Po latach ciężkiej walki o podmiotowość przychodzi premiaPolska szybko awansuje w polityce międzynarodowej. Po latach ciężkiej walki o podmiotowość przychodzi premia

Ta wizyta to także chwila, gdy umiera mikromania, tak w naszym kraju powszechna.
Wizyta prezydenta Joe Bidena otwiera nowy etap w relacjach polsko-amerykańskich. Dlaczego? Bo już pierwsze godziny dowodzą, że dziś to nie tylko Stany Zjednoczone są ważne dla Polski, ale również Polska jest bardzo ważna dla USA. To widać, słychać i czuć. To nie jest tylko kurtuazyjna wizyta do odhaczenia. To wizyta w kraju kluczowym dla globalnego układu sił.
Polska szybko awansuje w polityce międzynarodowej. Po latach ciężkiej walki o podmiotowość przychodzi premia. W dramatycznych okolicznościach wojny za wschodnią granicą, ale przychodzi. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie zmiana polityczna w 2015 roku, która umożliwiła odrzucenie kondominium, oparcie się presji ze wschodu i wyrwanie się spod niemieckiej kurateli, odbudowę państwa, sił zbrojnych, wsparcie dla różnego rodzaju inicjatyw regionalnych.
To, co się dzieje, nie byłoby to możliwe, gdyby nie projekt polityczny, który z takim uporem i z taką determinacją realizował Jarosław Kaczyński, przed 10 kwietnia 2010 roku wraz ze śp. Lechem Kaczyńskim. Dzisiejszy awans nie wziął się z niczego. Wziął się z ciężkiej pracy, z dobrej diagnozy, z odwagi. I z niesamowitej odporności na presje, które przecież budowali także ci, którzy dziś tak pięknie klaszczą.
Ta wizyta to także chwila, gdy umiera mikromania, tak w naszym kraju powszechna. Nie jesteśmy krajem, który nic nie może, i który nic nie znaczy. Jesteśmy krajem takiej wielkości i tak położonym, że zasługujemy na grę w pierwszej lidze europejskiej. Musimy tylko wierzyć w siebie, i konsekwentnie iść do celu.
