że PSL, partia, która w teorii ma reprezentować interesy rolników, dawno ich porzuciła.
Polskie Stronnictwo Ludowe już jakby odpuściło rolnictwo, bo i ustawa o związkach partnerskich i to ten pokaz młody w Ministerstwie Rolnictwa - to chyba mówi samo za siebie, że PSL już o polskim rolnictwie nie pamięta
- twierdzi Ognisty.
"Gdyby rządził PiS, byłaby wielka afera"
Na koniec skierował swoje pytanie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, aby wskazali oni kto jest odpowiedzialny za organizację wydarzenia po stronie resortu.
Kto na to zezwolił do budynku rządowego zrobić taki pokaz dla dziennikarzy, dla osób z zewnątrz, gdzie rolnicy nie mogli wejść, a weszły osoby całkowicie niezwiązane z rolnictwem? My jako rolnicy polscy nie przyjmujemy żadnego tłumaczenia i nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co by było w momencie, gdyby w Polsce rządziła Zjednoczona Prawica i coś takiego miały miejsce
- twierdzi Tomasz Ognisty.
źródła: solidarnoscri.pl/wpolityce.pl
