"Królewski tron" Krajewskiego. Resort postawił luksusowe... sedesy"Królewski tron" Krajewskiego. Resort postawił luksusowe... sedesy

Luksusowe toalety za kilka tysięcy na wyłączny użytek ministrów? To brzmi jak ponury żart, ale to najszczersza prawda. Takiego odkrycia dokonali trzej posłowie PiS w trakcie kontroli poselskiej w siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. "Ministerialne SPA dla czterech liter" - skomentował poseł Sebastian Łukaszewicz.
Tego dość niespodziewanego odkrycia dokonali posłowie PiS podczas kontroli poselskiej w związku z wydatkami na galę mody, którą ministerstwo organizowało kilka dni temu. Pisaliśmy o tym na łamach wPolityce.pl
Co za odlot! Oni tak na poważnie? Pokaz mody w ministerstwie!
"Królewski tron" w toalecie ministerstwa
Jednak to, co odkryli posłowie Sebastian Łukaszewicz, Andrzej Śliwka i Dariusz Stefaniuk chyba musiało ich zaskoczyć dużo bardziej niż faktury za organizacje imprezy modowej. Bowiem po wejściu do jednej z łazienek natrafili na iście "królewski tron".
Trzeba powiedzieć: mają rozmach! Kilka tysięcy złotych na zachcianki Stefana Krajewskiego, Adama Nowaka i Małgorzaty Gromadzkiej. Państwo ministrowie zamontowali sobie w resorcie… luksusowe toalety z elektronicznymi deskami myjącymi. To nie żart
- napisał na portalu X poseł Łukaszewicz.
SPA dla "czterech liter"
Jak się okazało, te luksusowe toalety są przeznaczone do wyłącznego użytku wspomnianych ministrów poprzez elektroniczny dostęp za pomocą przepustki.
Mycie tylne i damskie, dysza 3w1, mycie oscylacyjne i masaż pulsacyjny. Ministerialne SPA dla czterech liter. Podgrzewane siedzisko, żeby władza przypadkiem nie poczuła chłodu. Regulacja temperatury, ciśnienia wody, a nawet pozycji dyszy tutaj przynajmniej wszystko da się ustawić. Do tego suszenie ciepłym powietrzem i tryb TURBO. Jest nawet czujnik zajętości i sedes przynajmniej wie, kiedy minister pracuje. I tryb oszczędzania energii
- opisał walory urządzenia poseł PiS.
Pełen komfort! Wszystko na koszt podatnika
- skwitował polityk.
Trzeba przyznać, że istotnie minister Krajewski urządził sobie iście "królewski tron" w siedzibie ministerstwa. Pytanie - ile podatnicy musieli zapłacić za ten powiew luksusu w ministerialnej toalecie?
kh/źr. wPolityce.pl/x.com
