"Nowe hasło KO: mamy was w dup...". Burza po nagraniu z Kacprzykiem!"Nowe hasło KO: mamy was w dup...". Burza po nagraniu z Kacprzykiem!
Ujawnione dziś przez Kanał Zero nagrania z rozmowy Dawida Kacprzyka z pacjentem wywołały ogromną lawinę komentarzy. Internauci są w szoku, że skompromitowany polityk KO jest tak pewny siebie i nie czuje żadnej skruchy. "Są granice cynizmu i bezczelności" - piszą na portalu X.
Przypomnijmy, portal Zero.pl opisał w czerwcu sprawę lekarza i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka. Jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym medyk miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy wynikało też, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Już 12 września przed nowym miejscem pracy Dawida Kacprzyka był reporter Telewizji wPolsce24 Jacek Pyrzanowski, który jako pierwszy z kamerą poinformował o nowym miejscu pracy działacza KO. To Centrum Medyczne, które współpracuje z Narodowym Funduszem Zdrowia, w Jaktorowie, gdzie Kacprzyk pełni funkcję internisty.
Tymczasem Kanał Zero dokonał dziennikarskiej prowokacji, nagrywając wizytę lekarską u skompromitowanego polityka. Na opublikowanym nagraniu Dawid Kacprzyk pytany przez fałszywego pacjenta o aferę odpowiada wprost: "Mam to w d*pie".
Co za buta! Kacprzyk nagrany ukrytą kamerą. "Mam to w dup..."
Internauci bezlitośni: "Nowe hasło KO: mamy was w d*pie"
Opublikowane materiały szerokim echem rozniosły się po sieci, gdzie wywołały one zgodne reakcje, iż słowa Kacprzyka są przykładem buty i arogancji człowieka, który jest odpowiedzialny za głośną aferę medialną.
Człowiek się starzeje, obojętnieje na cynizm i bezczelność. Ale są jednak granice. Właśnie do nich docieramy
- podsumował nagrania Agaton Koziński, dziennikarz.
Jakby w trakcie wizyty lekarskiej lekarz i obcy mi człowiek wypaliłby, że ma coś „w d*pie”, to chyba bym zaniemówił i już nie wrócił. Nawet, gdy byłby to proktolog
- napisał mec. Bartosz Lewandowski.
Hasło wyborcze Koalicji Obywatelskiej w czasie przyszłorocznej kampanii wyborczej: „MAMY WAS W D*PIE!”
- skwitował ironicznie Adam Abramczyk, dawniej wielki zwolennik Tuska, a dziś jeden z jego krytyków.
Działacz KO, pan Kacprzyk, śmieje się Polakom prosto w oczy. Włos mu z głowy nie spadł. Jest kryty przez swoich koleżków. Nie został przesłuchany, nie ma zarzutów, jego jedyny problemem w całej aferze jest to, że nie może zbyt często jeździć swoim Porsche do szpitala. Buta, arogancja, pogarda. Znak rozpoznawczy tego środowiska politycznego.
- podsumował Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP.
Innymi słowy: "Mam szerokie plecy i mogę robić, co chcę". Praworządność, Kon-sty-tu-cja, a Kacprzyk do dziś nieprzesłuchany
- zwróciła uwagę Dorota Spyrka z Razem.
kh/x.com/wpolityce.pl
